Pomysły dla Poznania od Miami po Lahti

Michał Wybieralski
09.08.2010 , aktualizacja: 09.08.2010 19:16
A A A Drukuj
Ukryte pod ziemią kosze na śmieci oraz SMS-y informujące o czasie odjazdu najbliższego autobusu to kolejne zgłoszenia w wakacyjnym konkursie "Gazety".
Podziemne zbiorniki na śmieci z Porto
Fot. Archiwum Czytelnika
Podziemne zbiorniki na śmieci z Porto
Pan Piotr Kaczmarek przysłał do nas niemal 30 pomysłów! Najciekawsze to pasy autobusowo-tramwajowe rodem z Krakowa, przetłumaczenie rozkładu jazdy MPK oraz tabliczek z historiami ulic i placów na angielski i niemiecki, składane stoiska na bazarach, które sprzątają kupcy, tak jak w Holandii (np. na Rynku Jeżyckim, Łazarskim) i w godzinach wieczornych nie straszą one pustymi straganami, bo są np. placami. - Warto zastanowić się nad stworzeniem punktu widokowego na Ratuszu, malować murale na pustych ścianach kamienic, jak to się robi we Wrocławiu - wylicza. - Poznaniowi przydałoby się po prostu więcej przestrzeni dla ludzi, małej architektury i równych, estetycznych chodników - uważa pan Piotr.

Ułatwienie dla podróżujących autobusami przywiózł z Portugalii pan Zbigniew Adamski. - Na każdym przystanku przy konkretnym autobusie widnieje numer, pod który można wysłać SMS. W odpowiedzi otrzymamy informację o tym, czy autobus już odjechał lub za ile przyjedzie - odpisuje. - Od razu wiadomo, czy warto czekać na przystanku, czy wybrać inną linię, albo pójść dalej pieszo. Wszystko to jest możliwe dzięki GPS-owi zamontowanemu w każdym autobusie - wyjaśnia. W Porto pan Zbigniew widział też inne rozwiązanie dla Poznania. - To kosze na śmieci ukryte pod ziemią - pisze. - Nie szpecą krajobrazu, ponieważ widoczne są tylko małe, ładne pojemniki. Oczywiście każdy do innego typu śmieci: szkła, plastiku itd. Godne naśladowania - uważa. Niemal identyczne rozwiązanie pani Agnieszka Guźniczak podpatrzyła na Teneryfie. - Oprócz niewątpliwie lepszej estetyki, tak istotnej zwłaszcza w centrum, chronimy też śmieci przed słońcem, a ulicę przed niemiłymi zapachami - opisuje.

Propozycję na uatrakcyjnienie Ławicy ma pani Jolanta Kaczor. - W niemieckim Oschersleben w parku w centrum atrakcją jest kawiarnia w samolocie. Frajda dla turystów. Taka kawiarnia w wycofanym z lotów samolocie byłaby nie lada atrakcją na Ławicy - uważa.

Pani Elżbieta podrzuca pomysł ożywienia jeziora, zaczerpnięty z fińskiego Lahti. - Z dobrze utrzymanej nadbrzeżnej promenady można podziwiać zacumowane jachty, wspiąć się po pomoście do zacumowanej kawiarni i restauracji, w której spotykają się całe rodziny - pisze. W ten sposób można by zagospodarować nabrzeże np. Rusałki.

W naszym konkursie wracają pomysły dla rowerzystów. Pani Agata Bonenberg podpatrzyła jedno z nich w Miami. - To uchwyty-bagażniki zamontowane na masce autobusu, dzięki którym można przewozić rowery - pisze.

Od Niemców możemy się uczyć ekologicznych rozwiązań, uważa pan Tomasz Pawlak. I podpowiada: - Niemcy wprowadzili kaucję za każdy zakupiony plastikowy pojemnik (butelka, kubek po piwie). Na imprezie masowej nie zauważyłem ani jednego plastikowego pojemnika leżącego na ziemi. Euro dodatkowej opłaty (do zwrotu) i czysto jak nigdy!

Czekamy na zgłoszenia

Co tydzień do końca wakacji będziemy nagradzać aparatami fotograficznymi najciekawsze pomysły, przywiezione z wakacji. Czekamy na e-maile - najlepiej ze zdjęciami lub filmami. Szukamy rozwiązań, które można przenieść do Poznania, by poprawić jakość życia w mieście. Piszcie: czytelnicy@poznan.agora.pl. Po zakończeniu konkursu przekażemy wszystkie zgłoszenia radnym i prezydentowi Ryszardowi Grobelnemu i spytamy, czy zamierzają je wdrożyć w Poznaniu.

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy