Tramwajem jednak pojedziemy na Wschód
08.08.2010
, aktualizacja: 08.08.2010 21:27
Do końca roku Zarząd Transportu Miejskiego ma skompletować wszystkie dokumenty do budowy trasy tramwajowej do stacji Poznań-Wschód. Jest duża szansa, że prace ruszą jeszcze przed Euro 2012
ZOBACZ TAKŻE
- Chaos komunikacyjny na Śródce, kilometrowe korki (10-08-10, 21:57)
- A gdyby tak zamknąć Garbary dla samochodów? (10-08-10, 09:00)
- Słoń poprowadzi kierowców z autostrady do ZOO? (09-08-10, 13:00)
- Zgnieć butelkę za kupon: kolejne pomysły z wakacji (09-08-10, 09:00)
- Drogi na Euro: samolocik cacy, a piłeczka be? (07-08-10, 08:00)
- Coraz większy ruch na poznańskiej Ławicy (06-08-10, 12:25)
Ta trasa miała być jedną z trzech, obok trasy na Franowo i przedłużenia PST, dużych tramwajowych inwestycji przed Euro 2012.
Mieszkańcy Zawad i ul. Głównej oraz dojeżdżający do Poznania pociągiem wreszcie mogliby szybko, bez konieczności stania w korkach, dostać się do centrum miasta. Projekt nowej trasy znalazł się nawet na liście projektów kluczowych Wielkopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego, co oznaczało unijną dotację bez brania udziału w konkursie. Ale wskutek cięć budżetowych władze miasta przesunęły inwestycję. Na dodatek teraz podczas utrudnień związanych z budową kolektora prawobrzeżnego mieszkańcy i dojeżdżający do Poznania z północnych gmin tkwią w korkach na rozkopanych Zawadach, a z powodu remontu torów tramwaje jeżdżą zmienioną trasą do pętli na Miłostowie.
Ale cierpliwości. Miasto nie zamierza czekać z pracami aż do końca mistrzostw. ZTM właśnie ogłosił przetarg na program funkcjonalno-użytkowy, czyli dokument, który oceni całkowity koszt budowy nowej trasy tramwajowej. Jest on niezbędny do uzyskania wszelkiego rodzaju pozwoleń, w tym także unijnego dofinansowania.
- Prace nad trasą do stacji Poznań Główny cały czas trwają. W miejscu nowej pętli zbiegać się będzie komunikacja kolejowa, autobusowa i tramwajowa - przypomina Rusak. Nowa trasa pobiegnie pod wiaduktem kolejowym ul. Zawady, a następnie ul. Główną. Na wysokości ul. św. Michała tramwaj skręci na wschód w okolice stacji kolejowej, przy której powstanie nowa pętla, dworzec autobusowy i parking typu Park&Ride.
Wszystkie dokumenty zarząd chce skompletować do końca roku. Pozostaje jeszcze kwestia wykupu działek oraz oczywiście możliwości finansowych miasta. Zdaniem Rusaka najbardziej pesymistyczna wersja zdarzeń zakłada, że budowa trasy zakończy się w 2015 r.
Po zrealizowaniu inwestycji wydłużona zostanie trasa linii tramwajowych 1 i 7, które dotychczas zawracały na pętli Zawady. A ona to dziś nie tyle popularne miejsce przesiadek, co jedynie końcówka, na której tramwaje mogą zawrócić. Mieszkańcy Zawad i Głównej dojeżdżają do węzła na Śródce przede wszystkim autobusami. Wydłużenie trasy tramwajowej aż do stacji Poznań-Wschód powinno to zmienić.
Możliwe, że ZTM uruchomi kolejną linię dowożącą pasażerów wysiadających z pociągu do centrum.
Co stanie się z remontowaną właśnie pętlą Zawady? - Nie remontujemy pętli, ale jedynie ją odtwarzamy. Jej los stoi na razie pod znakiem zapytania. O jej likwidacji możemy pomyśleć dopiero po uruchomieniu nowej trasy. Nie możemy na dwa lata pozbawić pasażerów komunikacji tramwajowej - mówi Rusak.
Mieszkańcy Zawad i ul. Głównej oraz dojeżdżający do Poznania pociągiem wreszcie mogliby szybko, bez konieczności stania w korkach, dostać się do centrum miasta. Projekt nowej trasy znalazł się nawet na liście projektów kluczowych Wielkopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego, co oznaczało unijną dotację bez brania udziału w konkursie. Ale wskutek cięć budżetowych władze miasta przesunęły inwestycję. Na dodatek teraz podczas utrudnień związanych z budową kolektora prawobrzeżnego mieszkańcy i dojeżdżający do Poznania z północnych gmin tkwią w korkach na rozkopanych Zawadach, a z powodu remontu torów tramwaje jeżdżą zmienioną trasą do pętli na Miłostowie.
Ale cierpliwości. Miasto nie zamierza czekać z pracami aż do końca mistrzostw. ZTM właśnie ogłosił przetarg na program funkcjonalno-użytkowy, czyli dokument, który oceni całkowity koszt budowy nowej trasy tramwajowej. Jest on niezbędny do uzyskania wszelkiego rodzaju pozwoleń, w tym także unijnego dofinansowania.
- Prace nad trasą do stacji Poznań Główny cały czas trwają. W miejscu nowej pętli zbiegać się będzie komunikacja kolejowa, autobusowa i tramwajowa - przypomina Rusak. Nowa trasa pobiegnie pod wiaduktem kolejowym ul. Zawady, a następnie ul. Główną. Na wysokości ul. św. Michała tramwaj skręci na wschód w okolice stacji kolejowej, przy której powstanie nowa pętla, dworzec autobusowy i parking typu Park&Ride.
Wszystkie dokumenty zarząd chce skompletować do końca roku. Pozostaje jeszcze kwestia wykupu działek oraz oczywiście możliwości finansowych miasta. Zdaniem Rusaka najbardziej pesymistyczna wersja zdarzeń zakłada, że budowa trasy zakończy się w 2015 r.
Po zrealizowaniu inwestycji wydłużona zostanie trasa linii tramwajowych 1 i 7, które dotychczas zawracały na pętli Zawady. A ona to dziś nie tyle popularne miejsce przesiadek, co jedynie końcówka, na której tramwaje mogą zawrócić. Mieszkańcy Zawad i Głównej dojeżdżają do węzła na Śródce przede wszystkim autobusami. Wydłużenie trasy tramwajowej aż do stacji Poznań-Wschód powinno to zmienić.
Możliwe, że ZTM uruchomi kolejną linię dowożącą pasażerów wysiadających z pociągu do centrum.
Co stanie się z remontowaną właśnie pętlą Zawady? - Nie remontujemy pętli, ale jedynie ją odtwarzamy. Jej los stoi na razie pod znakiem zapytania. O jej likwidacji możemy pomyśleć dopiero po uruchomieniu nowej trasy. Nie możemy na dwa lata pozbawić pasażerów komunikacji tramwajowej - mówi Rusak.
- 50 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
-
Tramwajem jednak pojedziemy na Wschód
gaid
08.08.10, 22:23
kolejna inwestycja, bez ktorej Poznan mozna sobie wyobrazic. a nowonaramowickaod 20 lat w kolejce...»
-
Tramwajem jednak pojedziemy na Wschód
michmaj
09.08.10, 01:17
A kiedy tramwaj na Kopernika?»
-
Dokładnie.Są ważniejsze miejsca.Kiełbase wyborczą
cegla000
09.08.10, 09:17
trzeba jednak rzucać...Przecież tam od lat nie powstały żadne inwestycje mieszkaniowe.Dopiero wydłużenie poza granice miasta miałyby jakiś sens (Koziegłowy, Czerwonak)»
Najczęściej czytane24 htydzień




