Bilety strefowe MPK - towar deficytowy
06.08.2010
, aktualizacja: 06.08.2010 17:16
Bilety na strefę A+B to towar wyjątkowo pożądany. Nie ma ich w kioskach, ani nawet w nowych biletomatach - skarży się nasz czytelnik Arkadiusz Kozłowski. ZTM obiecuje, że będzie ich więcej
Arkadiusz Kozłowski mieszka w Swarzędzu, zdarza mu się podróżować miejską linią 55. Od kwietnia, kiedy Zarząd Transportu Miejskiego wprowadził strefy komunikacyjne, jego miejscowość znajduje się w strefie B. Aby dojechać do Poznania, musi więc kupić bilet strefowy A+B. Problem w tym, że te bilety to wyjątkowo rzadki towar. Nie można ich kupić ani a sklepie w Swarzędzu, ani w Poznaniu. Nawet w nowiutkich autobusach MPK, w których zamontowano biletomaty. Bo zdarza się, że automaty akurat takich biletów nie wydają.
List pana Arkadiusza w tej sprawie opublikowaliśmy w środowym wydaniu "Gazety". Okazało się jednak, że pasażerów, którzy mają podobne problemy, jest więcej.
Zarzuty naszego czytelnika potwierdza pani Katarzyna, która również mieszka w Swarzędzu i często jeździ miejską linią 55. - Wiele razy zdarzało się, że nie mogłam dostać biletu - przyznaje. Pasażerka nie jest zadowolona z wprowadzenia biletów strefowych. - Linią 55 dojeżdżam ze Swarzędza do Malty, według rozkładu to ok. 15 minut. Ale odkąd pojawiły się strefy, nie mogę już korzystać z biletów 15-minutowych, bo na strefę A+B takich w ogóle nie ma. Przepłacam więc, kupując półgodzinne - skarży się pani Katarzyna.
Na problem z zakupem biletów narzeka też Marek Pietrzyński, radny z Koziegłów. - Bardzo często jeżdżę linią 72, na Winogrady. Bilety na strefę A+B kupuję u siebie, bo w Poznaniu rzadko kiedy można je dostać - potwierdza Pietrzyński.
On również uważa, że w ofercie ZTM-u brakuje 15-minutowych biletów na strefę A+B. - Wiele osób dojeżdża z Koziegłów do pracy na ul. Bałtycką. To zaledwie 10 minut drogi, a wszyscy muszą kupować bilety półgodzinne - dodaje Pietrzyński.
- Po co wprowadza się podział na strefy, jeżeli nie można kupić biletów innych niż na strefę A? I po co za ciężkie pieniądze umieszcza się w autobusach automaty, które nie spełniają swojej funkcji? - pyta Kozłowski.
Iwona Gajdzińska, rzeczniczka MPK: - Bardzo przepraszamy wszystkich pasażerów, którzy nie mogli kupić biletu na strefy A+B na pokładzie autobusu linii 55. Kupiliśmy urządzenia sprawdzone w eksploatacji, które były przez nas wcześniej testowane, ale technika bywa niestety zawodna. Naprawa biletomatu odbędzie się w ramach gwarancji udzielonej przez producenta - mówi rzeczniczka.
Zbigniew Rusak z ZTM obiecuje zaś, że biletów będzie więcej. - Bilety na strefy A+B i A+B+C reklamujemy w wielu placówkach. Sprzedawców zachęcamy wyższymi prowizjami. W przypadku biletów na strefę A wynosi ona do 5 proc. Na strefy podmiejskie - do 7,5 proc. Z biegiem czasu z pewnością będzie je łatwiej kupić - mówi Rusak.
A co z wprowadzeniem 15-minutowych biletów na strefę A+B? - ZTM rozważa ich wprowadzenie. Cały czas zbieramy wnioski od mieszkańców, zmiany prawdopodobnie wprowadzimy przy kolejnej regulacji biletów - dodaje szef ZTM-u.
- 4 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
-
Bilety strefowe MPK - towar deficytowy
medenes
06.08.10, 20:19
a w moBilet jest ich pod dostatkiem. Ile się chce. I to bez kolejki :)»
-
Bardzo się dziwię redaktorom GW
cegla000
07.08.10, 00:00
,że takie odpowiedzi jak p. Gajdzińskiej i Rusaka są dla nich satysfakcjonującei z wielką dumą prezentują je na łamach gazety. Jak dla mnie to kompletnaporażka dziennikarstwa i kpina z »
Najczęściej czytane24 htydzień




