Sama sobie udzielała pożyczek. Grozi jej osiem lat
06.08.2010
, aktualizacja: 06.08.2010 16:27
Kobieta z Chodzieży udzielała fikcyjnych pożyczek ludziom, którzy... nawet o tym nie wiedzieli. Pieniądze trafiały do jej kieszeni. W sumie wyłudziła ponad 40 tys. zł
- Materiał dowodowy jest bardzo mocny. Jeszcze nie postawiliśmy zarzutów, ale zrobimy to w najbliższych dniach - mówi o sprawie Jarosław Górski z policji w Chodzieży. 40-latka jest na razie tylko podejrzewana. O co? O wyłudzenie 40 tys. zł od swojego pracodawcy.
A było tak. Kobieta pracowała w firmie udzielającej pożyczek. Miała dostęp do danych osobowych klientów, którzy w przeszłości z takich pożyczek korzystali. Postanowiła z tego skorzystać. Zaczęła więc podpisywać fikcyjne umowy z dawnymi klientami, którzy - jak łatwo się domyślić - nie mieli o tym pojęcia. Łącznie było to kilkadziesiąt drobnych pożyczek, w większości przypadków po kilkaset złotych.
Dokąd w rzeczywistości trafiały pieniądze? Oczywiście do kieszeni 40-latki.
Sprawa wyszła na jaw w czerwcu. Wtedy to klienci, którzy "podpisali" umowy, zaczęli dostawać wezwania do zapłaty rat. Sygnały od zdziwionych ludzi dotarły do policji, a ta rozpoczęła dochodzenie. Dotarła do kolejnych osób poszkodowanych w tej sprawie.
Kobieta usłyszy łącznie około 60 zarzutów - dotyczą przywłaszczania powierzonego mienia i poświadczania nieprawdy. Dalej sprawą zajmie się prokuratura. Oszustce może grozić nawet osiem lat więzienia.
A było tak. Kobieta pracowała w firmie udzielającej pożyczek. Miała dostęp do danych osobowych klientów, którzy w przeszłości z takich pożyczek korzystali. Postanowiła z tego skorzystać. Zaczęła więc podpisywać fikcyjne umowy z dawnymi klientami, którzy - jak łatwo się domyślić - nie mieli o tym pojęcia. Łącznie było to kilkadziesiąt drobnych pożyczek, w większości przypadków po kilkaset złotych.
Dokąd w rzeczywistości trafiały pieniądze? Oczywiście do kieszeni 40-latki.
Sprawa wyszła na jaw w czerwcu. Wtedy to klienci, którzy "podpisali" umowy, zaczęli dostawać wezwania do zapłaty rat. Sygnały od zdziwionych ludzi dotarły do policji, a ta rozpoczęła dochodzenie. Dotarła do kolejnych osób poszkodowanych w tej sprawie.
Kobieta usłyszy łącznie około 60 zarzutów - dotyczą przywłaszczania powierzonego mienia i poświadczania nieprawdy. Dalej sprawą zajmie się prokuratura. Oszustce może grozić nawet osiem lat więzienia.
- 6 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
-
Sama sobie udzielała pożyczek. Grozi jej osiem lat
lajkomik
06.08.10, 21:10
Zapomnieliście napisać, że głosowała na Platformę Obywatelską. Przeoczenie?»
-
a skąd ty to ku.rwa niby wiesz, na kogo głosowała?
noise213
06.08.10, 21:50
a skąd ty to ku.rwa niby wiesz, na kogo głosowała?!?!»
-
Re: Sama sobie udzielała pożyczek. Grozi jej osie
ktosiek000
06.08.10, 21:50
Ona po prostu głosowała na PiS :) a nie napisali tego, bo to byłby oczywisty atak na krzyż.»
Najczęściej czytane24 htydzień




