Krzyż przeciw deweloperowi już zniknął
01.08.2010
, aktualizacja: 01.08.2010 18:56
Krzyż na os. Tysiąclecia z napisem "Krzyżu święty wyrwij z rąk szatana nasze boisko sportowe" został wykopany przez radnego, który wcześniej go tam postawił.
Kilkumetrowy krzyż, który miał być symbolem walki z deweloperem stanął na os. Tysiąclecia tydzień temu. Wkopał go tam radny osiedlowy Ryszard Musielak. Przed oknami jego bloku firma deweloperska Dom-Eko chce wybudować pięciopiętrowy budynek. Ale Musielak wolałby boisko. - Ten krzyż to krzyk rozpaczy. Jako radny osiedlowy zrobiłem wszystko, co mogłem, by powstrzymać zakusy inwestorów. Kiedy sądy nie pomagają, to może krzyż pomoże - mówił "Gazecie". W nocy z piątku na sobotę postanowił go jednak usunąć.
Musielak: - Sam go wykopałem, bo po tym całym zamieszaniu, które do tej pory wywołał, można powiedzieć, że już spełnił swoje zadanie. To znaczy przypomniał wszystkim o tym, że mieszkańcy nie chcą w tym miejscu kolejnego bloku. Doszło nawet do tego, że sprawa krzyża dla niektórych była ważniejsza, niż boisko. A przecież nie tego chciałem.
Krzyż podzielił mieszkańców Rataj. Jedni, jak Helena Andrzejewska byli oburzeni, mówiąc, że "krzyż jest symbolem, nie można go sobie stawiać ot tak!" Inni popierali pomysł radnego. Musielak przyznaje, że mieszane opinie sąsiadów miały także wpływ na jego decyzję: - Poczułem, że oni tego krzyża tam nie chcą. A nie chciałem nikogo zmuszać do duchowych rozterek, czy to właściwe miejsce na krzyż. I co tu jest ważne, krzyż, blok, czy boisko.
Musielak: - Sam go wykopałem, bo po tym całym zamieszaniu, które do tej pory wywołał, można powiedzieć, że już spełnił swoje zadanie. To znaczy przypomniał wszystkim o tym, że mieszkańcy nie chcą w tym miejscu kolejnego bloku. Doszło nawet do tego, że sprawa krzyża dla niektórych była ważniejsza, niż boisko. A przecież nie tego chciałem.
Krzyż podzielił mieszkańców Rataj. Jedni, jak Helena Andrzejewska byli oburzeni, mówiąc, że "krzyż jest symbolem, nie można go sobie stawiać ot tak!" Inni popierali pomysł radnego. Musielak przyznaje, że mieszane opinie sąsiadów miały także wpływ na jego decyzję: - Poczułem, że oni tego krzyża tam nie chcą. A nie chciałem nikogo zmuszać do duchowych rozterek, czy to właściwe miejsce na krzyż. I co tu jest ważne, krzyż, blok, czy boisko.
- 4 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów
-
Krzyż przeciw deweloperowi już zniknął
perepere8
02.08.10, 00:15
widac, ze nastaly takie czasy, ze krzyzem mozna bardzo skutecznie terroryzowac kazdego, w kazdej sprwaie. tylko w polsce.»
-
Krzyż przeciw deweloperowi już zniknął
kiryloszomber
02.08.10, 08:19
No wiecie co? Radny a z krzyżem walczy? To co z tego, że on go tam postawił???Raz postawiony krzyż - że tak to ujmę - ukorzenia się moralnie i już go tknąćnie wolno. Nigdy! Nikomu i niczemu!»
-
Krzyż przeciw deweloperowi już zniknął
mkb-726
02.08.10, 12:16
Ja mieszkalam na tym osiedlu ponad 20 lat jest mi przykro ze zamiast dzieci biegajacych po boisku beda staly jakies budynki przed moim oknem to juz nei to samo osiedle co kiedys »
Najczęściej czytane24 htydzień




