Gimnazjaliści historii będą uczyć się z gier komputerowych!
30.07.2010
, aktualizacja: 30.07.2010 17:53
Dopiero w wieku 16-17 lat młodzież dowie się o II wojnie światowej i pozna historię PRL-u. Czy gimnazjaliści mają czerpać wiedzę o II wojnie światowej z gier komputerowych? To poważny błąd - pisze w liście do "Gazety" Elżbieta Kaźmierska, nauczycielka historii w gimnazjum z 17-letnim stażem.
Od 17 lat jestem nauczycielem historii. Obecnie pracuję w gimnazjum. Krytycznie oceniam zmiany wprowadzone przez MEN w podstawie programowej. Z obecnej podstawy programowej gimnazjum wykreślono historię po 1918 roku. Treści te przeniesiono do szkoły ponadgimnazjalnej. To poważny błąd.
1. Według nowej podstawy programowej dokładną wiedzę o wydarzeniach po 1918 roku uczeń posiadłby dopiero w kasie pierwszej liceum, a więc wieku 16-17 lat. Moim zdaniem to stanowczo za późno. Rodzi się też pytanie, co z tymi uczniami, którzy porzucą naukę po gimnazjum? Nigdy nie poznają tych wydarzeń? Wiedzę o II wojnie światowej będą czerpali z gier komputerowych? 2. W gimnazjum omawiana jest literatura z okresu II wojny światowej. Wiedza uczniów o II wojnie światowej wyniesiona z domu i ze szkoły podstawowej często jest zbyt mała, więc dotychczas wielu polonistów z przerabianiem np.:"Kamieni na szaniec" czekało, aż na historii młodzież rozpocznie omawianie lat 1939-1945. Teraz to będzie niemożliwe. Koniec z korelacją przedmiotów, która była podstawą poprzedniej reformy. 3. Gimnazjaliści interesują się zagadnieniami związanymi z II wojną światową. Realizują bardzo ciekawe projekty związane z tą tematyką (np.: spisują relacje świadków wojny), są bardzo zaangażowani w lekcje, reagują emocjonalnie. Teraz odebrano im możliwość uczenia się tego, co ich bardzo ciekawiło. Gdy we wrześniu poinformowałam "pierwszaków" o zmianach w podstawie programowej, byli bardzo rozczarowani. 4. Dotychczas każdy etap kształcenia był zamkniętą całością, zakończoną egzaminem. W przypadku historii naukę w gimnazjum przed reformą rozpoczynaliśmy od prehistorii w klasie pierwszej, a kończyliśmy początkiem XXI wieku pod koniec klasy trzeciej. To jest logiczna całość. Nie należy części tych treści "urywać". 5. Jestem zwolennikiem nauczania przez powtarzanie, utrwalanie i rozszerzanie treści na kolejnych etapach kształcenia. Nie można powiedzieć gimnazjaliście: "O II wojnie światowej dowiesz się za trzy lata w liceum". Nie można też powiedzieć licealiście: "O starożytnej Grecji uczyłeś się trzy lata temu w gimnazjum - i ta wiedza (jeśli nie zdajesz matury z historii) musi tobie wystarczyć na całe życie". Wiedzę historyczną trzeba powtarzać na każdym etapie kształcenia i rozszerzać w zależności od wieku i możliwości uczniów. 6. Podobno zwolennicy nowych zmian twierdzą, że pewna grupa nauczycieli "nie wyrabiała się" z realizacją całej podstawy programowej w klasie trzeciej (w LO i w gimnazjum). I to ze względu na nich tematy związane z historią po 1919 roku trafiły do klasy pierwszej LO. Odpowiadam krótko: widocznie ci nauczyciele nieudolnie zaplanowali swoją pracę. Jeśli taki proceder ma miejsce w jakiś szkołach to skandal. Nie jest to jednak powód, aby zmieniać podstawę programową w całym kraju! Jeśli pani minister uważa, że w gimnazjum lub w liceum brakuje czasu na realizację podstawy programowej, to należało dodać w klasie trzeciej dodatkową godzinę na nauczanie tego przedmiotu, a nie wyrywać z programu gimnazjum część treści i przerzucać je do szkół ponadgimnazjalnych! 7. Wykreślenie II wojny światowej z nauczania historii w gimnazjum uważam za decyzję wielce szkodliwą dla wychowania patriotycznego nastolatków. Już niebawem polski gimnazjalista znać będzie ustrój polityczny Sparty oraz przebieg Wiosny Ludów we Włoszech, ale ani jedna lekcja historii nie będzie poświęcona II Rzeczpospolitej, II wojnie światowej, Katyniowi itd. Każde państwo realizuje tak zwaną "politykę historyczną". Wycofanie wydarzeń po 1918 roku z nauczania historii w gimnazjum to wielki błąd. Oby ministerstwo prędko wycofało się z tej fatalnej decyzji. 8. Ciągłe "reformowanie oświaty" przez kolejnych ministrów powoduje zamieszanie w szkole, nie sprzyja spokojnemu planowaniu pracy, obciąża finanse rodzin, które muszą kupować nowe podręczniki. To już kolejna reforma w moim życiu i odnoszę wrażenie, że wielu ministrów edukacji chce upamiętnić swoje rządy kolejnymi zmianami.
- 4 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Gimnazjaliści historii będą uczyć się z gier k...
rockville
30.07.10, 20:25
Ze wzgledu na fakt, ze weszlismy do Europy i juz nie jestesmy Polakami tylko Europejczykami polskiego pochodzenia, nalezy dostosowac nauke histori do wymogow rezimowej propagandy.»
Najczęściej czytane24 htydzień




