Wielkopolski tydzień: krzyż desperacji

Michał Wybieralski, " Gazeta Wyborcza"
31.07.2010 , aktualizacja: 30.07.2010 17:41
A A A Drukuj
Osiedlowy radny Ryszard Musielak postawił na os. Tysiąclecia kilkumetrowy krzyż. Przybił do niego tablicę z napisem: "Krzyżu Święty, wyrwij ze szponów szatana nasze boisko sportowe". To protest przeciwko deweloperowi, który chce zbudować budynek wielorodzinny pod oknami Musielaka. Radny widziałby tam boisko.
Krzyż na os. Tysiąclecia był wymierzony przeciwko deweloperowi i jego planom, by zbudować blok zamiast boiska
Fot. Tomasz Kamiński / Agencja G
Krzyż na os. Tysiąclecia był wymierzony przeciwko deweloperowi i jego planom, by zbudować blok zamiast boiska
Nie mogę zaakceptować takiej formy protestu. Symbole religijne nie powinny służyć do rozwiązywania problemów i załatwiania interesów. Ale rozumiem Musielaka.

Jego krzyż to symbol narastających w Poznaniu konfliktów przestrzennych. To oznaka desperacji mieszkańców, którzy nie mają żadnego wpływu na swoją okolicę.

Wielkopłytowe osiedla mogą nam się nie podobać, ale nie sposób podważyć tego, że są dobrze zaprojektowane. Urbaniści i architekci, biorąc pod uwagę planowaną liczbę mieszkańców, zostawili miejsce na tereny rekreacyjne, place zabaw, szkoły, przedszkola, pawilony handlowe. To duża wartość. Zwłaszcza w dzisiejszych czasach, gdy deweloperzy najchętniej zabudowują całą swoją działkę, może poza drobnym skrawkiem pod parking. Ich osiedla są często o wiele mniej przyjazne do życia niż te z wielkiej płyty.

Wartość modernistycznych osiedli jest niszczona. Poznań nie nadąża z tworzeniem planów zagospodarowania, które - przynajmniej teoretycznie - konsultuje z mieszkańcami. Dokumenty takie określają, w którym miejscu ma stanąć blok, sklep, park. Takiego planu nie ma m.in. dla os. Tysiąclecia. Więc właściciel działki występuje o warunki zabudowy, powołując się na zasadę sąsiedztwa - skoro obok stoją bloki, to i ja mogę postawić budynek podobny do nich. Urząd Miasta musi się na to zgodzić, pomimo że w danym miejscu od kilkunastu lat planowano np. boisko. A mieszkańcy nie mają możliwości zablokowania inwestycji, mogą ją jedynie opóźniać. Są wściekli i zdesperowani, bo obniża się ich jakość życia, a oni nic na to nie mogą zaradzić. Deweloper warunki zabudowy dostaje dość szybko, zaś prace nad planami zagospodarowania ciągną się latami.

Konfliktów podobnych do tego z os. Tysiąclecia będzie zapewne więcej. Przybywać może też krzyży, bo ludzie zobaczyli, że ta forma protestu zwraca uwagę mediów. Poznań musi przyspieszyć prace nad planami zagospodarowania, tworzyć je w porozumieniu z mieszkańcami. Inaczej urzędnicy będą się głowić, co począć z tymi wszystkimi krzyżami.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów