Najpopularniejszy klubowicz: Zenek - dziadek z Mięsnej

Katarzyna Nowak
31.07.2010 , aktualizacja: 30.07.2010 17:37
A A A Drukuj
Popularny klub, na parkiecie tańczą młodzi ludzie. Wśród nich on - 63-latek na rencie. Co taki gość robi w tym miejscu? Rozkręca imprezę i ostro daje czadu! Pan Zenek to najpopularniejszy klubowicz w Poznaniu.
Zenek - dziadek z Mięsnej
Fot. Tomasz Kaminskii / Agencja
Zenek - dziadek z Mięsnej
- Pierwszy raz spotkałem Zenka w klubie Cafe Mięsna przy ul. Mostowej. Stał na środku parkietu, wymachiwał marynarką i tańczył jako jeden z nielicznych - wspomina Dominik, bywalec imprez. - Próbował namówić innych do zabawy. Nigdy wcześniej nie spotkałem osoby z taką werwą, w takim wieku. Zenek jest zawsze uśmiechnięty, jego pozytywna energia jest wyczuwalna na kilometr. Gdyby nasi dziadkowie i babcie brali z niego przykład, świat byłby piękniejszy.

Pan Zenek, w czasach PRL działacz Solidarności, niegdyś pracownik masarni, dziś jest na rencie. Nie ma rodziny, za to czasu - sporo. Imprezowanie stało się dla niego sposobem na życie. - Chodzę do klubów i nawiązuję kontakt z ludźmi, to daje mi prawdziwą radość - opowiada.

O sobie mówi niechętnie, ożywia się tylko, kiedy rozmawiamy o młodzieży i imprezach. - Preferuję blues, jazz, disco, techno i electro. Dokładnie nie pamiętam, kiedy rozpocząłem klubowe życie. Myślę, że było to ok. 20 lat temu.

Znany jest głównie z bywania. I to bywania nie byle gdzie, bo w najpopularniejszych poznańskich klubach : spotkacie go w Cafe Mięsna, Meskalinie czy na KontenerART. Popularność niezwykłego, starszego pana doprowadziła do powstania jego fanklubu na portalu społecznościowym Facebook. Profil „Zenka - dziadka z Mięsnej” zgromadził już ponad tysiąc fanów, głównie młodych poznaniaków i studentów. Fani dzielą się swoimi zdjęciami pana Zenka: z imprezy silent disco czy w wieńcu laurowym na głowie podczas jakiejś imprezy.

Maciej: On jest moim guru, w jakimś klubie na Starym [Rynku - red.] jak siedziałem, to był mistrzem parkietu.

Szymon: Na koncercie Hey to On był główną atrakcją!

- Byłem w Kontenerach na Chwaliszewie, usłyszałem, że niejaki Zenek ma urodziny. Wszyscy składali mu życzenia, śpiewali "Sto lat" - relacjonuje Arek, student z Poznania. - Zdziwiło mnie szczególne zainteresowanie wokół tego staruszka. Pomyślałem: Co taki gość robi w tym miejscu? Teraz już wiem. Rozkręca imprezę i ostro daje czadu!

Agnieszka, 23 lata: - To niesamowite, jaką energię roznosi ten człowiek. Potrafi rozkręcić najnudniejszą imprezę, nie jest natrętny i nikomu nie uprzykrza życia.

Sam Zenek to uosobienie skromności. - Ja po prostu kocham muzykę i młodzież - mówi. Jak odbierają go imprezowicze? - Ludzie na początku podchodzili do mnie z dystansem, jednak dawałem im szansę. Teraz jestem imprezową maskotką i czuję się lubiany - opowiada. Jest chętnie widziany w większości poznańskich lokali, na kameralnych i masowych imprezach. - Choć czasami zdarza się, że nie chcą mnie wpuścić, bo jestem za stary. Jednak jest też mnóstwo kulturalnych ludzi, którzy zapraszają mnie do swoich klubów - mówi.

Konrad Dobrzykowski, współwłaściciel Cafe Mięsna: - Pan Zenek jest traktowany w naszym klubie ulgowo. Jeśli impreza jest odpłatna, czasami wpuszczamy go za darmo. Choć zawsze ma pieniądze na wstęp.

Pan Zenek kocha bawić się z młodymi, ale martwi się o nich. - Młodzież nie potrafi odróżnić tego, co prawdziwe, bo jest ciągle oszukiwana przez skomercjalizowany świat - twierdzi. - Musielibyśmy zmienić nastawienie do życia. Ludzie powinni starać się zrozumieć siebie nawzajem, ważny jest dialog. A propos, idziesz dziś wieczorem do Mięsnej?

Podziel się

  • 10 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    42 głosy