Po kontroli NIK: Awantura o badania kliniczne
29.07.2010
, aktualizacja: 29.07.2010 20:27
Czy Szpital Przemienienia Pańskiego testował nowe leki niezgodnie z prawem? NIK zarzucił poznańskiej klinice, że przeprowadzając eksperymenty, naraziła państwo na co najmniej 500 tys. zł straty. I sugeruje, że mogło dojść do korupcji
ZOBACZ TAKŻE
- Pyry tygodnia od redakcji Gazety (31-07-10, 12:00)
- Licealista z pałą repetuje? "Solidarność" mówi: nie! (30-07-10, 10:00)
- Prezydent Hinc na dywaniku Platformy (30-07-10, 09:00)
Klinika na Garbarach, która podlega Uniwersytetowi Medycznemu, to jeden z największych ośrodków badań eksperymentalnych w kraju. Testuje się w niej nowe leki i sprawdza skuteczność terapii ratujących życie. Co roku rozpoczyna się w niej ok. 170 nowych badań.
Najwyższa Izba Kontroli, która opublikowała raport na temat sytuacji szpitali klinicznych w Polsce, zarzuca dyrekcji poznańskiej lecznicy, że nie potrafiła podać inspektorom rozmiarów badań klinicznych, nie wiedziała, ile lekarze zarabiają na umowach z firmami farmaceutycznymi i łamała przepisy podczas zamówień publicznych. Najpoważniejszy zarzut dotyczy jednak tego, że klinika prowadziła badania na zlecenie firm farmaceutycznych, za które płaciły nie one, ale NFZ. W konsekwencji od 2006 do 2008 r. szpital miał wydać w ten sposób co najmniej 500 tys. zł. - To są poważne nadużycia - mówił wczoraj szef delegatury poznańskiej NIK Jan Kołtun. Choć zastrzegł, że nie ma dowodów, że w klinice doszło do przestępstwa, w raporcie czytamy: "Taka sytuacja sprzyja korupcji i podważa zaufanie do badań eksperymentalnych w Polsce".
Są już konsekwencje raportu. NFZ zażądał właśnie zwrotu pieniędzy, a sprawą zajęła się prokuratura i ABW.
Na czym miałyby polegać nieprawidłowości w poznańskiej klinice? Załóżmy, że do szpitala trafiał pacjent z ostrym zespołem wieńcowym, który wymaga angioplastyki (zabieg poszerzenie naczyń krwionośnych). Szpital klasyfikował go do programu eksperymentalnego, w ramach którego miał być poddany nowej terapii. Zabieg poszerzenia żył lekarze wykonywali na koszt NFZ. A sponsor badań finansował jedynie leczenie farmakologiczne, czyli dawał leki. Tymczasem NIK uważa, że całą procedurę powinna sfinansować firma farmaceutyczna.
W szpitalu wrze. Lekarze tłumaczą, że w Polsce nie powstał żaden dokument, który jasno precyzowałby, w jaki sposób mają być prowadzone badania kliniczne. Obowiązujące przepisy nie rozstrzygają wprost, czy sponsor zobowiązany jest do sfinansowania całej procedury medycznej przewidzianej w protokole badań klinicznych, czy tylko jej części. Projekt takiej ustawy dopiero powstaje w Ministerstwie Zdrowia. - Żadna firma farmaceutyczna nie zgodzi się pokryć kosztów leczenia standardowego. Dlaczego miałaby płacić za angioplastykę, skoro w ramach ubezpieczenia pacjentowi gwarantuje to NFZ? - pyta Szczepan Cofta, naczelny lekarz Szpitala Przemienienia Pańskiego.
Stefan Grajek, ordynator I kliniki kardiologii: - Od dwóch lat rozpaczliwie walczymy z kontrolerami NIK o zachowanie badań klinicznych w szpitalu. A przecież prowadzenia nowych leków to szansa dla chorych.
Czy klinika będzie musiała oddać pieniądze, na razie nie wiadomo. Szefowie szpitala o rozstrzygnięcie sporu poprosili Ministerstwo Zdrowia, NFZ i ministra ds. walki z korupcją Julię Piterę.
Najwyższa Izba Kontroli, która opublikowała raport na temat sytuacji szpitali klinicznych w Polsce, zarzuca dyrekcji poznańskiej lecznicy, że nie potrafiła podać inspektorom rozmiarów badań klinicznych, nie wiedziała, ile lekarze zarabiają na umowach z firmami farmaceutycznymi i łamała przepisy podczas zamówień publicznych. Najpoważniejszy zarzut dotyczy jednak tego, że klinika prowadziła badania na zlecenie firm farmaceutycznych, za które płaciły nie one, ale NFZ. W konsekwencji od 2006 do 2008 r. szpital miał wydać w ten sposób co najmniej 500 tys. zł. - To są poważne nadużycia - mówił wczoraj szef delegatury poznańskiej NIK Jan Kołtun. Choć zastrzegł, że nie ma dowodów, że w klinice doszło do przestępstwa, w raporcie czytamy: "Taka sytuacja sprzyja korupcji i podważa zaufanie do badań eksperymentalnych w Polsce".
Są już konsekwencje raportu. NFZ zażądał właśnie zwrotu pieniędzy, a sprawą zajęła się prokuratura i ABW.
Na czym miałyby polegać nieprawidłowości w poznańskiej klinice? Załóżmy, że do szpitala trafiał pacjent z ostrym zespołem wieńcowym, który wymaga angioplastyki (zabieg poszerzenie naczyń krwionośnych). Szpital klasyfikował go do programu eksperymentalnego, w ramach którego miał być poddany nowej terapii. Zabieg poszerzenia żył lekarze wykonywali na koszt NFZ. A sponsor badań finansował jedynie leczenie farmakologiczne, czyli dawał leki. Tymczasem NIK uważa, że całą procedurę powinna sfinansować firma farmaceutyczna.
W szpitalu wrze. Lekarze tłumaczą, że w Polsce nie powstał żaden dokument, który jasno precyzowałby, w jaki sposób mają być prowadzone badania kliniczne. Obowiązujące przepisy nie rozstrzygają wprost, czy sponsor zobowiązany jest do sfinansowania całej procedury medycznej przewidzianej w protokole badań klinicznych, czy tylko jej części. Projekt takiej ustawy dopiero powstaje w Ministerstwie Zdrowia. - Żadna firma farmaceutyczna nie zgodzi się pokryć kosztów leczenia standardowego. Dlaczego miałaby płacić za angioplastykę, skoro w ramach ubezpieczenia pacjentowi gwarantuje to NFZ? - pyta Szczepan Cofta, naczelny lekarz Szpitala Przemienienia Pańskiego.
Stefan Grajek, ordynator I kliniki kardiologii: - Od dwóch lat rozpaczliwie walczymy z kontrolerami NIK o zachowanie badań klinicznych w szpitalu. A przecież prowadzenia nowych leków to szansa dla chorych.
Czy klinika będzie musiała oddać pieniądze, na razie nie wiadomo. Szefowie szpitala o rozstrzygnięcie sporu poprosili Ministerstwo Zdrowia, NFZ i ministra ds. walki z korupcją Julię Piterę.
- 8 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
-
Po kontroli NIK: Awantura o badania kliniczne
rts44
29.07.10, 21:57
jest to jeszcze jeden dowod,ze sami lekarze sa wrogo nastawieni na wszelkie prace majace za cel unormowanie calej sluzby zdrowia.w/g zasady,ze lepiej sie plywa w metnej wodzie lekarze tylko »
-
Ciekawa argumentacja NIK ...
wnukmarycha
30.07.10, 00:09
... prowadzi do wniosku, że w przypadku naprawy karoserii po stłuczce producent eksperymentalnego lakieru miałby płacić i za klepanie blachy lub nawet za nową blachę.»
-
Po kontroli NIK: Awantura o badania kliniczne
emissarius
30.07.10, 09:56
Tak na marginesie ciekawi mnie, czy pacjentów kwalifikowanych do programu eksperymentalnego proszono o zgodę na tego rodzaju leczenie. I na ile była to zgoda świadoma. »
Najczęściej czytane24 htydzień




