Po kontroli NIK: Awantura o badania kliniczne

Sylwia Sałwacka
29.07.2010 , aktualizacja: 29.07.2010 20:27
A A A Drukuj
Czy Szpital Przemienienia Pańskiego testował nowe leki niezgodnie z prawem? NIK zarzucił poznańskiej klinice, że przeprowadzając eksperymenty, naraziła państwo na co najmniej 500 tys. zł straty. I sugeruje, że mogło dojść do korupcji

Fot. SXC/forwardcom
Klinika na Garbarach, która podlega Uniwersytetowi Medycznemu, to jeden z największych ośrodków badań eksperymentalnych w kraju. Testuje się w niej nowe leki i sprawdza skuteczność terapii ratujących życie. Co roku rozpoczyna się w niej ok. 170 nowych badań.

Najwyższa Izba Kontroli, która opublikowała raport na temat sytuacji szpitali klinicznych w Polsce, zarzuca dyrekcji poznańskiej lecznicy, że nie potrafiła podać inspektorom rozmiarów badań klinicznych, nie wiedziała, ile lekarze zarabiają na umowach z firmami farmaceutycznymi i łamała przepisy podczas zamówień publicznych. Najpoważniejszy zarzut dotyczy jednak tego, że klinika prowadziła badania na zlecenie firm farmaceutycznych, za które płaciły nie one, ale NFZ. W konsekwencji od 2006 do 2008 r. szpital miał wydać w ten sposób co najmniej 500 tys. zł. - To są poważne nadużycia - mówił wczoraj szef delegatury poznańskiej NIK Jan Kołtun. Choć zastrzegł, że nie ma dowodów, że w klinice doszło do przestępstwa, w raporcie czytamy: "Taka sytuacja sprzyja korupcji i podważa zaufanie do badań eksperymentalnych w Polsce".

Są już konsekwencje raportu. NFZ zażądał właśnie zwrotu pieniędzy, a sprawą zajęła się prokuratura i ABW.

Na czym miałyby polegać nieprawidłowości w poznańskiej klinice? Załóżmy, że do szpitala trafiał pacjent z ostrym zespołem wieńcowym, który wymaga angioplastyki (zabieg poszerzenie naczyń krwionośnych). Szpital klasyfikował go do programu eksperymentalnego, w ramach którego miał być poddany nowej terapii. Zabieg poszerzenia żył lekarze wykonywali na koszt NFZ. A sponsor badań finansował jedynie leczenie farmakologiczne, czyli dawał leki. Tymczasem NIK uważa, że całą procedurę powinna sfinansować firma farmaceutyczna.

W szpitalu wrze. Lekarze tłumaczą, że w Polsce nie powstał żaden dokument, który jasno precyzowałby, w jaki sposób mają być prowadzone badania kliniczne. Obowiązujące przepisy nie rozstrzygają wprost, czy sponsor zobowiązany jest do sfinansowania całej procedury medycznej przewidzianej w protokole badań klinicznych, czy tylko jej części. Projekt takiej ustawy dopiero powstaje w Ministerstwie Zdrowia. - Żadna firma farmaceutyczna nie zgodzi się pokryć kosztów leczenia standardowego. Dlaczego miałaby płacić za angioplastykę, skoro w ramach ubezpieczenia pacjentowi gwarantuje to NFZ? - pyta Szczepan Cofta, naczelny lekarz Szpitala Przemienienia Pańskiego.

Stefan Grajek, ordynator I kliniki kardiologii: - Od dwóch lat rozpaczliwie walczymy z kontrolerami NIK o zachowanie badań klinicznych w szpitalu. A przecież prowadzenia nowych leków to szansa dla chorych.

Czy klinika będzie musiała oddać pieniądze, na razie nie wiadomo. Szefowie szpitala o rozstrzygnięcie sporu poprosili Ministerstwo Zdrowia, NFZ i ministra ds. walki z korupcją Julię Piterę.

Podziel się

  • 8 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

  • Po kontroli NIK: Awantura o badania kliniczne rts44 29.07.10, 21:57

    jest to jeszcze jeden dowod,ze sami lekarze sa wrogo nastawieni na wszelkie prace majace za cel unormowanie calej sluzby zdrowia.w/g zasady,ze lepiej sie plywa w metnej wodzie lekarze tylko »

  • Ciekawa argumentacja NIK ... wnukmarycha 30.07.10, 00:09

    ... prowadzi do wniosku, że w przypadku naprawy karoserii po stłuczce producent eksperymentalnego lakieru miałby płacić i za klepanie blachy lub nawet za nową blachę.»

  • Po kontroli NIK: Awantura o badania kliniczne emissarius 30.07.10, 09:56

    Tak na marginesie ciekawi mnie, czy pacjentów kwalifikowanych do programu eksperymentalnego proszono o zgodę na tego rodzaju leczenie. I na ile była to zgoda świadoma. »