Co dalej z remontami kamienic?

rozmawiała Maria Bielicka
26.07.2010 , aktualizacja: 26.07.2010 18:33
A A A Drukuj
Renowacje mieszkań komunalnych siłami najemców. Taki pomysł na kontynuację programu rewitalizacji kamienic ma Jarosław Pucek, dyrektor Zarządu Komunalnych Zasobów Lokalowych.
Kamienica przy ul. Działyńskich - jak wiele w Poznaniu - od lat czeka na remont
Fot. Piotr Skórnicki / Agencja Gazeta
Kamienica przy ul. Działyńskich - jak wiele w Poznaniu - od lat czeka na remont
ZOBACZ TAKŻE
Kilka tygodni temu napisaliśmy, że w Poznaniu dogorywa program renowacji kamienic, który zakładał wyremontowanie 150 zabytkowych budynków. Faktycznie udało się wyremontować zaledwie 12, trzy są jeszcze w renowacji, a kilka kolejnych stoi pustych. Na kolejne prace nie ma pieniędzy. Co planuje ZKZL?

Rozmowa z Jarosławem Puckiem

Maria Bielicka: Jest pan zadowolony z tego, co udało się osiągnąć w ramach programu rewitalizacji kamienic?

Jarosław Pucek: Oczywiście, że efekt nie jest zadowalający.

Dlaczego tak się wszystko posypało?

- Gdy program ruszał, nikt nie zdawał sobie sprawy z kosztów. Na przykład remont kamienicy przy ul. Siemiradzkiego to prawie 12 mln zł. Za takie pieniądze można by wybudować nawet 70 lokali komunalnych. Warto jednak pamiętać, że renowacja kamienic to również kwestia ochrony dziedzictwa architektonicznego, a więc kawałka historii naszego miasta. Niestety, w Wieloletnim Programie Inwestycyjnym Poznania nie ma już pieniędzy na ten cel.

Czy to oznacza definitywny koniec remontów kamienic?

- Mam nadzieję, że nie. Rozważamy w tej chwili różne możliwości.

Jakie?

- Kamienice przy ul. Działyńskich 3 i 8 chcemy remontować w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego, czyli w zamian za remont oddać je np. na kilkanaście lat w użytkowanie inwestorowi. To dla nas mało korzystne rozwiązanie, bo tracimy na długo możliwość dysponowania lokalami w tych kamienicach. Ale ratujemy cenne nieruchomości.

A uważa pan, że użytkowanie kamienicy przez kilkanaście lat w zamian za kilkanaście milionów, to atrakcyjna propozycja?

- W tej chwili trafia do nas wiele firm deweloperskich, które mają pieniądze na inwestycje, ale nie mają gruntów. To byłaby propozycja zainwestowania nadwyżek finansowych bez konieczności kupowania działki.

A jeśli nie znajdą się chętni?

- Wtedy pozostanie nam sprzedaż.

A co z kamienicą przy ul. Wieniawskiego 21/23, też od dawna stoi pusta?

- Tę kamienicę zamierzamy oddać marszałkowi z przeznaczeniem dla jednej z instytucji.

Mówi pan o propozycjach dla poszczególnych kamienic, a nie pomyśle na kontynuowanie programu.

- Rozważamy, by remontować z miejskich środków tylko części wspólne kamienic, a renowację poszczególnych mieszkań zostawić najemcom. W tej chwili wielu szuka właśnie mieszkań do remontu, to sposób skrócenia czasu oczekiwania na komunalne lokum. W takim trybie chciałbym wyremontować np. kamienicę przy ul. Garbary 67, z której też częściowo mieszkańcy są już wyprowadzeni. To rozwiązanie jednak niesie ze sobą wiele problemów, musimy się np. zastanowić, jak postępować, gdy najemcy - mimo umowy - remontu nie przeprowadzą.

W Szczecinie od lat 90 udało się już wyremontować 59 kamienic. Tam mają pieniądze, bo sprzedają mieszkania.

- My mamy inną politykę mieszkaniową, nie zamierzamy pozbywać się mieszkań. Sprzedajemy je tylko dotychczasowym lokatorom, z bonifikatą.

Jeśli miastu zależy na mieszkaniach, to dlaczego sprzedaje je tanio dotychczasowym lokatorom?

- To konsekwencja decyzji radnych, podjęta jeszcze za czasów prezydenta Wojciecha Szczęsnego Kaczmarka. W Poznaniu postanowiliśmy, że pójdziemy w kierunku uwłaszczenia. I do dziś mamy w tej sprawie polityczny konsensus.

Nie ma pieniędzy na remonty, a są na budowę nowych mieszkań?

- Też nie ma ich zbyt wiele. Budujemy w tej chwili blok z 24 mieszkaniami na ul. Fabrycznej za 3 mln zł własnych funduszy. Jeszcze w tym roku chcemy zacząć budowę drugiego domu na tych samych zasadach przy ul. Szamarzewskiego.

To pieniądze z rosnących co roku czynszów?

- Tak. Podwyższamy czynsze, ale chcemy pokazać, na co te pieniądze idą.

Uda się tym sposobem rozwiązać problem braku mieszkań komunalnych w Poznaniu?

- Zdecydowanie nie, mam plan, żeby miasto dogadało się z inwestorami, którzy np. wybudują na komunalnym gruncie mieszkania. Mieszkaniami byśmy się z inwestorem podzielili w ramach rozliczenia za cenę gruntu. Pomysł ten jest dopiero w fazie opracowania koncepcji, ale przy obecnym stanie budżetu każdy pomysł jest na wagę złota.

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów