Dyrektorka teatru na dywaniku za poparcie Palikota
26.07.2010
, aktualizacja: 25.07.2010 20:32
Wiceprezydent Sławomir Hinc udzielił reprymendy Ewie Wójciak, dyrektor Teatru Ósmego Dnia, za to, że z zespołem wsparła Janusza Palikota. Wójciak: - To ograniczenie swobody działania, które przypomina PRL
ZOBACZ TAKŻE
- Koniec wiceprezydentury Hinca? Jutro konferencja! (16-01-12, 16:09)
- Poznańska lojalka (20-08-10, 00:00)
- Niech żyje apolityczna kultura (19-08-10, 01:00)
- Hinc nic tu nie pomoże. Potrzebna rewolucja! (01-07-11, 00:00)
- Hinc prezydentem tylko do wyborów? (01-07-11, 00:00)
- Indeks 73 w obronie Ósemek (01-08-10, 17:41)
- Na pluszowym krzyżu. Ósemki w oparach absurdu (31-07-10, 10:00)
- Prezydent Hinc na dywaniku Platformy (01-07-11, 00:00)
- Listy: mamy dowód na to, że władza demoralizuje (27-07-10, 11:39)
- Hinc o Ósemkach: chodzi o zasady, nie o Palikota (27-07-10, 11:00)
- Co Wam strzeliło do głowy z Palikotem, czyli jak wiceprezydent Poznania odpolitycznia Teatr Ósmego Dnia (26-07-10, 16:06)
- Kaczmarek i Palikot staną przed partyjnym sądem (01-07-11, 00:00)
- Teatr Ósmego Dnia poparł Palikota (11-07-10, 12:52)
- PiS chwali Kaczmarka za reakcję na słowa Palikota (08-07-10, 19:14)
- Usunąć Palikota z Platformy? Zdania podzielone (01-07-11, 00:00)
- Szef poznańskiej Platformy rozprawi się z Palikotem? (01-07-11, 00:00)
Zaczęło się od wniosku poznańskiego europosła Filipa Kaczmarka o wykluczenie partyjnego kolegi Janusza Palikota z PO. Palikot domagał się sprawdzenia, czy prezydent Lech Kaczyński nie był pod wpływem alkoholu, kiedy wchodził na pokład samolotu, który rozbił się pod Smoleńskiem. Zdaniem Kaczmarka takie wypowiedzi szkodzą Platformie. Po tym za Palikotem ujęli się artyści, m.in. pisarz Eustachy Rylski, piosenkarka Kora Jackowska oraz zespół poznańskiego Teatru Ósmego Dnia. Aktorzy napisali m.in.: „Chcielibyśmy przekazać wyrazy poparcia i przyjaźni w związku z kolejnym atakiem ze strony części mediów, a także partyjnych kolegów. Z melancholią obserwujemy, jak nasi politycy, w większości mało błyskotliwi, słabo wykształceni i fundamentalnie pozbawieni poczucia ironii czy groteski, wypowiadają się na temat »poziomu debaty publicznej «, dobrego wychowania i manier a przede wszystkim na temat Formy”.
Ten list nie spodobał się odpowiedzialnemu za kulturę wiceprezydentowi Sławomirowi Hincowi (również PO). Relacjonuje Ewa Wójciak: - Zostałam nagle wezwana do urzędu przez wiceprezydenta Hinca. To była pierwsza rozmowa z nim, odkąd pełni swoją funkcję. Wiceprezydent zaczął od kolokwialnego pytania: "Co wam strzeliło do głowy z tym Palikotem?". Starałam się wytłumaczyć, że czasem rolą takich ludzi jak my jest wsparcie takich ludzi jak Palikot. Mówiłam, że w publicznym odbiorze nie jesteśmy instytucją kultury Poznania i jego częścią, ale grupą artystów, która ma własną markę. Rozmowa nie była przyjemna, moje argumenty nie trafiły do prezydenta.
Dlatego na stronie teatru pojawiło się oświadczenie Ewy Wójciak. Pisze, że poparcia Palikotowi udzielił "zespół artystów funkcjonujący w przestrzeni publicznej od ponad trzydziestu lat pod nazwą Teatr Ósmego Dnia, a nie Teatr Ósmego Dnia - instytucja kultury miasta Poznania".
- Podczas rozmowy wiceprezydent Hinc był uprzejmy spytać, czy bez publicznych dotacji nadal bylibyśmy Teatrem Ósmego Dnia - wspomina Wójciak. "Ósemki" otrzymują od miasta ok. 1 mln zł na bieżącą działalność oraz dotacje na osobne projekty artystyczne. W tym roku to 500 tys. zł. Na sugestię Hinca Wójciak odpowiedziała na stronie internetowej teatru. Przywołała rozmowę z 1983 roku z PRL-owskim ministrem kultury, który nie chciał, by teatr "jako państwowa instytucja kultury prowadził korespondencję z przebywającym wówczas w więzieniu Adamem Michnikiem, a także, aby prezentował swoje przedstawienia w Kościele Miłosierdzia Bożego na ul. Żytniej w Warszawie. Wobec odrzucenia tych warunków zostaliśmy pozbawieni państwowej dotacji i możliwości oficjalnego istnienia".
- Wiceprezydent Hinc próbował ograniczyć naszą swobodę działania - uważa Wójciak. - To archaiczny styl urzędnika. Zachował się jak ludzie, którzy w minionych czasach mieli monopol na władzę.
Ze Sławomirem Hincem nie udało nam się w niedzielę skontaktować. Jest na wakacjach. Anna Szpytko, rzeczniczka Urzędu Miasta: - Nie znam sprawy. Natomiast, jeśli takie wydarzenie rzeczywiście miało miejsce, to intencją wiceprezydenta Hinca było to, by urząd miasta i jego instytucje kultury zachowały apolityczność.
Europoseł Filip Kaczmarek, szef poznańskich struktur PO: - Jestem na wakacjach, nie zajmuję się Palikotem ani jego zwolennikami. Poparcie teatru dla Palikota nie odnosi się do tego, co mu zarzucam i nie dotyka mnie osobiście. Każdy ma prawo do swojej opinii, natomiast twórca jest niezależny wtedy, gdy sam finansuje swoją działalność. To normalne, że wiceprezydent może wezwać do siebie podległego mu dyrektora.
"Ósemki" list poparcia dla Palikota zakończyły słowami: "Życzymy wytrwałości w zmaganiach z Dulską".
Czekamy na opinie
Kto w tym konflikcie ma rację? Zespół artystów z Teatru Ósmego Dnia czy wiceprezydent Poznania Sławomir Hinc? Piszcie: czytelnicy@poznan.agora.pl
Ten list nie spodobał się odpowiedzialnemu za kulturę wiceprezydentowi Sławomirowi Hincowi (również PO). Relacjonuje Ewa Wójciak: - Zostałam nagle wezwana do urzędu przez wiceprezydenta Hinca. To była pierwsza rozmowa z nim, odkąd pełni swoją funkcję. Wiceprezydent zaczął od kolokwialnego pytania: "Co wam strzeliło do głowy z tym Palikotem?". Starałam się wytłumaczyć, że czasem rolą takich ludzi jak my jest wsparcie takich ludzi jak Palikot. Mówiłam, że w publicznym odbiorze nie jesteśmy instytucją kultury Poznania i jego częścią, ale grupą artystów, która ma własną markę. Rozmowa nie była przyjemna, moje argumenty nie trafiły do prezydenta.
Dlatego na stronie teatru pojawiło się oświadczenie Ewy Wójciak. Pisze, że poparcia Palikotowi udzielił "zespół artystów funkcjonujący w przestrzeni publicznej od ponad trzydziestu lat pod nazwą Teatr Ósmego Dnia, a nie Teatr Ósmego Dnia - instytucja kultury miasta Poznania".
- Podczas rozmowy wiceprezydent Hinc był uprzejmy spytać, czy bez publicznych dotacji nadal bylibyśmy Teatrem Ósmego Dnia - wspomina Wójciak. "Ósemki" otrzymują od miasta ok. 1 mln zł na bieżącą działalność oraz dotacje na osobne projekty artystyczne. W tym roku to 500 tys. zł. Na sugestię Hinca Wójciak odpowiedziała na stronie internetowej teatru. Przywołała rozmowę z 1983 roku z PRL-owskim ministrem kultury, który nie chciał, by teatr "jako państwowa instytucja kultury prowadził korespondencję z przebywającym wówczas w więzieniu Adamem Michnikiem, a także, aby prezentował swoje przedstawienia w Kościele Miłosierdzia Bożego na ul. Żytniej w Warszawie. Wobec odrzucenia tych warunków zostaliśmy pozbawieni państwowej dotacji i możliwości oficjalnego istnienia".
- Wiceprezydent Hinc próbował ograniczyć naszą swobodę działania - uważa Wójciak. - To archaiczny styl urzędnika. Zachował się jak ludzie, którzy w minionych czasach mieli monopol na władzę.
Ze Sławomirem Hincem nie udało nam się w niedzielę skontaktować. Jest na wakacjach. Anna Szpytko, rzeczniczka Urzędu Miasta: - Nie znam sprawy. Natomiast, jeśli takie wydarzenie rzeczywiście miało miejsce, to intencją wiceprezydenta Hinca było to, by urząd miasta i jego instytucje kultury zachowały apolityczność.
Europoseł Filip Kaczmarek, szef poznańskich struktur PO: - Jestem na wakacjach, nie zajmuję się Palikotem ani jego zwolennikami. Poparcie teatru dla Palikota nie odnosi się do tego, co mu zarzucam i nie dotyka mnie osobiście. Każdy ma prawo do swojej opinii, natomiast twórca jest niezależny wtedy, gdy sam finansuje swoją działalność. To normalne, że wiceprezydent może wezwać do siebie podległego mu dyrektora.
"Ósemki" list poparcia dla Palikota zakończyły słowami: "Życzymy wytrwałości w zmaganiach z Dulską".
Czekamy na opinie
Kto w tym konflikcie ma rację? Zespół artystów z Teatru Ósmego Dnia czy wiceprezydent Poznania Sławomir Hinc? Piszcie: czytelnicy@poznan.agora.pl
- 104 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
86 głosów
-
Dyrektorka teatru na dywaniku za poparcie Palikota
gajane4
26.07.10, 11:18
Przyznaję, że "chowanie pod dywan" odpowiedzialności moralnej Lecha Kaczyńskiego za katastrofę tylko ze względu na to, że sam zginął jest dla mnie obrzydliwe. Rzeczywiście sam poniósł karę, »
-
Dyrektorka teatru na dywaniku za poparcie Palikota
flying.en
26.07.10, 11:27
Jestem zażenowana postawą wc-e prezydenta. W 100 % popieram Panią Ewę Wójciak.»
-
Kaczmarek na focha
micnow
26.07.10, 11:57
z teksty wynika, że kaczmarek ma focha że ciemny lud nie kupił jego zagryki zpalikotem i zamiast taniej promocji wyszła mu kompromitacja.»
Najczęściej czytane24 htydzień






