Kaczmarek i Palikot staną przed partyjnym sądem
01.07.2011
, aktualizacja: 22.07.2010 20:32
Poznańskim politykom PO nie udało się uchronić Filipa Kaczmarka przed sądem koleżeńskim. Europoseł stanie przed nim - podobnie jak Janusz Palikot - 6 sierpnia.
ZOBACZ TAKŻE
- Dyrektorka teatru na dywaniku za poparcie Palikota (26-07-10, 08:00)
- Jakie centrum? Lepszy Browar niż Korona (23-07-10, 12:00)
- Wreszcie rusza budowa S5 na Wrocław (22-07-10, 20:30)
- Spokojniejszy KontenerART: muzyka do 22 (22-07-10, 17:17)
- Ile jest kaplic Mieszka I na Ostrowie Tumskim? (22-07-10, 17:15)
Dwa tygodnie temu Filip Kaczmarek złożył wniosek o usunięcie z PO posła Janusza Palikota z powodu jego kontrowersyjnych wypowiedzi na temat tragicznie zmarłego prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Zaraz po tym pismo o usunięcie Kaczmarka z PO przysłał do Poznania współpracownik Palikota. - Kaczmarek złamał statut partii i musi ponieść karę - przekonywał lubelski poseł Stanisław Żmijan. - To odwet - komentował Kaczmarek.
Część poznańskich polityków Platformy chciała zrobić wszystko, żeby wniosek o wykluczenie Kaczmarka nie był w ogóle rozpatrywany przez Krajowy Sąd Koleżeński. - Ale procedury w partii są takie, że skoro wniosek został złożony i spełnia wszelkie wymogi formalne, musi trafić na partyjną wokandę - tłumaczy jeden z członków Regionalnego Sądu Koleżeńskiego PO w Poznaniu.
Leszek Wojtasiak, wiceprzewodniczący wielkopolskiej Platformy: - Nikt z nas nie sądzi, żeby Kaczmarka miała spotkać jakaś surowa kara.
Kaczmarek - tak jak Palikot - 6 sierpnia stanie przed Krajowym Sądem Koleżeńskim. - Niczego się nie obawiam - mówi europoseł. - Nie będzie mi trudno wykazać przed Krajowym Sądem Koleżeńskim, że to Palikot szkodzi Platformie.
Ale Żmijan w swoim wniosku dowodzi, że poznański polityk naruszył zasady regulujące stosunki między członkami PO i nie działał w interesie partii. Przytacza także dane statystyczne, w których przekonuje, że Palikot wzmocnił Platformę w regionie lubelskim. Jest zatem dobrym działaczem partii, a wniosek Kaczmarka o jego wykluczenie jest nieuzasadniony.
Filip Kaczmarek jest współzałożycielem PO w Poznaniu, a od sześciu lat zasiada w europarlamencie.
Część poznańskich polityków Platformy chciała zrobić wszystko, żeby wniosek o wykluczenie Kaczmarka nie był w ogóle rozpatrywany przez Krajowy Sąd Koleżeński. - Ale procedury w partii są takie, że skoro wniosek został złożony i spełnia wszelkie wymogi formalne, musi trafić na partyjną wokandę - tłumaczy jeden z członków Regionalnego Sądu Koleżeńskiego PO w Poznaniu.
Leszek Wojtasiak, wiceprzewodniczący wielkopolskiej Platformy: - Nikt z nas nie sądzi, żeby Kaczmarka miała spotkać jakaś surowa kara.
Kaczmarek - tak jak Palikot - 6 sierpnia stanie przed Krajowym Sądem Koleżeńskim. - Niczego się nie obawiam - mówi europoseł. - Nie będzie mi trudno wykazać przed Krajowym Sądem Koleżeńskim, że to Palikot szkodzi Platformie.
Ale Żmijan w swoim wniosku dowodzi, że poznański polityk naruszył zasady regulujące stosunki między członkami PO i nie działał w interesie partii. Przytacza także dane statystyczne, w których przekonuje, że Palikot wzmocnił Platformę w regionie lubelskim. Jest zatem dobrym działaczem partii, a wniosek Kaczmarka o jego wykluczenie jest nieuzasadniony.
Filip Kaczmarek jest współzałożycielem PO w Poznaniu, a od sześciu lat zasiada w europarlamencie.
- 13 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
-
tylko dalej czepiajcie się posła Palikota to....
henryk-sikora
23.07.10, 15:57
Tylko dalej czepiajcie się posła Palikota to zobaczycie jaki numer wywinie PO ten sabat czarownic pod przewodnictwem tego psychopaty Macierewicza. Tylko jeden Palikot odpowiednio »
Najczęściej czytane24 htydzień




