Wielkopolanie chcą elektrowni atomowej w Klempiczu
19.07.2010
, aktualizacja: 19.07.2010 20:55
Większość Wielkopolan zgadza się na budowę elektrowni jądrowej w Klempiczu - wynika z najnowszych badań. Zdaniem władz województwa nasze szanse w wyścigu o pierwszą w Polsce elektrownię jądrową rosną.
ZOBACZ TAKŻE
- Jeżyce chcą dyskusji o strefie parkowania (19-07-10, 20:58)
- Jest plan dla Bramy Zachodniej (06-07-10, 17:44)
- Nowy sąd w Poznaniu będzie kosztował 100 mln zł (01-07-10, 19:09)
- Ponad 63 proc. ankietowanych zadeklarowało zgodę na budowę elektrowni jądrowej w Wielkopolsce, a jedynie 27 proc. pytanych było przeciwnych takiej inwestycji - relacjonuje wyniki badań marszałek województwa Marek Woźniak. - A jeszcze wyższy poziom akceptacji - 67,5 proc. odnotowano wśród mieszkańców trzech powiatów sąsiadujących z Klempiczem - szamotulskiego, czarnkowsko-trzcianeckiego i obornickiego - dodaje.
Zaskakujące? - Najogólniej rzecz ujmując, wynika to z wyższego poziomu wiedzy i świadomości. Ludzie z tych trzech powiatów wiedzą, co się wiąże z budową elektrowni i dostrzegają w tym korzyści. Choć z drugiej strony mają też większe obawy o swoją rodzinę w związku z taką inwestycją niż reszta Wielkopolski - komentuje dr Krzysztof Bondyra z firmy Doradztwo Gospodarcze i Społeczne, która wykonała badania.
Przypomnijmy, że w rankingu lokalizacji potencjalnej elektrowni jądrowej przygotowanym przez Ministerstwo Gospodarki Klempicz zajął drugie miejsce, pokonany jedynie przez Żarnowiec. Ostateczną decyzję podejmie rząd najpóźniej w 2012 r. Na razie regiony i samorządy mniej lub bardziej oficjalnie walczą o przychylność dla ich kandydatur. Na nieoficjalnej giełdzie notowania Żarnowca miały ostatnio spaść. Powodem są kłopoty z zapewnieniem wody do chłodzenia reaktorów. Według ekspertów jezioro Żarnowieckie może być zbyt małe do chłodzenia wody w tzw. układzie otwartym bez ryzyka podniesienia temperatury wody w akwenie. To sprawia, że w górę idą notowania kolejnych na liście Klempicza i Kopania (zachodniopomorskie). - Wiemy, że stoimy wysoko, ale nieoficjalne informacje, które do nas docierają, są sprzeczne - mówi marszałek Marek Woźniak. - Wiarygodna będzie dopiero opinia o wpływie różnych lokalizacji na poszczególne części kraju przygotowana na obrady rządu. To, co możemy zrobić, to realizować swoją strategię przygotowań - dodaje.
Urząd Marszałkowski zorganizował już jeden wyjazd studyjny dla mieszkańców gminy Lubasz do Francji. Szykuje drugą podróż do Szwecji. - Chcemy zobaczyć, jak kraj słynący z działań ekologicznych korzysta z energii atomowej - tłumaczy wicemarszałek Leszek Wojtasiak.
Uniwersytet Ekonomiczny ma też wykonać analizę wpływu elektrowni na rozwój gospodarczy naszego regionu. - Kiedy będą podejmowane kluczowe decyzje, chcemy mieć twarde argumenty za naszą lokalizacją - mówi Woźniak.
Zaskakujące? - Najogólniej rzecz ujmując, wynika to z wyższego poziomu wiedzy i świadomości. Ludzie z tych trzech powiatów wiedzą, co się wiąże z budową elektrowni i dostrzegają w tym korzyści. Choć z drugiej strony mają też większe obawy o swoją rodzinę w związku z taką inwestycją niż reszta Wielkopolski - komentuje dr Krzysztof Bondyra z firmy Doradztwo Gospodarcze i Społeczne, która wykonała badania.
Przypomnijmy, że w rankingu lokalizacji potencjalnej elektrowni jądrowej przygotowanym przez Ministerstwo Gospodarki Klempicz zajął drugie miejsce, pokonany jedynie przez Żarnowiec. Ostateczną decyzję podejmie rząd najpóźniej w 2012 r. Na razie regiony i samorządy mniej lub bardziej oficjalnie walczą o przychylność dla ich kandydatur. Na nieoficjalnej giełdzie notowania Żarnowca miały ostatnio spaść. Powodem są kłopoty z zapewnieniem wody do chłodzenia reaktorów. Według ekspertów jezioro Żarnowieckie może być zbyt małe do chłodzenia wody w tzw. układzie otwartym bez ryzyka podniesienia temperatury wody w akwenie. To sprawia, że w górę idą notowania kolejnych na liście Klempicza i Kopania (zachodniopomorskie). - Wiemy, że stoimy wysoko, ale nieoficjalne informacje, które do nas docierają, są sprzeczne - mówi marszałek Marek Woźniak. - Wiarygodna będzie dopiero opinia o wpływie różnych lokalizacji na poszczególne części kraju przygotowana na obrady rządu. To, co możemy zrobić, to realizować swoją strategię przygotowań - dodaje.
Urząd Marszałkowski zorganizował już jeden wyjazd studyjny dla mieszkańców gminy Lubasz do Francji. Szykuje drugą podróż do Szwecji. - Chcemy zobaczyć, jak kraj słynący z działań ekologicznych korzysta z energii atomowej - tłumaczy wicemarszałek Leszek Wojtasiak.
Uniwersytet Ekonomiczny ma też wykonać analizę wpływu elektrowni na rozwój gospodarczy naszego regionu. - Kiedy będą podejmowane kluczowe decyzje, chcemy mieć twarde argumenty za naszą lokalizacją - mówi Woźniak.
- 8 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
-
Wielkopolanie chcą atomu w Klempiczu
yallaify
19.07.10, 21:22
Podoba mi się, jest wiele korzyści przez to. Elektrownia atomowa, do tegododajmy gaz łupkowy, - wspaniałe perspektywy. Ale widzę ,że około 20-25% niechce tej elektrowni, to pewnie elektorat »
-
Re: Wielkopolanie chcą atomu w Klempiczu
mn_poz
20.07.10, 10:12
Elektrownia zatrudni 10 tys ludzi? Do czego? Będzie kilku pracowników biurowych, firma sprzątająca, firma ochroniarska i to wszystko. Reszta to sami specjaliści i na pewno nie 10 tysięcy. »
-
Re: Wielkopolanie chcą atomu w Klempiczu
marek.es
20.07.10, 11:44
Proste pytanie.Czy budujący autostradę A2 zatrudnili miejscową ludność do czegokolwiek?»
Najczęściej czytane24 htydzień




