Poznań wiedział, jak przyciągnąć Stinga
15.07.2010
, aktualizacja: 15.07.2010 19:45
Grubo ponad 10 mln zł będzie kosztowała organizacja występu Stinga na otwarcie stadionu miejskiego przy ul. Bułgarskiej. Sama promocja koncertu - a przy okazji naszego miasta - pochłonie ponad 2 mln
ZOBACZ TAKŻE
- Bilety na Stinga schodzą jak świeże bułeczki (20-07-10, 20:00)
- Bilety na Lech- Inter Baku błyskawicznie sprzedane! (20-07-10, 11:21)
- Medal na poznański maraton: nic tu się nie zgadza (16-07-10, 11:00)
- Wakacyjny pomysł dla Poznania: publiczne rowery! (16-07-10, 09:00)
- Zobacz, jak wygląda nowy odcinek A2 do Świecka (15-07-10, 19:48)
- Do Poznania przyjadą nowe (ale stare) tramwaje (15-07-10, 18:04)
- Policja przeprasza za złe parkowanie na Nowowiejskiego (15-07-10, 17:19)
- Pełną parą na festiwale, będą specjalne pociągi (15-07-10, 17:18)
- Dziurawa baza zaczipowanych psów. Kto zawinił? (15-07-10, 17:06)
Sting, a właściwie Gordon Matthew Sumner, wystąpi w Poznaniu 20 września z okazji ukończenia budowy stadionu. Będzie to pierwszy gotowy na Euro 2012 stadion w Polsce.
O koncercie Stinga w naszym mieście napisaliśmy jako pierwsi miesiąc temu. We wtorek nasze informacje potwierdził prezydent Ryszard Grobelny. Oficjalny komunikat pojawił się też na stronie internetowej artysty.
Koncert odbędzie się w ramach trasy koncertowej promującej najnowszą płytę Stinga pt. "Symphonicities". Artysta nagrał ją wspólnie z londyńską Royal Philharmonic Concert Orchestra, a wydała ją słynna niemiecka wytwórnia Deutsche Grammophon, specjalizująca się w muzyce klasycznej. Ta nowa aranżacja nie dziwi, bo Sting słynie z wszechstronności - płynnie porusza się między rockiem, jazzem czy muzyką etniczną.
Płyta z niespodzianką
Sting zagra w sumie 78 koncertów w całej Europie - od Dublina po Moskwę. - Każdy, kto lubi muzykę, prędzej czy później musi trafić na Stinga - mówi Marcin Kydryński, kompozytor i dziennikarz muzyczny, wielki entuzjasta muzyki byłego lidera The Police. Kydryński został ambasadorem poznańskiego koncertu.
Koncert Stinga - podobnie jak wcześniej występy Nelly Furtado i Radiohead - ma promować miasto. Wszyscy, którzy kupią w Polsce najnowszą płytę Stinga, znajdą w niej dwustronną wkładkę promującą Poznań. Na pierwszej stronie będzie zdjęcie stadionu i zaproszenie na koncert, na drugiej - reklama miasta z niebieską gwiazdką i hasłem: "Wiemy, jak przyciągać gwiazdy". To część akcji promocyjnej, która będzie kosztowała ponad 2 mln zł. Oprócz wkładki, w całej Polsce pojawią się billboardy i citylighty. - Budżet całego wydarzenia będzie wielokrotnie wyższy, złożą się na niego 3,5 mln zł od miasta i wpływy z biletów, resztę dołożyła budująca stadion spółka PBG - mówi Łukasz Goździor, dyrektor biura promocji miasta.
Jak duża jest ta reszta? - Obowiązuje nas klauzula poufności, mogę powiedzieć jedynie, że jesteśmy znaczącym sponsorem tego wydarzenia - mówi Jacek Krzyżaniak, rzecznik prasowy PBG.
Bilety już od wtorku
Organizatorzy liczą na to, że uda im się sprzedać 35 tys. biletów w cenie od 95 do 400 zł. Będzie można je kupować od 20 lipca. Tych najtańszych (na trybunach z boku sceny) ma być co najmniej 3 tys., podobnie jak tych najdroższych (na trybunach vis - a -vis sceny). Miejsca na płycie stadionu mają kosztować 350 zł.
Same bilety mają przynieść ok. 9 mln zł - oczywiście pod warunkiem, że uda się je wszystkie sprzedać. Ale czy się uda? Sting występował w Polsce już sześciokrotnie, ostatni raz dwa lata temu na Stadionie Śląskim w Chorzowie. Sprzedano wtedy prawie 50 tys. biletów. Kosztowały od 135 do 1100 zł.
O koncercie Stinga w naszym mieście napisaliśmy jako pierwsi miesiąc temu. We wtorek nasze informacje potwierdził prezydent Ryszard Grobelny. Oficjalny komunikat pojawił się też na stronie internetowej artysty.
Koncert odbędzie się w ramach trasy koncertowej promującej najnowszą płytę Stinga pt. "Symphonicities". Artysta nagrał ją wspólnie z londyńską Royal Philharmonic Concert Orchestra, a wydała ją słynna niemiecka wytwórnia Deutsche Grammophon, specjalizująca się w muzyce klasycznej. Ta nowa aranżacja nie dziwi, bo Sting słynie z wszechstronności - płynnie porusza się między rockiem, jazzem czy muzyką etniczną.
Płyta z niespodzianką
Sting zagra w sumie 78 koncertów w całej Europie - od Dublina po Moskwę. - Każdy, kto lubi muzykę, prędzej czy później musi trafić na Stinga - mówi Marcin Kydryński, kompozytor i dziennikarz muzyczny, wielki entuzjasta muzyki byłego lidera The Police. Kydryński został ambasadorem poznańskiego koncertu.
Koncert Stinga - podobnie jak wcześniej występy Nelly Furtado i Radiohead - ma promować miasto. Wszyscy, którzy kupią w Polsce najnowszą płytę Stinga, znajdą w niej dwustronną wkładkę promującą Poznań. Na pierwszej stronie będzie zdjęcie stadionu i zaproszenie na koncert, na drugiej - reklama miasta z niebieską gwiazdką i hasłem: "Wiemy, jak przyciągać gwiazdy". To część akcji promocyjnej, która będzie kosztowała ponad 2 mln zł. Oprócz wkładki, w całej Polsce pojawią się billboardy i citylighty. - Budżet całego wydarzenia będzie wielokrotnie wyższy, złożą się na niego 3,5 mln zł od miasta i wpływy z biletów, resztę dołożyła budująca stadion spółka PBG - mówi Łukasz Goździor, dyrektor biura promocji miasta.
Jak duża jest ta reszta? - Obowiązuje nas klauzula poufności, mogę powiedzieć jedynie, że jesteśmy znaczącym sponsorem tego wydarzenia - mówi Jacek Krzyżaniak, rzecznik prasowy PBG.
Bilety już od wtorku
Organizatorzy liczą na to, że uda im się sprzedać 35 tys. biletów w cenie od 95 do 400 zł. Będzie można je kupować od 20 lipca. Tych najtańszych (na trybunach z boku sceny) ma być co najmniej 3 tys., podobnie jak tych najdroższych (na trybunach vis - a -vis sceny). Miejsca na płycie stadionu mają kosztować 350 zł.
Same bilety mają przynieść ok. 9 mln zł - oczywiście pod warunkiem, że uda się je wszystkie sprzedać. Ale czy się uda? Sting występował w Polsce już sześciokrotnie, ostatni raz dwa lata temu na Stadionie Śląskim w Chorzowie. Sprzedano wtedy prawie 50 tys. biletów. Kosztowały od 135 do 1100 zł.
- 13 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
8 głosów
-
Poznań wiedział, jak przyciągnąć Stinga
rockville
16.07.10, 04:25
Dlaczego wydawac 10 mln na promocje Poznania. Mozna to robic duzo taniej. Artysta, ktory w okolicach Starego Rynku malowal psie kupy na kolor zloty spotkal sie z wielkim aplauzem we »
-
Poznań wiedział, jak przyciągnąć Stinga
czerwonylech
16.07.10, 08:04
Każdy wie,jak kupić tandeciarza za 10 milionów i każdy tandeciarz da sie kupić. Niech Poznań promuje sie na wymarłych ulicach pustych domów,lub np likwidacją księgarń,lub pokazując sale »
-
Poznań wiedział, jak przyciągnąć Stinga
pgolob
21.07.10, 10:01
Tutaj: koncertyyy.pl/koncert/sting-w-polsce-poznan/15228/ piszą, żebilety już się kończą, więc pewnie dochody z biletów pokryją całość wydatkówzwiązanych z koncertem Stinga. Dlatego radzę z»
Najczęściej czytane24 htydzień




