Lemon Tree: niepowtarzalne półki z Poznania
13.07.2010
, aktualizacja: 12.07.2010 16:54
Stół z hebanu był za drogi. Wzięli więc zwykłą deskę i zaczęli robić półki, które okazały się przebojem
ZOBACZ TAKŻE
- Wszystko jest animacją - festiwalowy manual (11-07-10, 16:29)
Flacky Combination - to marka mebli, które tworzą Kasia i Bartek. Kolekcję Lemon Tree będzie można zobaczyć już dziś w galerii LimonArt przy ul. Matejki w Poznaniu. Wystawa potrwa trzy tygodnie.
Wszystko zaczęło się jesienią 2003 r. Katarzyna Śmiałowicz wyjeżdża na wycieczkę do Paryża. I właśnie wtedy ujrzała Bartka Przybylaka.
- Zrobił na mnie takie wrażenie, że wisiałam przyklejona do szyby. Wyjeżdżałam z Polski i... ujrzałam mężczyznę swojego życia - wzdycha.
To było w jednym z poznańskich klubów. A zawarta wtedy znajomość doprowadziła do powstania Flacky Combination. Pod tą nazwą oboje produkują dziś półki, których styl trudno określić, jednak wykonanie i niepowtarzalność cieszą oko.
Para przyznaje, że początki firmy nie należały do najłatwiejszych. - Mieliśmy mnóstwo pomysłów, ale nie wiedzieliśmy, jak się za to zabrać. Traf chciał, że pojawiło się kilku przyjaciół, którzy z marszu pomogli nam rozkręcić interes - opowiada Kasia.
- Potrzebowaliśmy lokalu i przyjaciel wynajął nam swój za niewielkie pieniądze. Zdjęcia, stronę i katalog wykonali kumple. Za darmo - dodaje Bartek. Później Kasia zapisała firmę do Akademickich Inkubatorów Przedsiębiorczości, gdzie para uzyskała - jak mówi Kasia - "pomoc formalną".
Ich wielkim marzeniem było produkowanie mebli. Ale używali zbyt drogich materiałów, przez co nie mogli znaleźć klientów. - Pierwszym projektem był stół - opowiada Kasia. - Boki wykonaliśmy z hebanu, okucia z aluminium - wszystko pomalowaliśmy lakierem samochodowym, by podkreślić oryginalność. Nikt nie był zainteresowany tym projektem ze względu na cenę.
Jednak nie poddawali się. Bartek zamówił materiały, znaleźli deskę i stworzyli z niej półkę, która jako jedyny produkt zaczęła się sprzedawać. - Pierwszym naszym dzieckiem był SNAKE, który okazał się wielkim przebojem. To zapoczątkowało stworzenie kolejnych niepowtarzalnych półek, które wpasowałyby się w klimat każdego mieszkania. Proste, praktyczne, stonowane lub kolorowe - takie są właśnie półki z kolekcji Flacky Combination. Jak sami mówią, ich styl zawieszony jest pomiędzy prostotą a nowoczesnością. Kiedy pytam, jak uczucia przenoszą się na życie zawodowe, z uśmiechem odpowiadają: - Jest różnie. Bywają dzikie awantury, które przechodzą przez naszą pracownię, ale bez dyskusji nie ma efektu. Podobają nam się nasze projekty, dlatego ciągle się uzupełniamy.
Co chcieliby zmienić na polskim rynku meblowym?
Kasia: - Dziś panuje moda na concept store, czyli oferujący wyselekcjonowane projekty. Idea ciekawa, ale oferują drogie meble. Chcielibyśmy stać się kolejnym nurtem, produkować wspaniałe meble za niewielkie pieniądze. Może zwróciłoby to w końcu uwagę na lokalne i niekoniecznie drogie projekty.
Bartek: - Liczymy też, że uda nam się znaleźć miejsce, w którym będziemy mogli sprzedawać nasze półki.
Kasia: - Bo do tej pory sprzedawaliśmy je w internecie. Ale co to za zakup, kiedy klient nie może dotknąć, zobaczyć naszych mebli?
Wystawa młodych poznaniaków będzie pierwszą okazją, by zobaczyć kolekcję Lemon Tree na żywo. - Przygotowania pochłaniają nas całkowicie. Nie chodzimy już nawet do kina. Wszystkie pieniądze i czas inwestujemy w naszą pasję - meble - opowiadają Kasia i Bartek.
Wszystko zaczęło się jesienią 2003 r. Katarzyna Śmiałowicz wyjeżdża na wycieczkę do Paryża. I właśnie wtedy ujrzała Bartka Przybylaka.
- Zrobił na mnie takie wrażenie, że wisiałam przyklejona do szyby. Wyjeżdżałam z Polski i... ujrzałam mężczyznę swojego życia - wzdycha.
To było w jednym z poznańskich klubów. A zawarta wtedy znajomość doprowadziła do powstania Flacky Combination. Pod tą nazwą oboje produkują dziś półki, których styl trudno określić, jednak wykonanie i niepowtarzalność cieszą oko.
Para przyznaje, że początki firmy nie należały do najłatwiejszych. - Mieliśmy mnóstwo pomysłów, ale nie wiedzieliśmy, jak się za to zabrać. Traf chciał, że pojawiło się kilku przyjaciół, którzy z marszu pomogli nam rozkręcić interes - opowiada Kasia.
- Potrzebowaliśmy lokalu i przyjaciel wynajął nam swój za niewielkie pieniądze. Zdjęcia, stronę i katalog wykonali kumple. Za darmo - dodaje Bartek. Później Kasia zapisała firmę do Akademickich Inkubatorów Przedsiębiorczości, gdzie para uzyskała - jak mówi Kasia - "pomoc formalną".
Ich wielkim marzeniem było produkowanie mebli. Ale używali zbyt drogich materiałów, przez co nie mogli znaleźć klientów. - Pierwszym projektem był stół - opowiada Kasia. - Boki wykonaliśmy z hebanu, okucia z aluminium - wszystko pomalowaliśmy lakierem samochodowym, by podkreślić oryginalność. Nikt nie był zainteresowany tym projektem ze względu na cenę.
Jednak nie poddawali się. Bartek zamówił materiały, znaleźli deskę i stworzyli z niej półkę, która jako jedyny produkt zaczęła się sprzedawać. - Pierwszym naszym dzieckiem był SNAKE, który okazał się wielkim przebojem. To zapoczątkowało stworzenie kolejnych niepowtarzalnych półek, które wpasowałyby się w klimat każdego mieszkania. Proste, praktyczne, stonowane lub kolorowe - takie są właśnie półki z kolekcji Flacky Combination. Jak sami mówią, ich styl zawieszony jest pomiędzy prostotą a nowoczesnością. Kiedy pytam, jak uczucia przenoszą się na życie zawodowe, z uśmiechem odpowiadają: - Jest różnie. Bywają dzikie awantury, które przechodzą przez naszą pracownię, ale bez dyskusji nie ma efektu. Podobają nam się nasze projekty, dlatego ciągle się uzupełniamy.
Co chcieliby zmienić na polskim rynku meblowym?
Kasia: - Dziś panuje moda na concept store, czyli oferujący wyselekcjonowane projekty. Idea ciekawa, ale oferują drogie meble. Chcielibyśmy stać się kolejnym nurtem, produkować wspaniałe meble za niewielkie pieniądze. Może zwróciłoby to w końcu uwagę na lokalne i niekoniecznie drogie projekty.
Bartek: - Liczymy też, że uda nam się znaleźć miejsce, w którym będziemy mogli sprzedawać nasze półki.
Kasia: - Bo do tej pory sprzedawaliśmy je w internecie. Ale co to za zakup, kiedy klient nie może dotknąć, zobaczyć naszych mebli?
Wystawa młodych poznaniaków będzie pierwszą okazją, by zobaczyć kolekcję Lemon Tree na żywo. - Przygotowania pochłaniają nas całkowicie. Nie chodzimy już nawet do kina. Wszystkie pieniądze i czas inwestujemy w naszą pasję - meble - opowiadają Kasia i Bartek.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień
- Poznań na zdjęciach dawniej i dziś. Lata ...
- Szach Iranu na Ratajach. Co tam robił w ...
- Poznań na zdjęciach dawniej i dziś. Lata ...
- Poznań na zdjęciach dawniej i dziś. Lata 70-te
- Napad w centrum: Biznesmen stracił 700 tys. zł
- Minęło 100 dni Term Maltańskich: ...
- Jak Maria Strzałko Poznań konserwowała ...





