Poseł z Lublina chce usunąć z PO Filipa Kaczmarka

Tomasz Cylka
10.07.2010 , aktualizacja: 09.07.2010 20:44
A A A Drukuj
Lubelski poseł Stanisław Żmijan złożył wniosek o usunięcie z Platformy Obywatelskiej poznańskiego europosła Filipa Kaczmarka. To reakcja na pismo wielkopolskiego polityka, w którym domaga się wykluczenia z partii Janusza Palikota.

Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Gazeta
Filip Kaczmarek w tak zdecydowany sposób zareagował po poniedziałkowej wypowiedzi Janusza Palikota, który oznajmił m.in., że zmarły prezydent Lech Kaczyński ponosi moralną odpowiedzialność za tragedię w Smoleńsku. Wniosek o wykluczenie wysłał drogą elektroniczną do Regionalnego Sądu Koleżeńskiego w Lublinie, bo do tamtejszych struktur PO należy Palikot. Ze względu na konieczny, oryginalny podpis Kaczmarek musi jeszcze nadać list polecony.

W rewanżu, dwa dni później lubelski poseł Stanisław Żmijan przysłał do Poznania wniosek o wykluczenie z partii szefa poznańskiej PO Filipa Kaczmarka. Teraz będzie się musiał nim zająć Regionalny Sąd Koleżeński wielkopolskiej PO.

- Europoseł Kaczmarek złamał statut partii, bo działa ewidentnie na szkodę PO. Każdy z członków ma prawo do swoich opinii dotyczących innych osób w partii. Ale nie można tego robić za pośrednictwem blogu, czy wypowiadając się w mediach - tłumaczy swój wniosek Stanisław Żmijan, bliski współpracownik posła Palikota i dodaje: - Poznański polityk twierdzi, że Janusz Palikot „nic nie robi”. Tak kłamać nie wolno. Do swojego wniosku dołączyłem informację, jak od 2006 r. rozbudowane zostały struktury partii w Lublinie oraz ilu przybyło członków.

Filip Kaczmarek o decyzji Żmijana dowiedział się od "Gazety". Zdania zmieniać nie zamierza i swojego wniosku nie wycofa: - To jest po prostu odwet - odpowiada europoseł. - Statutu nie złamałem, bo nigdzie nie jest w nim napisane, że nie można krytykować innych członków partii na blogu albo w mediach. Zresztą to Janusz Palikot uwielbia wypowiadać się w mediach i prezentować w nich kontrowersyjne opinie. Nigdzie nie napisałem, że on "nic nie robi". Być może użyłem podobnego sformułowania, porównując wyborczy wynik Bronisława Komorowskiego w Poznaniu i w Lublinie, który był o wiele lepszy w stolicy Wielkopolski.

Poseł Żmijan nie chce komentować ostatnich kontrowersyjnych wypowiedzi Janusza Palikota: - W tej sprawie nie mam nic do powiedzenia. Słyszałem natomiast, że europoseł Kaczmarek uznaje wypowiedzi Janusza Palikota za haniebne i nieetyczne. Polecam panu Kaczmarkowi "Słownik języka polskiego". Niech przeczyta dokładnie, co oznacza haniebny, a dopiero później wypowiada swoje opinie - oburza się lubelski polityk [haniebny - przynoszący ujmę, wstyd; niesławny, nikczemny; "Mały słownik języka polskiego" pod red. Elżbiety Sobol - przyp. red.].

Kaczmarek: - Nie wiem, jakie jest wykształcenie pana posła, ale dla mnie słowa "haniebny" tłumaczyć nie trzeba. Nie pojmuję tych sugestii. Rozumiem, że poseł Żmijan broni swego kolegi. Trudno znaleźć inne wytłumaczenie.

Nie wiadomo, czy władze centralne PO zajmą się obydwoma dwoma wnioskami. Według wielkopolskiego posła Waldego Dzikowskiego, po ostatniej konwencji PO nie ma statutowych władz partii - ani zarządu, ani sądu koleżeńskiego. Te mają być wybrane dopiero 25 września.

Podziel się

  • 14 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy