ZNTK odżyje czy upadnie? Zarząd ma pomysł

Lech Bojarski
08.07.2010 , aktualizacja: 07.07.2010 19:29
A A A Drukuj
Wydzielenie nowej spółki bez długów i sprzedaż części gruntów - to pomysły zarządu ZNTK na ratowanie firmy. O poparcie załogi, która od kilku miesięcy czeka na zaległe wypłaty i obawia się zwolnień, będzie jednak trudno
ZNTK w Poznaniu
Fot. Tomasz Kaminski / AG
ZNTK w Poznaniu
Poznańskie Zakłady Naprawcze Taboru Kolejowego są wycieńczone prawie dwuletnią wojną udziałowców o kontrolę nad firmą. W trakcie batalii zdarzało się, że zakłady miały zablokowane konta, a na dodatek jeden z wierzycieli złożył wniosek o upadłość. Ostatecznie jednak - o czym informowaliśmy - sąd oddalił ten wniosek. Ale sytuacji ZNTK to i tak specjalnie nie poprawiło.

Od lutego z przerwami w fabryce trwa strajk. Produkcja stoi. Pracownicy domagają się wypłaty zaległych pensji. Bo zamiast nich otrzymali w ciągu pięciu miesięcy jedynie dwie zaliczki w wysokości 400 i 500 zł. Firma przestała im nawet ostatnio opłacać składki ubezpieczeniowe w PZU. Zdesperowana załoga chce upadłości firmy. - Od dwóch miesięcy słyszymy, że zaległe wypłaty będą jutro. A my już nie mamy za co żyć - żalą się pracownicy, którzy liczą, że po ogłoszeniu upadłości otrzymają zaległe pieniądze z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.

Czy dla ZNTK i 300-osobowej załogi jest jeszcze jakaś szansa? Według prezesa firmy, Jarosława Dudziaka poznańskie zakłady mogą jeszcze odżyć. - Ale jest jeden warunek - musi ruszyć produkcja. To jest nasz nadrzędny cel na dziś. Nie znajdziemy pieniędzy na wypłaty, jeśli nie będziemy mieli produkcji - mówi Dudziak. Zarząd firmy przedstawił załodze założenia swojego planu restrukturyzacji ZNTK. - Mamy pewną wizję, ale żeby wprowadzić ją w życie, potrzebne jest jakieś porozumienie z załogą - mówi Dudziak.

Na czym polega pomysł zarządu? ZNTK SA miałaby wydzielić nową spółkę córkę, która zajęłaby się wyłącznie produkcją. Zadaniem spółki matki byłaby spłata długów firmy pieniędzmi uzyskanymi ze sprzedaży części gruntów (firma ma ok. 20 ha terenu przy ul. Roboczej).

Nieobciążona długami nowa spółka przejęłaby kontrakty, zaplecze techniczne i część załogi. Część, bo pracy dla wszystkich i tak już od dawna w firmie nie ma.

Nowa spółka mogłaby zacząć działać już w drugiej połowie sierpnia.

Załogę do pracy ma przekonać perspektywa spłaty części zobowiązań. - Mamy kontrahentów, ale żeby zaczęli nam wypłacać choćby zaliczki, z których moglibyśmy zapłacić ludziom, muszą widzieć, że zakład działa - tłumaczy Dudziak.

Związkowcy domagają się jednak działania w odwrotnej kolejności: - Najpierw otrzymujemy część wynagrodzenia i dopiero możemy rozmawiać o tym co dalej - mówi Lidia Dudziak, liderka zakładowej Solidarności. - Bo ludzie już nie wierzą w żadne obietnice zarządu. Nie mają nawet na bilet, żeby dojechać pociągiem do pracy - tłumaczy.

Obawy pracowników budzą plany zwolnień. Zarząd nie chce powiedzieć, ile osób straciłoby pracę podczas restrukturyzacji, ale według związkowców w grę wchodzi ok. 150 osób.

Przez najbliższy tydzień zarząd będzie rozmawiał z załogą o planach restrukturyzacji zakładów. W tym samym czasie pracownicy podejmą też decyzję, czy złożą wniosek o upadłość ZNTK.

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

  • ZNTK odżyje czy upadnie? Zarząd ma pomysł lexgm 08.07.10, 12:24

    Czytam, że "Firma przestała im nawet ostatnio opłacać składki ubezpieczeniowe w PZU" - no to chyba dobrze, że przestała płacić. Składki w PZU każdy powinien sobie sam opłacać. Co innego »