Wysokie napięcie, czyli zła i dobra nowina dla PSE

Maria Bielicka, pż
30.06.2011 , aktualizacja: 02.07.2010 19:09
A A A Drukuj
Polskie Sieci Elektroenergetyczne nie dostaną odszkodowania od władz Kórnika za opóźnienie w budowie linii wysokiego napięcia - taki wyrok podtrzymał sąd apelacyjny.
Sąd
Fot. Tomasz Kaminski / AG
Sąd
PSE żądały od Kórnika 65 mln zł odszkodowania za opóźnienia w budowie. Dariusz Chomka, rzecznik PSE, powiedział nam wczoraj, że skomentuje wyrok, gdy dostanie uzasadnienie.

Pięć lat temu burmistrz Kórnika podpisał z PSE umowę, że do kwietnia 2006 r. radni zatwierdzą miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Zgodnie z nim gminę miała przeciąć czterotorowa linia wysokiego napięcia. Dokument nie powstał. PSE oskarżyły więc burmistrza, że nie dotrzymał umowy i tym samym naraził firmę na straty. Sąd jednak nie podzielił tego stanowiska.

Ale jest dobra wiadomość dla PSE: Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego wydał decyzję, z której wynika, że linia nie narusza przepisów budowlanych i inwestor nic już nie musi robić, żeby ją do tych przepisów dopasować. Teraz, gdy wiadomo już, że linia jest legalna, PSE może przystąpić do prób i testów, a potem wystąpić o zgodę na jej użytkowanie.

Linia wysokiego napięcia, którą PSE budują z Ostrowa Wlkp. do Plewisk, ma zagwarantować energetyczne bezpieczeństwo Poznaniowi. Budowa szła jak z płatka. Kłopoty pojawiły się, gdy zaczęli protestować mieszkańcy osiedla domków jednorodzinnych, oskarżając władze Kórnika i PSE o to, że zataiły rozmiar inwestycji. Linia ostatecznie powstała, ale tylko dlatego, że inwestycję wpisano na listę Euro 2012.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów