Zamiast minaretu - lekcje w poznańskich szkołach
30.06.2010
, aktualizacja: 30.06.2010 21:17
Poznańscy licealiści mają się uczyć, jak żyć w społeczeństwie z ludźmi kultur. To odpowiedź wiceprezydenta Sławomira Hinca na pomysł przerobienia śródmiejskiego komina na minaret.
ZOBACZ TAKŻE
- Poznańskie targi chcą się dalej rozwijać. W Lublinie (01-07-10, 19:13)
- Policjanci: Melduję, że list premiera dostałem (01-07-10, 09:00)
- Nauczyciele pytają: co dalej z "Ósemką"? (01-07-10, 08:00)
- Śmiertelne wypadki w środowe popołudnie (30-06-10, 21:53)
Bomba wybuchła wiosną zeszłego roku, kiedy artystka Joanna Rajkowska ogłosiła, że chce przerobić komin na rogu Garbar i Estkowskiego na minaret. - To pretekst do rozmowy o islamie - mówi artystka. Projekt przypomina też o dawnej wielokulturowości Poznania, zarysowuje linię widokową pomiędzy Katedrą, planowanym minaretem i dawną synagogą przy ul. Stawnej. Pomysł wzbudził kontrowersje.
Minął rok i projekt nadal nie został zrealizowany, władze Poznania nie wydały na to pozwolenia. Mają inny pomysł. - Jak ktoś chce epatować symbolami, nie tłumacząc, co one znaczą, to pojawia się konflikt - mówi wiceprezydent Sławomir Hinc. I proponuje program edukacyjny dla liceów. - Sztuką nie jest tworzenie barykad, ale szukanie wspólnych korzeni i elementów. Ten program ma być fundamentem do zrozumienia takich symboli jak minaret.
Przygotowaniem programu zajmuje się prof. Wojciech Burszta, kierownik Katedry Antropologii Kultury w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej. - Miasta to naturalna przestrzeń spotkania z przedstawicielami innych kultur - mówi prof. Burszta. - Chcemy pomóc zrozumieć odmienność obcych, przyzwyczaić do nich, uczyć tolerancji. Punktem wyjścia będzie minaret Rajkowskiej - dodaje. Pilotażowa wersja programu wystartuje w styczniu i potrwa do czerwca. Odbędzie się w kilku klasach pięciu poznańskich ogólniaków. Wśród nich mają się znaleźć elitarne oraz mniej renomowane szkoły. - To będą warsztaty, szkolenia dla nauczycieli. Ale też gry miejskie, gdzie podczas zabawy będziemy uczyć o historii i wielokulturowości miasta - wyjaśnia dr Izabela Czerniejewska, współtwórczyni programu. Wtóruje jej Rajkowska: - Zaprosimy do współpracy świetnych artystów i kuratorów sztuki.
Lekcje we wszystkich liceach rozpoczną się we wrześniu 2011 r. i potrwają przez cały rok szkolny. Hinc: - Wpierw przekażemy wiedzę, a dopiero potem zaczniemy rozmawiać o tym, czy jest przyzwolenie społeczne na realizację projektu artystki.
Komin zacznie przypominać minaret już w listopadzie. Pojawią się na nim węże z diodami LED świecącymi w mlecznym kolorze, które zarysują kształt muzułmańskiej wieży. Podczas inauguracji instalacji jednorazowo zabrzmi muezin. - To odbicie sytuacji, w której znajduje się projekt - uważa Rajkowska. - Poznaniacy nie widzą na Garbarach już tylko komina, ale minaretu wciąż nie ma. Świecące diody sprawią, że minaret będzie na granicy widoczności.
Minął rok i projekt nadal nie został zrealizowany, władze Poznania nie wydały na to pozwolenia. Mają inny pomysł. - Jak ktoś chce epatować symbolami, nie tłumacząc, co one znaczą, to pojawia się konflikt - mówi wiceprezydent Sławomir Hinc. I proponuje program edukacyjny dla liceów. - Sztuką nie jest tworzenie barykad, ale szukanie wspólnych korzeni i elementów. Ten program ma być fundamentem do zrozumienia takich symboli jak minaret.
Przygotowaniem programu zajmuje się prof. Wojciech Burszta, kierownik Katedry Antropologii Kultury w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej. - Miasta to naturalna przestrzeń spotkania z przedstawicielami innych kultur - mówi prof. Burszta. - Chcemy pomóc zrozumieć odmienność obcych, przyzwyczaić do nich, uczyć tolerancji. Punktem wyjścia będzie minaret Rajkowskiej - dodaje. Pilotażowa wersja programu wystartuje w styczniu i potrwa do czerwca. Odbędzie się w kilku klasach pięciu poznańskich ogólniaków. Wśród nich mają się znaleźć elitarne oraz mniej renomowane szkoły. - To będą warsztaty, szkolenia dla nauczycieli. Ale też gry miejskie, gdzie podczas zabawy będziemy uczyć o historii i wielokulturowości miasta - wyjaśnia dr Izabela Czerniejewska, współtwórczyni programu. Wtóruje jej Rajkowska: - Zaprosimy do współpracy świetnych artystów i kuratorów sztuki.
Lekcje we wszystkich liceach rozpoczną się we wrześniu 2011 r. i potrwają przez cały rok szkolny. Hinc: - Wpierw przekażemy wiedzę, a dopiero potem zaczniemy rozmawiać o tym, czy jest przyzwolenie społeczne na realizację projektu artystki.
Komin zacznie przypominać minaret już w listopadzie. Pojawią się na nim węże z diodami LED świecącymi w mlecznym kolorze, które zarysują kształt muzułmańskiej wieży. Podczas inauguracji instalacji jednorazowo zabrzmi muezin. - To odbicie sytuacji, w której znajduje się projekt - uważa Rajkowska. - Poznaniacy nie widzą na Garbarach już tylko komina, ale minaretu wciąż nie ma. Świecące diody sprawią, że minaret będzie na granicy widoczności.
- 15 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7 głosów
-
Zamiast minaretu - lekcje w poznańskich szkołach
miroo
30.06.10, 22:19
Najlepiej by było, gdyby z szeroko pojętej "kultury" zniknęła wszelka religia,bo z kulturą religia nie ma nic wspólnego - jedynie z brakiem kultury lubkulturą ciemnoty...W ogóle najlepiej »
Najczęściej czytane24 htydzień




