Stara Gazownia ożyła dzięki "Cyganerii"
28.06.2010
, aktualizacja: 27.06.2010 21:51
Ale tylko na kilka wieczorów. Kiedy ożyje na dobre? Miasto: - Jesienią otworzymy pawilon zwiastujący centrum kultury Nowa Gazownia i ogłosimy konkurs na program wydarzeń na przyszły rok
Wchodzimy przez budynek starej kotłowni, zwany "katedrą". Prowadzą nas kloszardzi, pijacy, dziwki, dziesiątki postaci poharatanych życiem... Tak otwiera się opera "Cyganeria" Teatru Wielkiego w Poznaniu, w reżyserii Agaty Dudy-Gracz - pierwsze wydarzenie kulturalne rozegrane w przestrzeni Starej Gazowni. Blisko trzy tysiące ludzi obejrzało spektakl w piątek, sobotę i niedzielę. Inscenizacja zbiera różne recenzje - od entuzjastycznych po lodowate. Ale wszyscy zgodnie - widzowie i twórcy - byli pod urokiem miejsca.
- Zobacz tam! - widzowie w przerwie spektaklu pokazują sobie architektoniczne detale budynków, fotografują, zwiedzają. - Jesteśmy tu pierwszy raz i jesteśmy zachwyceni. Pomysł, by wystawić tutaj operę, jest rewelacyjny. Ale to powinno dziać się częściej! - mówią Iwona Piotrowska, Małgorzata Mazurek, Zbigniew Zwoliński.
- My oszaleliśmy, gdy tu weszliśmy po raz pierwszy - opowiada z entuzjazmem Marek Kałużyński, aktor z Teatru im. Stefana Jaracza w Łodzi (wciela się w postać, którą reżyserka nazwała "On"). - To niesamowite "umierające" miejsce. Szkielety budynków, dziurawe okna.... Z drugiej strony to jest miejsce porywająco piękne. Jak stary człowiek, z zapisaną na twarzy historią - opisuje Agata Duda-Gracz.
Z pomysłem, by w gazowni wystawić "Cyganerię" zwrócił się do niej Michał Znaniecki, dyrektor Teatru Wielkiego w Poznaniu. - Jestem zakochany w tym miejscu, będziemy tu wracać. Chciałbym sam wyreżyserować tutaj spektakl, pozazdrościłem reżyserce, że mogła pracować w takie przestrzeni - mówił wczoraj.
Kiedy Stara Gazownia ożyje na dobre? Na realizację czeka koncepcja centrum kultury Nowa Gazownia. Przypomnijmy: dwa lata temu "Gazeta" zaapelowała, by władze miasta podjęły wysiłek i w części zabytkowego kompleksu utworzyły centrum kultury, nie pozwoliły, by teren, który należy do prywatnych spółek został sprzedany po kawałku, zmarnowany. W efekcie we wrześniu 2008 r. miasto ogłosiło konkurs na koncepcję centrum, wygrał zespół Stowarzyszenia Czasu Kultury z propozycją Nowej Gazowni, w której znajdzie się miejsce na teatr, galerie, koncerty, warsztaty twórcze, centrum rekreacji i budowania społecznych więzi. Na naszych łamach toczyła się dyskusja o tej koncepcji. - Wierzę, że w tym roku uda się wypracować porozumienie z właścicielami terenu. Staramy się o fundusze strukturalne, jeśli je zdobędziemy, rozpoczęlibyśmy budowę w przyszłym roku - mówi Sławomir Hinc, wiceprezydent Poznania. - Ale najdalej w październiku przy gazowni stanie tymczasowy pawilon, w którym będą odbywać się spektakle, koncerty, wystawy. W tym roku zamierzamy też ogłosić konkurs na program wydarzeń na cały następny rok - mówi.
Otwarcie pawilonu poprzedzi Biała Noc, planowana na początek października. - Festiwal sztuki, kultury, który będzie promował Nową Gazownię - zapowiada Agata Rogoś, ze Stowarzyszenia Czasu Kultury.
- Zobacz tam! - widzowie w przerwie spektaklu pokazują sobie architektoniczne detale budynków, fotografują, zwiedzają. - Jesteśmy tu pierwszy raz i jesteśmy zachwyceni. Pomysł, by wystawić tutaj operę, jest rewelacyjny. Ale to powinno dziać się częściej! - mówią Iwona Piotrowska, Małgorzata Mazurek, Zbigniew Zwoliński.
- My oszaleliśmy, gdy tu weszliśmy po raz pierwszy - opowiada z entuzjazmem Marek Kałużyński, aktor z Teatru im. Stefana Jaracza w Łodzi (wciela się w postać, którą reżyserka nazwała "On"). - To niesamowite "umierające" miejsce. Szkielety budynków, dziurawe okna.... Z drugiej strony to jest miejsce porywająco piękne. Jak stary człowiek, z zapisaną na twarzy historią - opisuje Agata Duda-Gracz.
Z pomysłem, by w gazowni wystawić "Cyganerię" zwrócił się do niej Michał Znaniecki, dyrektor Teatru Wielkiego w Poznaniu. - Jestem zakochany w tym miejscu, będziemy tu wracać. Chciałbym sam wyreżyserować tutaj spektakl, pozazdrościłem reżyserce, że mogła pracować w takie przestrzeni - mówił wczoraj.
Kiedy Stara Gazownia ożyje na dobre? Na realizację czeka koncepcja centrum kultury Nowa Gazownia. Przypomnijmy: dwa lata temu "Gazeta" zaapelowała, by władze miasta podjęły wysiłek i w części zabytkowego kompleksu utworzyły centrum kultury, nie pozwoliły, by teren, który należy do prywatnych spółek został sprzedany po kawałku, zmarnowany. W efekcie we wrześniu 2008 r. miasto ogłosiło konkurs na koncepcję centrum, wygrał zespół Stowarzyszenia Czasu Kultury z propozycją Nowej Gazowni, w której znajdzie się miejsce na teatr, galerie, koncerty, warsztaty twórcze, centrum rekreacji i budowania społecznych więzi. Na naszych łamach toczyła się dyskusja o tej koncepcji. - Wierzę, że w tym roku uda się wypracować porozumienie z właścicielami terenu. Staramy się o fundusze strukturalne, jeśli je zdobędziemy, rozpoczęlibyśmy budowę w przyszłym roku - mówi Sławomir Hinc, wiceprezydent Poznania. - Ale najdalej w październiku przy gazowni stanie tymczasowy pawilon, w którym będą odbywać się spektakle, koncerty, wystawy. W tym roku zamierzamy też ogłosić konkurs na program wydarzeń na cały następny rok - mówi.
Otwarcie pawilonu poprzedzi Biała Noc, planowana na początek października. - Festiwal sztuki, kultury, który będzie promował Nową Gazownię - zapowiada Agata Rogoś, ze Stowarzyszenia Czasu Kultury.
- 2 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów
-
Stara Gazownia ożyła dzięki "Cyganerii"
synegigwy
28.06.10, 08:55
I bardzo dobrze. Stara gazownia może się jeszcze przydać, gdy nie podpiszemy kontraktu z gazpromem, a łupki albo okażą się niewypałem, albo zagarną je Amerykanie»
Najczęściej czytane24 htydzień




