Komorowski z szalikiem Lecha, bez szalika Sbornej
01.07.2011
, aktualizacja: 14.06.2010 22:00
Bronisław Komorowski uniknął spotkania ze zwolennikami Jarosława Kaczyńskiego, którzy chcieli wręczyć mu prezenty. Jego limuzyna nie podjechała przed główne wejście budynku Wyższej Szkoły Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa. Wcześniej doszło do scysji między członkami Naszości a rektorem uczelni i sympatykami PO.
ZOBACZ TAKŻE
- Mundial? Gorące emocje przerwą telefony polityków! (01-07-11, 00:00)
- Spotkanie wyborcze w liceum? Nie, sentymentalna wizyta (01-07-11, 00:00)
- Radni: skończyć z dyktami przed wyborami (01-07-11, 00:00)
- Poznań najlepszy dla Bronisława Komorowskiego (01-07-11, 00:00)
- Bitwa w sieci o jelenia w Radiu Merkury (01-07-11, 00:00)
Ostatni tydzień kampanii wyborczej rozpoczął się w Poznaniu mocnym akcentem. Do Poznania przyjechał Bronisław Komorowski. Jednak kandydat PO na prezydenta nie rozmawiał ze zwykłymi mieszkańcami miasta. Na zamknięte spotkania obowiązywały zaproszenia.
- Poznań to miasto mojego dzieciństwa i moich rodziców. Zawsze myślałem o Polsce, że dobrze by było, gdyby więcej cech typowych dla poznaniaków było w polskiej mentalności. Im więcej Poznania w polskiej mentalności, tym Polska bliżej Europy. - mówił Bronisław Komorowski do swoich sympatyków w Sali Lubrańskiego UAM. Odwiedził także Fundację Barka, gdzie wczoraj wmurowano kamień węgielny pod budowę dwóch budynków, które będą centrum integracji społecznej.
O wiele więcej emocji było przed siedzibą WSNHiD, gdzie demonstrowało kilkanaście osób. Członkowie Naszości i sympatycy Jarosława Kaczyńskiego chcieli wręczyć marszałkowi Sejmu kilka prezentów.
- Trzy psy myśliwskie o imionach WSI, KGB i FSB niech przypominają Bronisławowi Komorowskiemu o jego umiłowaniu do polowań. Grosze w butelkach niech będą dowodem na to, że poznaniacy nie są skąpi. Do tego dokładamy szalik z emblematem Rosji, której interesy zawsze stawia najwyżej - mówił Piotr Lisiewicz, szef Naszości, na co dzień dziennikarz "Gazety Polskiej".
Uczestnicy demonstracji przebrani za leśne zwierzęta i myśliwych trzymali w rękach tablice z napisem "Bronek tyś najlepszy z całej WSI", "Poznań poskąpi głosów", "Pamiętaj głupku o gazie z łupków". Z okrzykami "Bronek, szukasz jeleni" weszli na teren uczelni, gdzie doszło do kilku słownych scysji.
- Sp - krzyknął jeden z sympatyków PO, który czekał ze studentami na wejście do sali. Do rękoczynów nie doszło, bo zareagowały władze szkoły.
- Proszę opuścić teren uczelni - apelował do członków Naszości prof. Karol Olejnik, rektor WSNHiD.
Dopiero kiedy policjanci rozpoczęli spisywanie demonstrantów, wyszli z budynku i przeszli na chodnik przed uczelnią. Tam otoczeni kordonem funkcjonariuszy nie mieli okazji wręczyć Komorowskiemu prezentów. Marszałek wszedł tylnymi drzwiami. Ze studentami rozmawiał m.in. o polityce zagranicznej. Jego zdaniem powinniśmy być orędownikami Ukrainy i stawiać na współpracę z Rosją.
Na wcześniejszym briefingu z dziennikarzami Bronisław Komorowski tłumaczył się z bieżącej sytuacji politycznej. Najmocniej krytykował telewizję publiczną. Komorowski miał być wczoraj gościem telewizyjnego programu "Tomasz Lis na żywo". Władze TVP emisję tego programu zawiesiły, ale ostatecznie zgodziły się na jego emisję.
- Tego rodzaju informacje, które do nas docierają o zakazach i naciskach ze strony kierownictwa telewizji, są dowodem na upartyjnienie się mediów publicznych, na odejście od misji publicznej na rzecz misji partyjnej - powiedział dziennikarzom Bronisław Komorowski.
Wczoraj w Poznaniu gościł także Andrzej Olechowski, który w przeciwieństwie do Komorowskiego na ulicach miasta rozmawiał z mieszkańcami, a wieczorna konwencja w hali MTP była otwarta dla wszystkich. Dziś do Poznania przyjeżdża Janusz Korwin-Mikke, a jutro Jarosław Kaczyński.
- Poznań to miasto mojego dzieciństwa i moich rodziców. Zawsze myślałem o Polsce, że dobrze by było, gdyby więcej cech typowych dla poznaniaków było w polskiej mentalności. Im więcej Poznania w polskiej mentalności, tym Polska bliżej Europy. - mówił Bronisław Komorowski do swoich sympatyków w Sali Lubrańskiego UAM. Odwiedził także Fundację Barka, gdzie wczoraj wmurowano kamień węgielny pod budowę dwóch budynków, które będą centrum integracji społecznej.
O wiele więcej emocji było przed siedzibą WSNHiD, gdzie demonstrowało kilkanaście osób. Członkowie Naszości i sympatycy Jarosława Kaczyńskiego chcieli wręczyć marszałkowi Sejmu kilka prezentów.
- Trzy psy myśliwskie o imionach WSI, KGB i FSB niech przypominają Bronisławowi Komorowskiemu o jego umiłowaniu do polowań. Grosze w butelkach niech będą dowodem na to, że poznaniacy nie są skąpi. Do tego dokładamy szalik z emblematem Rosji, której interesy zawsze stawia najwyżej - mówił Piotr Lisiewicz, szef Naszości, na co dzień dziennikarz "Gazety Polskiej".
Uczestnicy demonstracji przebrani za leśne zwierzęta i myśliwych trzymali w rękach tablice z napisem "Bronek tyś najlepszy z całej WSI", "Poznań poskąpi głosów", "Pamiętaj głupku o gazie z łupków". Z okrzykami "Bronek, szukasz jeleni" weszli na teren uczelni, gdzie doszło do kilku słownych scysji.
- Sp - krzyknął jeden z sympatyków PO, który czekał ze studentami na wejście do sali. Do rękoczynów nie doszło, bo zareagowały władze szkoły.
- Proszę opuścić teren uczelni - apelował do członków Naszości prof. Karol Olejnik, rektor WSNHiD.
Dopiero kiedy policjanci rozpoczęli spisywanie demonstrantów, wyszli z budynku i przeszli na chodnik przed uczelnią. Tam otoczeni kordonem funkcjonariuszy nie mieli okazji wręczyć Komorowskiemu prezentów. Marszałek wszedł tylnymi drzwiami. Ze studentami rozmawiał m.in. o polityce zagranicznej. Jego zdaniem powinniśmy być orędownikami Ukrainy i stawiać na współpracę z Rosją.
Na wcześniejszym briefingu z dziennikarzami Bronisław Komorowski tłumaczył się z bieżącej sytuacji politycznej. Najmocniej krytykował telewizję publiczną. Komorowski miał być wczoraj gościem telewizyjnego programu "Tomasz Lis na żywo". Władze TVP emisję tego programu zawiesiły, ale ostatecznie zgodziły się na jego emisję.
- Tego rodzaju informacje, które do nas docierają o zakazach i naciskach ze strony kierownictwa telewizji, są dowodem na upartyjnienie się mediów publicznych, na odejście od misji publicznej na rzecz misji partyjnej - powiedział dziennikarzom Bronisław Komorowski.
Wczoraj w Poznaniu gościł także Andrzej Olechowski, który w przeciwieństwie do Komorowskiego na ulicach miasta rozmawiał z mieszkańcami, a wieczorna konwencja w hali MTP była otwarta dla wszystkich. Dziś do Poznania przyjeżdża Janusz Korwin-Mikke, a jutro Jarosław Kaczyński.
- 20 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
-
Komorowski z szalikiem Lecha, bez szalika Sbornej
igorbn
15.06.10, 00:03
"Władze TVP emisję tego programu zawiesiły, ale ostatecznie zgodziły się na jego emisję."Panie Redaktorze prosze poprawic tego bohomaza i nie robic poruty. Mlodziez przeciez to czyta!»
-
Wikipedia, B.M. Komorowski
14marcin
15.06.10, 08:25
Mieszkał w Poznaniu i wielu innych miejscach w Polsce. www.ezoforum.pl/czerwiec/1403-4-czerwca.html»
Najczęściej czytane24 htydzień






więcej zdjęć