Wielka klapa z remontami kamienic w Poznaniu

Maria Bielicka
14.06.2010 , aktualizacja: 13.06.2010 20:15
A A A Drukuj
Z przeznaczonych do remontu 150 zabytkowych budynków w śródmieściu Poznania miastu udało się odnowić tylko siedem, w trakcie renowacji są kolejne trzy. Takie są efekty programu rewitalizacji miejskich kamienic do 2010 r.
Kamienica przy ul. Gołębiej
Fot. Piotr Skórnicki / Agencja Gazeta
Kamienica przy ul. Gołębiej
Kamienica przy ul. Działyńskich - jak wiele w Poznaniu - od lat czeka na remont
Fot. Piotr Skórnicki / Agencja Gazeta
Kamienica przy ul. Działyńskich - jak wiele w Poznaniu - od lat czeka na remont
- Program renowacji kamienic to całkowita klapa - mówi radny PiS Szymon Szynkowski vel Sęk. Jest rozczarowany nie tylko jako radny: - Mieszkałem w jednej z przeznaczonych do remontu kamienic przy ul. Działyńskich. Wykwaterowano nas stamtąd w 2006 r., na siłę. Teraz kamienice stoją puste, a ich ochrona kosztuje miasto 10 tys. zł miesięcznie.

Rozpoczęty jesienią 2002 r. program miał zmienić oblicze Poznania. Do renowacji wybrano więc domy położone w śródmieściu, wartościowe architektonicznie, w kiepskim stanie technicznym i z mieszkaniami o niskim standardzie - dzięki remontom miały odzyskać dawną świetność.

Początkowo program współfinansowany przez Europejski Bank Inwestycyjny miał objąć 150 kamienic, potem plany zostały okrojone do 116. Ostatecznie udało się wykonać kilka procent tego, co zamierzano, na resztę miasto nie dało pieniędzy.

Program pechowy miał już początek. Jako pierwsza do remontu poszła szachulcowa kamienica przy ul. Dąbrowskiego 42. Remont miał się zakończyć w 2004 r., ale trwa do dzisiaj. Miasto w tym czasie zmieniało plany wobec kamienicy, a potem nie mogło znaleźć najemcy. Teraz chce jeszcze wykończyć dom od wewnątrz, w nadziei, że może wtedy znajdzie się chętny.

W ramach programu odrestaurowano też kamienice przy ul. Dąbrowskiego 84, Półwiejskiej 31, przy pl. Wolności 14, Grobli 22, ul. 23 Lutego 8, św. Wawrzyńca 26. Trzy kolejne kamienice: przy ul. Matejki 57 i 59 oraz przy Siemiradzkiego 2 są w trakcie remontu. - To wszystko, łącznie z tym, co zrobimy do końca 2010 r., będzie kosztowało prawie 100 mln zł. Z tego połowę dało miasto, reszta to kredyt z EBI - wylicza Magdalena Gościńska z Zarządu Komunalnych Zasobów Lokalowych, który prowadził remonty. W tej kwocie zawiera się też budowa komunalnych mieszkań przy ul. Sempołowskiej i na Nadolniku. Bo i te inwestycje prowadzone były w ramach programu. W jednej z kamienic przy ul. Matejki powstanie siedziba Zarządu Transportu Miejskiego. I ta kamienica będzie ostatnią, na którą wystarczy pieniędzy. Gościńska: - W Wieloletnim Planie Inwestycyjnym na lata 2011-2015 nie zapisano pieniędzy na rewitalizację miejskich kamienic.

Tymczasem na remont czekają jeszcze m.in. secesyjne kamienice przy ul. Działyńskich 3 i 8. Okna i drzwi zabito w nich dechami. To w jednej z nich mieszkał radny Szynkowski vel Sęk.

W trakcie trwania programu wyremontowano też kamienice przy ul. Wielkiej 11, Gołębiej 3, Wronieckiej 24 oraz Grobli 4 i 5. Ale ponieważ miasto chciało zarobić na ich sprzedaży, wycofano je z programu współfinansowanego przez EBI. Jednak i tu miasto się nie popisało: kamienice przy Grobli stoją puste już dwa i pół roku, a magistrat zmienia wobec nich plany. W tym czasie na ochronę i ogrzewanie tylko tych dwóch budynków poszło już ponad 200 tys. zł.

O przyszłość programu zapytaliśmy wiceprezydenta Mirosława Kruszyńskiego. Z mailowej odpowiedzi wynika, że miasto zamierza szukać prywatnego inwestora, który pomoże w remontach w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego.

To oznacza, że inwestor, w zamian za sfinansowanie prac, będzie mógł przez jakiś czas wynajmować kamienice i czerpać z tego zyski. "W tej formule mają zostać wyremontowane kamienice przy ul. Działyńskich 3 i 8. Niewykluczone, że także inne nieruchomości, zakwalifikowane do Programu Renowacji Kamienic, zostaną odnowione z wykorzystaniem środków niepochodzących z budżetu miasta" - czytamy w mailu.

Radny Szynkowski vel Sęk: - Jestem rozczarowany, tak jak inni wykwaterowani mieszkańcy. Chciałem nawet zrobić pod tym domem pikietę i przygotować transparent z hasłem promocyjnym naszego miasta "Poznań - tu warto żyć". Bo czy na pewno zawsze warto?



Dla Gazety

Katarzyna Kretkowska, radna niezrzeszona

Na rewitalizację można pozyskać pieniądze z UE, ale to musi być inaczej pomyślane. Rewitalizacją trzeba objąć cały obszar i na nim tak planować remonty, by przede wszystkim podnieść jakoś życia mieszkańców, żeby ludzie chcieli mieszkać w centrum. U nas program prowadzony jest bez pomysłu.



Barbara Nowaczyk-Gajdzińska, radna PO, przewodnicząca komisji Ochrony Środowiska i Rewitalizacji

Na ten cel przeznacza się za mało pieniędzy w stosunku do potrzeb. Na dodatek to nie jest żadna rewitalizacja, a tylko odnawianie budynków. Zamierzam rozmawiać o tym z prezydentem Kruszyńskim.

Podziel się

  • 10 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

  • Wielka klapa z remontami kamienic w Poznaniu wlodzimierz_nowak 14.06.10, 07:33

    W Poznaniu re...co? Żeby się dowiedzieć co to rewitalizacja wystarczygoogle.pl Obie panie radne dowiedziały się, ale urzędnicy niestety nie. Topokazuje podejście władz do Śródmieścia w »

  • renowacja kamienic, czy rewitalizacjia fyrtla? cfalek 14.06.10, 10:05

    bo widzę tu jakieś pomieszanie z poplątaniem.Co z tego że gdzieś odnowi się jakiś budynek. To chyba oczywiste, żewybierając miejsce zamieszkania nie patrzy się tylko na mieszkanie, ale i »