Pogotowie łączy siły

Sylwia Sałwacka
25.05.2010 , aktualizacja: 25.05.2010 22:42
A A A Drukuj
Dyspozytor nie będzie się już głowił, czy do pacjenta posłać karetkę z Turku, czy może z Konina. Wojewoda podzielił Wielkopolskę na pięć rejonów, w każdym z nich od stycznia powstanie operacyjny zespół ratownictwa medycznego z 20 karetkami.
Ambulans
Fot. Wojciech Królak / AG
Ambulans
Dziś każdy powiat w Wielkopolsce ma własny ośrodek ratownictwa medycznego, czyli inaczej mówiąc filię pogotowia. Ba! Niektóre powiaty mają nawet po dwa takie ośrodki, tak jest np. w powiecie tureckim. Do pacjentów jeżdżą tutaj karetki z Konina i z Turku.

Jak to wygląda? Telefon pod numerem 999 odbiera dyspozytor konińskiego pogotowia. Jeśli zgłoszenie dotyczy części powiatu, którą obsługują karetki z Turku, przełącza telefon do konkurencji. - Paranoja! - skarżyli się Czytelnicy.

Od stycznia 2011 r. w Wielkopolsce mają zniknąć małe ośrodki, a w województwie powstanie pięć dużych zespołów ratownictwa medycznego. Województwo zostało podzielone tak, by w każdym regionie znajdował się co najmniej jeden szpital specjalistyczny i kilka oddziałów ratunkowych. Każdy z ośrodków będzie zarządzany przez jedną firmę (szpital, pogotowie, prywatną lecznicę), która będzie mieć do dyspozycji około 20 karetek.

- Dzisiaj malutkie ośrodki mają po dwie karetki. Jak się jedna zepsuje, a druga jest na wyjeździe, dyspozytor modli się, żeby nikt nie zadzwonił. Koniec z ręcznym sterowaniem - mówiła wczoraj Agata Blige, kierownik Oddziału Ratownictwa Medycznego w Urzędzie Wojewódzkim, współautorka reformy. - Taka decentralizacja jest zbyt ryzykowna dla pacjentów.

Po wakacjach NFZ ogłosi konkurs na prowadzenie ośrodków. Wygrany będzie musiał otworzyć tzw. punkt odbioru telefonu, zatrudnić w nim dyspozytorów i zespoły ratowników oraz lekarzy, którzy do tej pory pracowali w małych ośrodkach.

Czy pójdą na taki układ?

- Tak, bo pieniądze będą takie same. System pracy też się nie zmieni. Zmienia się natomiast komfort pracy. Bo dużą flotą zespołów ratowników łatwiej zarządzać, niż dwoma zespołami - twierdzi Agata Blige.

Lekarze na razie nie komentują pomysłu: - Poczekajmy na konkurs NFZ. Zobaczymy, co się będzie działo, kiedy fundusz zacznie dzielić karty.

Kto ma największe szanse? Pogotowia z Poznania i Konina, bo mają najwięcej karetek.

W sumie w Wielkopolsce jest 114 takich zespołów, 50 z nich to zespoły specjalistyczne (jeżdżą nimi lekarze). Reszta to zespoły podstawowe, w których pracują ratownicy medyczni.

Nowe ośrodki powiadamiania ratunkowego

Nr 1, powiaty: chodzieski, czarnkowsko-trzcianecki, obornicki, pilski, wągrowiecki, złotowski.

Nr 2, powiaty: poznański, grodziski, nowotomyski, międzychodzki, szamotulski, wolsztyński.

Nr 3, powiaty: gnieźnieński, koniński, kolski, słupecki, średzki, wrzesiński, turecki.

Nr 4, powiaty: jarociński, kaliski, kępiński, krotoszyński, ostrowski, ostrzeszowski, pleszewski.

Nr 5, powiaty: gostyński, kościański, leszczyński, rawicki, śremski.

Podziel się

  • 7 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

  • Pogotowie łączy siły netze 26.05.10, 19:01

    Pomysł może i dobry, a co z powiatami takimi jak czarnkowsko trzcianecki,gdzie na terenach puszczy, terenów zalesionych które stanowią ponad 50% terenu, gdzie nie ma łączności ani radiowej ,»

  • Pogotowie łączy siły shire112 27.05.10, 13:22

    Powyższy plan, jak nic zasługuje na miano "zemsty wojewody". Ubiegłorocznekonkursy w Wielkopolsce (Koło, Turek, Szamotuły) obnażyły kategoryczne błędywielkopolskiego NFZ. Odpowiedzialnym»