Pogotowie łączy siły
25.05.2010
, aktualizacja: 25.05.2010 22:42
Dyspozytor nie będzie się już głowił, czy do pacjenta posłać karetkę z Turku, czy może z Konina. Wojewoda podzielił Wielkopolskę na pięć rejonów, w każdym z nich od stycznia powstanie operacyjny zespół ratownictwa medycznego z 20 karetkami.
ZOBACZ TAKŻE
- Zmiany w ratownictwie medycznym: sporo emocji (15-06-10, 17:30)
- Policjant bohater dostał medal od wojewody (25-05-10, 19:11)
- Poznań liderem przed Euro, ale nie jest idealnie (25-05-10, 19:02)
- Budowa tramwaju w ul. Ratajczaka już za trzy lata? (25-05-10, 19:00)
Dziś każdy powiat w Wielkopolsce ma własny ośrodek ratownictwa medycznego, czyli inaczej mówiąc filię pogotowia. Ba! Niektóre powiaty mają nawet po dwa takie ośrodki, tak jest np. w powiecie tureckim. Do pacjentów jeżdżą tutaj karetki z Konina i z Turku.
Jak to wygląda? Telefon pod numerem 999 odbiera dyspozytor konińskiego pogotowia. Jeśli zgłoszenie dotyczy części powiatu, którą obsługują karetki z Turku, przełącza telefon do konkurencji. - Paranoja! - skarżyli się Czytelnicy.
Od stycznia 2011 r. w Wielkopolsce mają zniknąć małe ośrodki, a w województwie powstanie pięć dużych zespołów ratownictwa medycznego. Województwo zostało podzielone tak, by w każdym regionie znajdował się co najmniej jeden szpital specjalistyczny i kilka oddziałów ratunkowych. Każdy z ośrodków będzie zarządzany przez jedną firmę (szpital, pogotowie, prywatną lecznicę), która będzie mieć do dyspozycji około 20 karetek.
- Dzisiaj malutkie ośrodki mają po dwie karetki. Jak się jedna zepsuje, a druga jest na wyjeździe, dyspozytor modli się, żeby nikt nie zadzwonił. Koniec z ręcznym sterowaniem - mówiła wczoraj Agata Blige, kierownik Oddziału Ratownictwa Medycznego w Urzędzie Wojewódzkim, współautorka reformy. - Taka decentralizacja jest zbyt ryzykowna dla pacjentów.
Po wakacjach NFZ ogłosi konkurs na prowadzenie ośrodków. Wygrany będzie musiał otworzyć tzw. punkt odbioru telefonu, zatrudnić w nim dyspozytorów i zespoły ratowników oraz lekarzy, którzy do tej pory pracowali w małych ośrodkach.
Czy pójdą na taki układ?
- Tak, bo pieniądze będą takie same. System pracy też się nie zmieni. Zmienia się natomiast komfort pracy. Bo dużą flotą zespołów ratowników łatwiej zarządzać, niż dwoma zespołami - twierdzi Agata Blige.
Lekarze na razie nie komentują pomysłu: - Poczekajmy na konkurs NFZ. Zobaczymy, co się będzie działo, kiedy fundusz zacznie dzielić karty.
Kto ma największe szanse? Pogotowia z Poznania i Konina, bo mają najwięcej karetek.
W sumie w Wielkopolsce jest 114 takich zespołów, 50 z nich to zespoły specjalistyczne (jeżdżą nimi lekarze). Reszta to zespoły podstawowe, w których pracują ratownicy medyczni.
Nowe ośrodki powiadamiania ratunkowego
Nr 1, powiaty: chodzieski, czarnkowsko-trzcianecki, obornicki, pilski, wągrowiecki, złotowski.
Nr 2, powiaty: poznański, grodziski, nowotomyski, międzychodzki, szamotulski, wolsztyński.
Nr 3, powiaty: gnieźnieński, koniński, kolski, słupecki, średzki, wrzesiński, turecki.
Nr 4, powiaty: jarociński, kaliski, kępiński, krotoszyński, ostrowski, ostrzeszowski, pleszewski.
Nr 5, powiaty: gostyński, kościański, leszczyński, rawicki, śremski.
Jak to wygląda? Telefon pod numerem 999 odbiera dyspozytor konińskiego pogotowia. Jeśli zgłoszenie dotyczy części powiatu, którą obsługują karetki z Turku, przełącza telefon do konkurencji. - Paranoja! - skarżyli się Czytelnicy.
Od stycznia 2011 r. w Wielkopolsce mają zniknąć małe ośrodki, a w województwie powstanie pięć dużych zespołów ratownictwa medycznego. Województwo zostało podzielone tak, by w każdym regionie znajdował się co najmniej jeden szpital specjalistyczny i kilka oddziałów ratunkowych. Każdy z ośrodków będzie zarządzany przez jedną firmę (szpital, pogotowie, prywatną lecznicę), która będzie mieć do dyspozycji około 20 karetek.
- Dzisiaj malutkie ośrodki mają po dwie karetki. Jak się jedna zepsuje, a druga jest na wyjeździe, dyspozytor modli się, żeby nikt nie zadzwonił. Koniec z ręcznym sterowaniem - mówiła wczoraj Agata Blige, kierownik Oddziału Ratownictwa Medycznego w Urzędzie Wojewódzkim, współautorka reformy. - Taka decentralizacja jest zbyt ryzykowna dla pacjentów.
Po wakacjach NFZ ogłosi konkurs na prowadzenie ośrodków. Wygrany będzie musiał otworzyć tzw. punkt odbioru telefonu, zatrudnić w nim dyspozytorów i zespoły ratowników oraz lekarzy, którzy do tej pory pracowali w małych ośrodkach.
Czy pójdą na taki układ?
- Tak, bo pieniądze będą takie same. System pracy też się nie zmieni. Zmienia się natomiast komfort pracy. Bo dużą flotą zespołów ratowników łatwiej zarządzać, niż dwoma zespołami - twierdzi Agata Blige.
Lekarze na razie nie komentują pomysłu: - Poczekajmy na konkurs NFZ. Zobaczymy, co się będzie działo, kiedy fundusz zacznie dzielić karty.
Kto ma największe szanse? Pogotowia z Poznania i Konina, bo mają najwięcej karetek.
W sumie w Wielkopolsce jest 114 takich zespołów, 50 z nich to zespoły specjalistyczne (jeżdżą nimi lekarze). Reszta to zespoły podstawowe, w których pracują ratownicy medyczni.
Nowe ośrodki powiadamiania ratunkowego
Nr 1, powiaty: chodzieski, czarnkowsko-trzcianecki, obornicki, pilski, wągrowiecki, złotowski.
Nr 2, powiaty: poznański, grodziski, nowotomyski, międzychodzki, szamotulski, wolsztyński.
Nr 3, powiaty: gnieźnieński, koniński, kolski, słupecki, średzki, wrzesiński, turecki.
Nr 4, powiaty: jarociński, kaliski, kępiński, krotoszyński, ostrowski, ostrzeszowski, pleszewski.
Nr 5, powiaty: gostyński, kościański, leszczyński, rawicki, śremski.
- 7 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
-
Pogotowie łączy siły
netze
26.05.10, 19:01
Pomysł może i dobry, a co z powiatami takimi jak czarnkowsko trzcianecki,gdzie na terenach puszczy, terenów zalesionych które stanowią ponad 50% terenu, gdzie nie ma łączności ani radiowej ,»
-
Pogotowie łączy siły
shire112
27.05.10, 13:22
Powyższy plan, jak nic zasługuje na miano "zemsty wojewody". Ubiegłorocznekonkursy w Wielkopolsce (Koło, Turek, Szamotuły) obnażyły kategoryczne błędywielkopolskiego NFZ. Odpowiedzialnym»
Najczęściej czytane24 htydzień




