Prof. Kamela-Sowińska zapłaci za plagiat

Piotr Żytnicki
30.06.2011 , aktualizacja: 21.05.2010 13:46
A A A Drukuj
Była szefowa resortu skarbu, wydała książkę o etyce w biznesie i splagiatowała w niej tekst o uczciwości. Dziś zawarła ugodę z Jakubem B., który zarzucał jej naruszenie praw autorskich. Kamela-Sowińska zapłaci 10 tys. zł i zamieści pzeprosiny w dzienniku "Rzeczpospolita"
4 października 2001. Minister Aldona Kamela-Sowińska podpisuje umowę z Eureko
Fot. Piotr Janowski / AG
4 października 2001. Minister Aldona Kamela-Sowińska podpisuje umowę z Eureko
Czerwiec 2007 r. Rektor Kamela-Sowińska organizuje konferencję o "etyce w procesie kształcenia i gospodarowania". Uczelnia drukuje 300 egzemplarzy książki pod takim samym tytułem. Kamela-Sowińska wybiera do niej teksty naukowców i pisze wstęp. A w nim taki fragment: "Etyka to raczej nie górnolotne dywagacje akademickie komplikujące i tak już złożoną rzeczywistość biznesu. Tworzą ją takie podstawowe wartości, jak: uczciwość, prawdomówność, sprawiedliwość - czyli oddanie każdemu, co mu się słusznie należy - poszanowanie cudzej własności oraz pracy. Powyższe zasady mają charakter uniwersalny, ale myli się ten, kto z etyki próbuje zrobić matematykę".

Wstępniak przedrukowuje "Gazeta Małych i Średnich Przedsiębiorstw". Publikuje go też na swoim portalu. Tekst rozlewa się po internecie.

Kwiecień 2009. Internautka o nicku "Sylwia" znajduje na portalu "Edukacji Prawniczej" artykuł Jakuba B. z Krakowa. A w nim słowo w słowo to co napisała poznańska profesor: 38 wierszy, 3448 znaków. "Sylwia" w komentarzu pod tekstem pyta: "Co z tą etyką?" I wkleja link do tekstu Kameli-Sowińskiej.

Jakub B. przypomina sobie, że artykuł opublikował w 2003 r., kiedy był jeszcze studentem. A książkę ze wstępem Kameli-Sowińskiej poznańska uczelnia wydała cztery lata później. Wszystko staje się jasne: to profesor popełniła plagiat.

Za naruszenie praw autorskich Jakub B., dziś prezes jednej z krakowskich fundacji, domagał się przed poznańskim sądem 20 tys. zł i przeprosin na łamach "Gazety Wyborczej", "Rzeczpospolitej" i "Forbesa".

Kamela-Sowińska twierdziła, że plagiatu nie popełniła. Owszem, skopiowała fragment z internetu, ale nie wiedziała, kto jest autorem. - Padłam ofiarą internetu. Mając ponad 150 publikacji na koncie, w życiu świadomie nie przypisałabym sobie cudzych słów. Teraz wiem, że powinnam podać link do źródła. Nie dochowałam odpowiedniej staranności. I do tego się przyznaję - mówiła "Gazecie" Kamela-Sowińska. I ostrzegała: - Internet może być dobrodziejstwem, ale i zagrożeniem. Ja się o tym przekonałam.

Aldona Kamela-Sowińska jest profesorem ekonomii, byłą minister skarbu w rządzie Jerzego Buzka, od pięciu lat rektorem prywatnej Wyższej Szkoły Handlu i Rachunkowości w Poznaniu.

Podziel się

  • 39 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    20 głosów