Prof. Kamela-Sowińska zapłaci za plagiat
30.06.2011
, aktualizacja: 21.05.2010 13:46
Była szefowa resortu skarbu, wydała książkę o etyce w biznesie i splagiatowała w niej tekst o uczciwości. Dziś zawarła ugodę z Jakubem B., który zarzucał jej naruszenie praw autorskich. Kamela-Sowińska zapłaci 10 tys. zł i zamieści pzeprosiny w dzienniku "Rzeczpospolita"
Czerwiec 2007 r. Rektor Kamela-Sowińska organizuje konferencję o "etyce w procesie kształcenia i gospodarowania". Uczelnia drukuje 300 egzemplarzy książki pod takim samym tytułem. Kamela-Sowińska wybiera do niej teksty naukowców i pisze wstęp. A w nim taki fragment: "Etyka to raczej nie górnolotne dywagacje akademickie komplikujące i tak już złożoną rzeczywistość biznesu. Tworzą ją takie podstawowe wartości, jak: uczciwość, prawdomówność, sprawiedliwość - czyli oddanie każdemu, co mu się słusznie należy - poszanowanie cudzej własności oraz pracy. Powyższe zasady mają charakter uniwersalny, ale myli się ten, kto z etyki próbuje zrobić matematykę".
Wstępniak przedrukowuje "Gazeta Małych i Średnich Przedsiębiorstw". Publikuje go też na swoim portalu. Tekst rozlewa się po internecie.
Kwiecień 2009. Internautka o nicku "Sylwia" znajduje na portalu "Edukacji Prawniczej" artykuł Jakuba B. z Krakowa. A w nim słowo w słowo to co napisała poznańska profesor: 38 wierszy, 3448 znaków. "Sylwia" w komentarzu pod tekstem pyta: "Co z tą etyką?" I wkleja link do tekstu Kameli-Sowińskiej.
Jakub B. przypomina sobie, że artykuł opublikował w 2003 r., kiedy był jeszcze studentem. A książkę ze wstępem Kameli-Sowińskiej poznańska uczelnia wydała cztery lata później. Wszystko staje się jasne: to profesor popełniła plagiat.
Za naruszenie praw autorskich Jakub B., dziś prezes jednej z krakowskich fundacji, domagał się przed poznańskim sądem 20 tys. zł i przeprosin na łamach "Gazety Wyborczej", "Rzeczpospolitej" i "Forbesa".
Kamela-Sowińska twierdziła, że plagiatu nie popełniła. Owszem, skopiowała fragment z internetu, ale nie wiedziała, kto jest autorem. - Padłam ofiarą internetu. Mając ponad 150 publikacji na koncie, w życiu świadomie nie przypisałabym sobie cudzych słów. Teraz wiem, że powinnam podać link do źródła. Nie dochowałam odpowiedniej staranności. I do tego się przyznaję - mówiła "Gazecie" Kamela-Sowińska. I ostrzegała: - Internet może być dobrodziejstwem, ale i zagrożeniem. Ja się o tym przekonałam.
Aldona Kamela-Sowińska jest profesorem ekonomii, byłą minister skarbu w rządzie Jerzego Buzka, od pięciu lat rektorem prywatnej Wyższej Szkoły Handlu i Rachunkowości w Poznaniu.
Wstępniak przedrukowuje "Gazeta Małych i Średnich Przedsiębiorstw". Publikuje go też na swoim portalu. Tekst rozlewa się po internecie.
Kwiecień 2009. Internautka o nicku "Sylwia" znajduje na portalu "Edukacji Prawniczej" artykuł Jakuba B. z Krakowa. A w nim słowo w słowo to co napisała poznańska profesor: 38 wierszy, 3448 znaków. "Sylwia" w komentarzu pod tekstem pyta: "Co z tą etyką?" I wkleja link do tekstu Kameli-Sowińskiej.
Jakub B. przypomina sobie, że artykuł opublikował w 2003 r., kiedy był jeszcze studentem. A książkę ze wstępem Kameli-Sowińskiej poznańska uczelnia wydała cztery lata później. Wszystko staje się jasne: to profesor popełniła plagiat.
Za naruszenie praw autorskich Jakub B., dziś prezes jednej z krakowskich fundacji, domagał się przed poznańskim sądem 20 tys. zł i przeprosin na łamach "Gazety Wyborczej", "Rzeczpospolitej" i "Forbesa".
Kamela-Sowińska twierdziła, że plagiatu nie popełniła. Owszem, skopiowała fragment z internetu, ale nie wiedziała, kto jest autorem. - Padłam ofiarą internetu. Mając ponad 150 publikacji na koncie, w życiu świadomie nie przypisałabym sobie cudzych słów. Teraz wiem, że powinnam podać link do źródła. Nie dochowałam odpowiedniej staranności. I do tego się przyznaję - mówiła "Gazecie" Kamela-Sowińska. I ostrzegała: - Internet może być dobrodziejstwem, ale i zagrożeniem. Ja się o tym przekonałam.
Aldona Kamela-Sowińska jest profesorem ekonomii, byłą minister skarbu w rządzie Jerzego Buzka, od pięciu lat rektorem prywatnej Wyższej Szkoły Handlu i Rachunkowości w Poznaniu.
- 39 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
20 głosów
-
Plagiat jest etyczny? Przyklad dla studentow?
jojo148
21.05.10, 23:22
Obrzydliwosc, rzygac sie chce,kiedy slyszy sie o takich "profesorach" »
-
Profesor splagiatowała w niej tekst o uczciwości
sselrats
22.05.10, 00:44
A to Polska wlasnie.»
-
Prof. Kamela-Sowińska zapłaci za plagiat
aazz91060
22.05.10, 05:08
I takie cos bylo szefowa resortu skarbu.!No to jak ten kraj ma byc uczciwy wobec obywateli.»
Najczęściej czytane24 htydzień




