Poznanianka weszła na Mount Everest

Tomasz Cylka, js, vis
20.05.2010 , aktualizacja: 20.05.2010 12:41
A A A Drukuj
Weszła! Cała i zdrowa jest już na dole. Magdalena Prask z Poznania zdobyła Mount Everest.
Mount Everest, lub jak kto woli Czomolungma lub Sagarmatha
Fot. Mateusz Stankiewicz / AG
Mount Everest, lub jak kto woli Czomolungma lub Sagarmatha
"Weszła, właśnie ją lekarz pognał na dół, dostała jakiś zastrzyk i lepiej jej. Cała na dole:)" - do "Gazety" dotarł właśnie SMS spod góry Mount Everest. Wiadomość przysłał Zbyszek Bąk, kierownik wyprawy, który na szczyt dotarł razem z poznanianką Magdalena Prask.

Pisaliśmy o niej w grudniu ub. r., gdy wróciła z półrocznej podróży do Ameryki Południowej, gdzie podążając przez Andy, wspięła się na wiele szczytów od Ziemi Ognistej do równika. Zapowiadała wtedy, że chce zdobyć Koronę Ziemi, czyli wspiąć się na najwyższe szczyty siedmiu kontynentów. Miała już za sobą góry europejskie Mont Blanc i Elbrus, afrykańskie Kilimandżaro oraz południowoamerykańską Aconcaguę. Szykowała się na Mount Everest. Wzięła udział w wyprawie "Polish Everest Expedition 2010", która odbyła się w trzydziestą rocznicę pierwszego zimowego wejścia na najwyższą górę. Trasa, którą obrali Polacy miała być też wiernym odtworzeniem pierwszego ataku na szczyt z 1912 r. Początkowo planowano, że w wyprawie weźmie udział więcej osób, ostatecznie uczestników było trzech. Na szczyt weszli poznanianka i Zbyszek Bąk z Warszawy.

Magdalena Prask ma 36 lat, wspina się, fotografuje, jest przewodnikiem górskim, pilotem wycieczek i bankowcem. Jej droga na najwyższą górę świata zaczęła się lata temu w VI Liceum Ogólnokształcącym. To wtedy razem z klasą turystyczną jeździła na szkolne wycieczki w Beskidy i Tatry. Kilka miesięcy temu opowiadała nam jak przygotowuje się do wypraw: trenuje taekwondo, biega, jeździ na rowerze, pływa. - Każdego dnia jeżdżę po Poznaniu rowerem. A mojej mamie, która trochę się o mnie martwi, mówię, że to sto razy bardziej niebezpieczne niż wyprawa w Himalaje - opowiadała. Więcej o jej wyprawie na stronie www.everest2010.pl

Podziel się

  • 11 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

  • Poznanianka na Mount Everest tsuranni 20.05.10, 12:52

    pięć razy się uda, a za szóstym płacz i poczucie wielkiej tragedii... Trzebabyć kretynem bez instynktu samozachowawczego, żeby się tam pchać»

  • Poznanianka weszła na Mount Everest mariaeugenia 20.05.10, 14:51

    ...przedtem byl Kukuczka,a teraz jest... zona i dzieci»

  • bylem juz dwa razy wolnystrzelczyk 20.05.10, 18:19

    Zdobylem Everst juz dwa razy, ale nie powiadamialem o tym prasy, ani nie robilemz tego wielkiego halo. Zdobywanie Everestu w dzisiejszych czasach to troche jaktrekingowa wycieczka - o ile »