Listy. Organizacja fety była zerowa

Atik
18.05.2010 , aktualizacja: 18.05.2010 11:54
A A A Drukuj
W centrum nie było tylko i wyłącznie oddanych fanów Lecha, byli też szeregowi obywatele miasta, którzy mieli świadomość uczestniczenia w historycznym wydarzeniu i z przykrością informuję, że nie mieli zapewnionego należytego bezpieczeństwa - pisze nasza czytelniczka
Kilkadziesiąt tysięcy kibiców świętowało tytuł na Starym Rynku
Fot. Tomasz Kaminski / Agencja Gazeta
Kilkadziesiąt tysięcy kibiców świętowało tytuł na Starym Rynku
Zgadzam się, że w sobotę na rynku organizacja imprezy była ZEROWA (przy okazji gratuluję dobrego samopoczucia prezydentowi miasta, widać jak bardzo potrzeba nam nowego włodarza miasta, bo temu już bardzo brakuje trzeźwego spojrzenia i zwyczajnej odpowiedzialności). 

W centrum nie było tylko i wyłącznie oddanych fanów Lecha, byli też szeregowi obywatele miasta, którzy mieli świadomość uczestniczenia w historycznym wydarzeniu i z przykrością informuję, że nie mieli zapewnionego należytego bezpieczeństwa. Tłum napierał ze wszystkich stron, nagle ktoś im mógł wylądować na głowie (toalety toi-toi służyły też niektórym za scenę do występów publicznych i skakania), petardy, butelki i puszki latały nad głowami.

Widziałam wiele imprez masowych, czasem liczniejszych, zachowania w pijanym widzie komentować nie będę - tu długo nic nie da się zmienić, taka nasza polska uroda, ale przewidzieć można, że wszędzie będą góry śmieci i obsikane ulice. W Hiszpanii w trakcie częstych fiest latem miasta zmieniają ruch uliczny, zamykają czasowo ulice, ustawiają punkty medyczne, zabezpieczają to, co może być zniszczone, ustawiają ogromne ilości przenośnych toalet. I nad ranem ok. 5 rano (nie w ciągu dnia!) zaczynają sprzątać, bo jak wszędzie po takich imprezach są śmieci i zdarza się, że ludzie załatwiają swoje potrzeby na ulicach. Czasem takie fiesty trwają kilka dni i codziennie rano, jak się wychodzi na śniadanie albo do pracy ok.9 rano ulice są mokre i pachnące środkami dezynfekującymi, a śmieci są wywiezione.

W niedzielę rano byłam na poznańskim rynku ze znajomymi z zagranicy. Zastaliśmy ogromny bałagan. Nie wiedziałam co im powiedzieć i było mi wstyd.

Jak oceniacie organizację fety? Czy miasto i policja zawiodły? Piszcie: czytelnicy@poznan.agora.pl



Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów