Wyjątkowe miejsce dla dzieci
22.04.2010
, aktualizacja: 22.04.2010 19:51
Bezpłatne konsultacje, przedszkole, świetlica - przy ul. Strzeszyńskiej powstało miejsce dla dzieci ze złożoną niepełnosprawnością. Założyła je grupa terapeutów i wolontariuszy ze stowarzyszenia "Potrafię więcej". - To dzięki wpłatom ludzi, którzy ofiarowali nam 1 proc. swojego podatku - opowiadają.
ZOBACZ TAKŻE
- Poznańskie sześciolatki wybierają szkoły (22-04-10, 15:38)
4-letnia Nicola schowała się w "lustrzanym domku", patrzy na swoje odbicia w lustrach, chwyta wiązki kolorowych świateł, słucha wody przepływającej wokół niej w przejrzystych rurkach. - Relaksujemy się tutaj, wyciszamy, otwieramy zmysły - mówi terapeutka, która leży z Nicolą na poduchach pośród luster i świateł. - Ale chyba chciałybyśmy już zostać same, prawda? - mówi do dziewczynki, bo ta zaczyna się niepokoić obecnością nieznajomych. - Nicola nie mówi, nie kontaktuje tak jak zdrowe dzieci. Nie mogłaby pójść do zwyczajnego przedszkola, potrzebuje indywidualnego programu, żeby się rozwijać - mówi Aleksandra Pilimon, która kieruje przedszkolem i świetlicą dla dzieci ze złożoną niepełnosprawnością.
Ośrodek działa w Poznaniu od kilku miesięcy, założyła go grupa terapeutów i wolontariuszy działających w stowarzyszeniu "Potrafię więcej". Wynajęli dom przy ul. Strzeszyńskiej 213, urządzili przytulne sale, każde dziecko w przedszkolu ma indywidualny program terapeutyczno-rehabilitacyjny. Po południu młodsze i starsze dzieci mogą korzystać z zajęć w świetlicy. - Dzieci niepełnosprawne często są zmęczone terapią. Tutaj mogą się bawić, być z innymi, widzimy, jak otwierają się w kontakcie z rówieśnikami - opowiada Pilimon. Na zajęcia mogą przyjść z rodzeństwem. Pomyślano też o rodzicach, przygotowano dla nich osobną salę rehabilitacyjną. W czasie gdy dzieci są w świetlicy, rodzice mogą odpocząć, skorzystać m.in. z pomocy psychologa, masażysty, a nawet zabiegów kosmetycznych. - Na początku stawiali opór. Bo nie myślą o sobie, tylko o dzieciach. Ale teraz korzystają chętnie - opowiadają terapeuci.
Placówka jest przeznaczona dla niewielkiej grupy dzieci, bo taka kameralna, domowa atmosfera jest właśnie ważna. W tej chwili w przedszkolu nie ma już wielu wolnych miejsc, ale można korzystać z zajęć w świetlicy. A przede wszystkim rodzice z małymi dziećmi mogą przyjść na bezpłatne konsultacje ze specjalistami: psychologiem, pedagogiem, fizjoterapeutą. To wielka pomoc, bo rodzice, którzy widzą, że ich dziecko nie rozwija się prawidłowo, krążą często bezradnie od specjalisty do specjalisty i nie znajdują wsparcia.
Co ważne - konsultacje i udział w zajęciach są bezpłatne. - Dom udało nam się otworzyć dzięki wpłatom ludzi, którzy przeznaczyli 1 proc. swojego podatku na nasze stowarzyszenie - mówi Pilimon. - Jeśli ktoś ma wątpliwości, czy 1 proc. cokolwiek znaczy, niech przyjdzie do nas i zobaczy, ile można dzięki temu zrobić - dodaje. Działalność jest również dofinansowywana ze środków Programu Operacyjnego Fundusz Inicjatyw Obywatelskich. Działa też dzięki pracy wolontariuszy. - Ktoś myje okna, ktoś sprząta, ktoś zrobił nam bezpłatny podjazd dla wózków - opowiadają wolontariusze ze stowarzyszenia "Potrafię więcej" i zachęcają, żeby przyłączyć się do pomocy.
Więcej na: www.wsparcie.org.pl.
Ośrodek działa w Poznaniu od kilku miesięcy, założyła go grupa terapeutów i wolontariuszy działających w stowarzyszeniu "Potrafię więcej". Wynajęli dom przy ul. Strzeszyńskiej 213, urządzili przytulne sale, każde dziecko w przedszkolu ma indywidualny program terapeutyczno-rehabilitacyjny. Po południu młodsze i starsze dzieci mogą korzystać z zajęć w świetlicy. - Dzieci niepełnosprawne często są zmęczone terapią. Tutaj mogą się bawić, być z innymi, widzimy, jak otwierają się w kontakcie z rówieśnikami - opowiada Pilimon. Na zajęcia mogą przyjść z rodzeństwem. Pomyślano też o rodzicach, przygotowano dla nich osobną salę rehabilitacyjną. W czasie gdy dzieci są w świetlicy, rodzice mogą odpocząć, skorzystać m.in. z pomocy psychologa, masażysty, a nawet zabiegów kosmetycznych. - Na początku stawiali opór. Bo nie myślą o sobie, tylko o dzieciach. Ale teraz korzystają chętnie - opowiadają terapeuci.
Placówka jest przeznaczona dla niewielkiej grupy dzieci, bo taka kameralna, domowa atmosfera jest właśnie ważna. W tej chwili w przedszkolu nie ma już wielu wolnych miejsc, ale można korzystać z zajęć w świetlicy. A przede wszystkim rodzice z małymi dziećmi mogą przyjść na bezpłatne konsultacje ze specjalistami: psychologiem, pedagogiem, fizjoterapeutą. To wielka pomoc, bo rodzice, którzy widzą, że ich dziecko nie rozwija się prawidłowo, krążą często bezradnie od specjalisty do specjalisty i nie znajdują wsparcia.
Co ważne - konsultacje i udział w zajęciach są bezpłatne. - Dom udało nam się otworzyć dzięki wpłatom ludzi, którzy przeznaczyli 1 proc. swojego podatku na nasze stowarzyszenie - mówi Pilimon. - Jeśli ktoś ma wątpliwości, czy 1 proc. cokolwiek znaczy, niech przyjdzie do nas i zobaczy, ile można dzięki temu zrobić - dodaje. Działalność jest również dofinansowywana ze środków Programu Operacyjnego Fundusz Inicjatyw Obywatelskich. Działa też dzięki pracy wolontariuszy. - Ktoś myje okna, ktoś sprząta, ktoś zrobił nam bezpłatny podjazd dla wózków - opowiadają wolontariusze ze stowarzyszenia "Potrafię więcej" i zachęcają, żeby przyłączyć się do pomocy.
Więcej na: www.wsparcie.org.pl.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
9 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień
- Poznań na zdjęciach dawniej i dziś. Lata ...
- Szach Iranu na Ratajach. Co tam robił w ...
- Poznań na zdjęciach dawniej i dziś. Lata ...
- Napad w centrum: Biznesmen stracił 700 tys. zł
- Poznań na zdjęciach dawniej i dziś. Lata 70-te
- Minęło 100 dni Term Maltańskich: ...
- Jak Maria Strzałko Poznań konserwowała ...





