Poznańskie sześciolatki wybierają szkoły

Agnieszka Drzewiecka
22.04.2010 , aktualizacja: 22.04.2010 15:38
A A A Drukuj
Miasto ogłosiło wyniki naboru do przedszkoli: aż 60 proc. sześciolatków rodzice zapisali do szkół. Zwolniły się w ten sposób miejsca w przedszkolach
Budynek nowego przedszkola na warszawskich Kabatach
Budynek nowego przedszkola na warszawskich Kabatach
ZOBACZ TAKŻE


Listy przyjętych do przedszkoli będą ogłoszone 26 kwietnia. Ale już wiadomo, że tegoroczny nabór zakończył się z o wiele lepszym efektem, niż w ubiegłych latach. Miasto ogłosiło wczoraj wstępne wyniki naboru do przedszkoli. - Myślę, że te wyniki są sukcesem naszego miasta - mówi wiceprezydent Sławomir Hinc. Choć w przedszkolach zostało jeszcze 200 wolnych miejsc, to dla 205 dzieci zabrakło miejsc tam, gdzie rodzice chcieli je zapisać. Ale to i tak lepszy wynik, niż rok temu, gdy miejsc zabrakło dla prawie 400 dzieci (a zgłoszeń do przedszkoli było wtedy dużo mniej, niż w tym roku). Wtedy na zlecenie wiceprezydenta Hinca eksperci przygotowali prognozy, które pokazały, że podczas tegorocznego naboru będzie jeszcze gorzej - według prognoz w przedszkolach zabraknąć miało około 800 - 900 miejsc. Dlaczego jest ich czterokrotnie mniej? Według miasta to efekt kampanii promującej posyłanie sześciolatków do szkoły: do szkolnych "zerówek" albo do pierwszych klas, dzięki której więcej niż w ubiegłym roku sześciolatków poszło do szkoły i zwolniło miejsca w przedszkolach. Przez cały rok dyrektorzy podstawówek i przedszkoli organizowali spotkania dla rodziców, opowiadali o tym, jak wyglądają zajęcia w szkole, rodzice oglądali sale i poznawali nauczycielki. Miasto wydało też przewodnik po poznańskich podstawówkach, który dotarł do wszystkich rodziców. Zadziałało: w tym roku aż 60 proc. sześciolatków będzie chodziło do szkół. W całym Poznaniu do szkół poszło 2,5 tys. sześciolatków (w tym 1,5 tys. do szkolnych zerówek, a ponad tysiąc rok wcześniej do klas pierwszych). - A rok temu na klasy pierwsze zdecydowało się zaledwie 323 rodziców, czyli prawie trzykrotnie mniej. Widocznie rodzicom brakowało szczegółowych informacji o tym, jak wygląda nauka w szkole - twierdzi wiceprezydent Hinc. Dyrektorka przedszkola 174 "Królewna Śnieżka" na os. Jana III Sobieskiego potwierdza to. - Jest zdecydowanie lepiej. Rok temu zabrakło u mnie miejsc dla 54 dzieci. W tym roku jest ich dwa razy mniej. W dużej mierze to dlatego, że aż 20 sześciolatków poszło rok wcześniej do szkoły - mówi dyr. Barbara Kina - Nońska.

Miasto przygotowało w tym roku 13 450 tys. miejsc w przedszkolach, o 200 więcej, niż w ubiegłym roku. To dzięki nowej, wybudowanej przez miasto placówce przy ul. Księżycowej na Grunwaldzie (175 nowych miejsc) i uruchomieniu nowego oddziału w przedszkolu nr 187 na os. Łokietka (25 miejsc). Ponadto nowe oddziały przedszkolne przy ul. Janickiego otwiera Familijny Poznań. Będzie tam 100 miejsc.

Podziel się

  • 3 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów