Poznańska projektantka i jej wachlarz w Mediolanie

Natalia Mazur
08.04.2010 , aktualizacja: 08.04.2010 19:32
A A A Drukuj
Poznanianka w gronie najbardziej obiecujących projektantów świata. Karolina Tylka na targach w Mediolanie pokaże w przyszłym tygodniu swój wachlarz i serwantkę.
Poznanianka w gronie najbardziej obiecujących projektantów świata. Karolina Tylka na targach w Mediolanie pokaże w przyszłym tygodniu swój wachlarz i serwantkę.
Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja
Poznanianka w gronie najbardziej obiecujących projektantów świata. Karolina Tylka na targach w Mediolanie pokaże w przyszłym tygodniu swój wachlarz i serwantkę.
Karolina Tylka wyjmuje z pudełka plastikowy wachlarz. Dziś poleci z nim do Mediolanu, na największe na świecie targi wzornictwa: Salone Internazionale del Mobile 2010. Absolwentka poznańskiej Akademii Sztuk Pięknych zaprezentuje wymyślony przez siebie przedmiot na Salone Satellite - w salonie młodych, najbardziej perspektywicznych projektantów. Najprawdopodobniej Tylka będzie jedyną w tym gronie Polką. Wspólnie z Szymonem Nawojem, architektem wnętrz, Tylka prowadzi pracownię Beyond, której celem jest wdrażanie innowacyjnych rozwiązań.

- Wymyśliłam wachlarz, gdy zastanawiałam się nad przedmiotem, który pomoże zapobiegać nieporozumieniom kulturowym - wyjaśnia. Po obronie dyplomu na berlińskiej ASP wręczyła kwiaty promotorowi i recenzentowi. Profesorowie nie potrafili zrozumieć tego gestu. Próba przekupstwa, czy co? - W Niemczech promotorowi nie wręcza się bukietu, po egzaminie zaprasza się go na piwo. Gdyby ktoś miał wgląd do notatnika, w którym zapisałam sobie "kwiaty dla profesora", mógłby w porę zwrócić mi uwagę - tłumaczy projektantka. Wachlarz jest rodzajem notesu, który sam nawiązuje połączenie z internetem - dzięki temu jego treść w części może być dostępna w sieci. Wachlarz może też służyć jako aparat fotograficzny, kamera, dyktafon, przenośna pamięć. I jako projektor rzucający na ścianę interaktywny obraz. Dotykamy wyświetlony na ścianie katalog i na tej samej ścianie pojawia się jego zawartość. Tylka wymyśliła wachlarz jako gadżet podróżny. W dusznym pociągu możemy się nim wachlować, a po przybyciu do hotelu - obejrzeć na cienkich płatkach wachlarza zrobione po drodze zdjęcia.

- Nad formą, estetyką przedmiotu, autor pracuje na samym końcu. Projekt zaczyna się od dobrze postawionego pytania - podkreśla Tylka. Np. takiego: dlaczego w kawiarni jest tak głośno? Poznanianka zazdrości szwedzkiej projektantce, która wymyśliła kawiarniane stoliki tłumiące gwar rozmów. Berlińscy znajomi poznanianki zaprojektowali biurową kuchnię. Co zrobić, by się nie bałaganiła? Zamiast blatu, na który pracownicy odstawiali brudne naczynia, zaproponowali haczyki na kubki.

Tylka zastanawiała się kiedyś: - Dlaczego moi znajomi chowają serwis kawowy w kuchennej szafce?

Przyjaciele tłumaczyli: - Przecież nie postawimy filiżanek w pokoju. Serwantka? Przeszklona witrynka? To dobre dla naszych rodziców.

Tak powstała serwantka Tylki. Tradycyjne półki zastąpione są ciasno pozwijanym japońskim papierem. Filiżanki, spodka, talerza nie zamyka się w szafie, a umieszcza między zwitkami. Prosto lub pod skosem, trzymają się mocno, są wyeksponowane. W największej serwantce - metr na metr - zmieści się pełen serwis obiadowy.

Inne pytania projektantki? Jak wykorzystać umiejętności manualne niewidomych pracowników zakładów pracy chronionej? A jednocześnie stworzyć produkt, który sprzedawałby się lepiej niż wytwarzane w takich zakładach szczotki i zmiotki? Więc wspólnie z niewidomymi zaprojektowała włączniki do światła i sterowniki do ogrzewania. Niewidomy czyta je palcami.

Albo takie pytanie: co zrobić, by inni kierowcy wiedzieli, że czuję się zagubiony? Dla Opla poznanianka opracowała rozwiązanie, dzięki któremu kierowca może na karoserii wyświetlić symboliczny komunikat, np. "potrzebuję pomocy", "jestem wściekły", "mam świetny dzień".

To, co zaprojektowane, powinno być dostępne. Tego nauczył Tylkę Jerzy Perkitny, poznaniak, którego maszyna do sortowania drobnych stoi w każdym amerykańskim domu. Tylka i Nawój mają nadzieję, że w Mediolanie znajdą producenta dla serwantki. Zamierzają zawalczyć o grant, który pozwoli sfinansować opracowanie oprogramowania do wachlarza. Bo niezbędne technologie są już dostępne.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos