Zaczipowałeś psa? Teraz płać!

Justyna Suchecka
07.04.2010 , aktualizacja: 07.04.2010 17:13
A A A Drukuj
Do końca kwietnia właściciele czworonogów muszą zapłacić za psa. W tym roku opłat nie będą już pobierać inkasenci, pieniądze trzeba wpłacić bezpośrednio na rachunek bankowy urzędu
Czipowanie psów, tu na os. Chrobrego
Fot. Tomasz Kaminski / AG
Czipowanie psów, tu na os. Chrobrego
ZOBACZ TAKŻE
Właściciele kejtrów muszą zapłacić w tym roku 55 zł. Jednak zbieraniu opłat towarzyszą pewne zmiany. Po pierwsze: trzeba to zrobić do 30 kwietnia, a nie do końca czerwca, jak bywało w ubiegłych latach. Po drugie - w tym roku nie będziemy mogli już zapłacić za psa w specjalnych punktach, które funkcjonowały m.in. w szkołach i sklepach zoologicznych. Opłat nie będą pobierać też inkasenci. Pieniądze należy wpłacać bezpośrednio na konto Urzędu Miasta (numer w ramce). - Przelewy można było już wysyłać w ubiegłym roku, ale wtedy nie korzystało z tego zbyt wielu właścicieli - mówi Maciej Dźwig, dyrektor Zakładu Usług Komunalnych. - Poznaniacy przyzwyczaili się po prostu do punktów opłat. Tymczasem, żeby zapłacić za pieska, nie trzeba nawet wychodzić z domu, bo przelew można zlecić choćby przez internet - tłumaczy.

Na co idą pieniądze z opłaty, którą pobiera miasto? - Trafiają do budżetu. A stamtąd m.in. do instytucji zajmujących się w mieście zwierzętami, czy na programy takie jak "Kejter też poznaniak". Prawda jest taka, że miasto wydaje na zwierzęta więcej niż wpływa z opłat. Tylko na samo schronisko w tym roku w budżecie zapisano ponad 2 mln zł - przypomina Maciej Dźwig. W zeszłym roku miasto na zwierzęta przeznaczyło ponad 3 mln zł. A dla porównania: do budżetu z opłaty od posiadania psów wpłynęło 438 tys. zł, rok wcześniej jeszcze mniej - 354 tys. zł. To oznacza, że za swoje psy płaciło mniej niż 8 tys. właścicieli. - Oczywiście część osób jest z opłaty zwolniona, ale to tylko ułamek właścicieli. Reszta udawała, że nie ma psa - mówi Dźwig. Czpiowanie zwierząt pokazało, jak duża jest skala problemu, do dziś oznakowano w Poznaniu ponad 33 tys. psów.

A co, jeśli ktoś za psa nie zapłaci? - Miasto ma dostęp do bazy danych właścicieli psów. Urzędnicy będą więc mogli z niej skorzystać i wezwać do zapłaty - zaznacza Dźwig.

Kto nie musi płacić za kejtra? Osoby ze znacznym stopniem niepełnosprawności i te powyżej 65 lat, które same prowadzą gospodarstwa domowe, a także dyplomaci i urzędy konsularne oraz rolnicy (do dwóch psów). Na podstawie zaświadczenia od weterynarza lub wpisu do książeczki zwolnieni z opłaty mogą być też właściciele psów poddanych sterylizacji lub kastracji. Nie płacą również ci, którzy swojego czworonoga wzięli ze schroniska przy ul. Bukowskiej.

Dokumenty, które uprawniają do zwolnienia z opłaty za psa trzeba dostarczyć do wydziału finansowego Urzędu Miasta przy ul. Libelta 16/20 (pok. 130) również do 30 kwietnia.

Zwolnienie z opłaty nie oznacza jednak, że właściciel nie musi zaczipować psa. Znakowanie zwierząt to powszechny obowiązek. - Kupiliśmy właśnie kolejne 8 tys. mikroczipów - mówi Dźwig. - Jesteśmy gotowi, by do końca roku zarejestrować ponad 40 tys. zwierzaków. Teraz wszystko zależy już tylko od ich właścicieli - przypomina.

Lista punktów, w których przeprowadzany jest bezpłatny zabieg czipowania dostępna jest na stronie www.kejter.pl.

Podziel się

  • 15 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów

  • Zaczipowałeś psa? Teraz płać! onefoks 07.04.10, 17:39

    i słusznie gdyby płacili za psa po tysiąc skończyłyby się te zas... chodniki.»

  • Zwabili, a teraz trzymają za gardło ragnah 08.04.10, 09:25

    Kity wciskali, że samo dobro to czipowanie. I co się okazało na końcu? Ano, że chodziło tylko o wydojenie kasy. Ani ten system nie pomoże w identyfikacji psa gdy zginie, ani nie pomoże »

  • płacz i płać! amirez 08.04.10, 14:22

    Miasto NIGDY nie rozliczyło się z wpłacanych podatków za psy. Podawane sąjedynie sumy i enigmatyczne cele, na które pieniądze są przekazywane. Jeżeliktoś ma płacić za czworonoga to oczekuje »