Kasia zginęła, bo ma moście Dworcowym nie ma ścieżki

Joanna Leśniewska
03.04.2010 , aktualizacja: 02.04.2010 20:02
A A A Drukuj
W pogodny czwartkowy wieczór 27-letnia Kasia wracała na rowerze z pracy. Na poznańskim moście Dworcowym potrąciło ją rozpędzone BMW. - Tej tragedii można było uniknąć - twierdzą rowerzyści
Kasię potrącił kierowca tego BMW. Zdjęcie przesłał nasz czytelnik.
Kasię potrącił kierowca tego BMW. Zdjęcie przesłał nasz czytelnik.
Do Kamili Sapikowskiej, liderki stowarzyszenia Poznańska Masa Krytyczna w czwartek wieczorem zadzwonił znajomy. - Ktoś potrącił rowerzystkę na moście Dworcowym - mówił. Pojechałam na miejsce. Widziałam porozrzucane buty... srebrny miejski rower... Pewnie wracała w słoneczny dzień z pracy. Rano ustawiliśmy w tym miejscu znicz. Wszyscy jesteśmy poruszeni - mówi Sapikowska.

- Ok. 19.30 szłam na wieczorny pociąg. Nagle patrzę - czarno-żółty but. Podnoszę wzrok i widzę rozbity rower, kilka stojących aut i twarz tej potrąconej rowerzystki - opowiada pani Ludmiła. "Przechodziłem tamtędy już po zdarzeniu i jestem do tej pory wstrząśnięty. Wstrząśnięty bezmyślnością kierowcy BMW, bezmyślnością poznańskich kierowców w ogóle, bezsensowną śmiercią Bogu ducha winnej dziewczyny. Podobno kierowca BMW pędził w tym miejscu z prędkością 80km/h" - pisze w liście do "Gazety" nasz czytelnik, pan Marcin.

Potrącona rowerzystka to 27-letnia Kasia. Pochodziła z Białegostoku, w Poznaniu pracowała jako tłumaczka. W czwartkowy wieczór najprawdopodobniej wracała z pracy. Według świadków dziewczyna jechała ul. Towarową w stronę Głogowskiej. Z tyłu z dużą prędkością pędziło ciemne BMW. Samochód z rejestracją PZ chciał zjechać na pas w stronę Kaponiery. Potrącił ją zaraz za budynkiem Delty. Dziewczyna wyleciała w górę, dosłownie wbiła się w samochód. - Gdy przyjechałam na miejsce pół godziny później, widziałam tylko samochód Universum zabierający czarny worek... - opowiada Sapikowska.

- Rowerzystka jechała zgodnie z przepisami, prawą częścią środkowego pasa. Kierowca BMW przekroczył dozwoloną prędkość - opowiada Józef Klimczewski z drogówki. - Jak szybko jechał? - Tego nie mogę ujawnić, ale było to znaczne przekroczenie. Zatrzymaliśmy mu prawo jazdy, pobrano mu krew. W piątek wszczęliśmy śledztwo. Przesłuchujemy czterech świadków wypadku. Nic więcej na razie nie mogę powiedzieć - dodaje Klimczewski.

Tragiczna śmierć Kasi wywołała emocje na forum internetowym "Gazety". "Ciekaw jestem ilu rowerzystów musi jeszcze zginąć, żeby władze zauważyły ich obecność w mieście i na drogach!" - pisze Fred. "Trzeba działać, taka tragedia nie może się powtórzyć..." - oburza się pieszy. "Dlaczego nie ma więcej wytyczonych pasów dla rowerów. Czy to naprawdę takie trudne i kosztowne?!" - pyta lolek.

Zdaniem Ryszarda Rakowera, prezesa Sekcji Rowerzystów Miejskich, tego wypadku nie byłoby, gdyby wzdłuż mostu Dworcowego zbudowano drogę rowerową. - Wina leży po stronie Zarządu Dróg Miejskich i projektantów. W 1998 r. remontowana była nitka mostu Dworcowego od strony budynku dworca. Walczyliśmy o to, by powstała tam droga rowerowa. ZDM odmówił, ponieważ "w tym rejonie miasta nie było systemu dróg rowerowych". Teraz nie ma już miejsca i rowerzyści są narażeni na takie wypadki - twierdzi Rakower.

Andrzej Billert z ZDM: - Gdybyśmy budowali most teraz, na pewno wyglądałoby to inaczej. Trudno mi powiedzieć, dlaczego wtedy podjęto taką decyzję, nie pracowałem wtedy w ZDM.

Jego zdaniem częściowym rozwiązaniem problemu na moście Dworcowym mogłyby być śluzy rowerowe, stosowane na Zachodzie. - To kilkumetrowa przestrzeń między linią zatrzymania rowerów i samochodów na czerwonym świetle. Ułatwia rowerzystom zmianę pasa i zapewnia większe bezpieczeństwo. Niestety, polskie prawo na razie nie przewiduje takiej możliwości. Pozostaje nam więc czekać na przebudowę dworca PKP. Może przy tej okazji uda się stworzyć dojazd rowerom - dodaje Billert.

Kamila Sapikowska namawia mieszkańców do palenia zniczy w miejscu wypadku i do przypinania czarnych wstążek na rowery. W piątek, 9 kwietnia o godz. 18. z placu Wolności rusza rowerowy przejazd zwany Masą Krytyczną. W miejscu, gdzie zginęła Kasia, zostanie przypięty "ghost bike", czyli pomalowany na biało rower.

Podziel się

  • 420 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    45 głosów

  • Kasia zginęła, bo ma moście Dworcowym nie ma śc... iguana77 03.04.10, 11:17

    nie ma co gadać gdyby była kultura jazdy nie byłoby takich problemów, zarównokierowców, pieszych i rowerzystów. Jeżdzę rowerem jak jadę chodnikiem mamświadomość pierszeństwa pieszych. Trochę»

  • Żegnam cię, Kasiu! inkwizytorek007 06.04.10, 08:22

    Nie będę uprawiać tu polityki. Moja znajoma - zajebiście inteligenta i fajnadziewczyna - bo prostu zgineła. Na Facebooku ostatni jej post [ze srody] był:Cloudy with a chance of... Teraz »

  • a może wszystkich ludzi wyrzucić z miasta? jermaczek 07.04.10, 18:11

    Tylko przeszkadzają! Wszystkich niezmotoryzowanych z miasta wyrzucić! Rowerzyści, psiarze, piesi, niepełnosprawni, matki z wózkami, z dziećmi - won z miasta! Same z nimi problemy. Ścieżek »