Kobiety oskarżają seksuologa: 'Dotykał piersi'

Piotr Żytnicki
29.03.2010 , aktualizacja: 28.03.2010 22:48
A A A Drukuj
Molestowane kobiety, które były bohaterkami reportażu w TVN, złożyły zeznania obciążające poznańskiego seksuologa prof. Lechosława Gapika. - Dotykał moich ramion i piersi, bełkotał coś, a ja w hipnozie nie mogłam się ruszyć - opowiada "Gazecie" jedna z nich.
Prof. Gapik oskarżony o molestowanie pacjentek. Pierwsza o sprawie poinformowała telewizja TVN
Zdjęcie dzięki uprzejmości TVN
Prof. Gapik oskarżony o molestowanie pacjentek. Pierwsza o sprawie poinformowała telewizja TVN
Skandaliczne metody stosowane podczas terapii przez prof. Lechosława Gapika ujawnili reporterzy "Uwagi" TVN. W nagraniu z ukrytej kamery seksuolog wprowadza pacjentkę w stan hipnozy, wsuwa rękę pod jej bluzkę i obmacuje piersi. - To jeszcze nie ten etap, jeszcze nie było podniecenia, jeszcze pipka ci się mokra nie zrobiła - mówi kobiecie i zaleca dalszą terapię.

Prokuratura nie mogła rozpocząć śledztwa z urzędu, bo taka możliwość istnieje tylko w przypadku seksualnego wykorzystywania nieletnich. Śledczy czekali na oficjalnie zawiadomienie od molestowanych pacjentek. W sobotę rano w prokuraturze rejonowej Poznań - Nowe Miasto pojawiły się trzy z czterech kobiet, które wystąpiły w reportażu TVN. Potwierdziły, że były molestowane. Złożyły zeznania obciążające seksuologa oraz wniosek o ściganie go, co pozwoli prokuraturze rozpocząć dzisiaj śledztwo. Czwarta z bohaterek reportażu ma złożyć zeznania w tym tygodniu.

Reporter "Gazety" rozmawiał przed prokuraturą z dwoma ofiarami prof. Gapika (ze względu na ich bezpieczeństwo nie podajemy nawet imion). - W rodzinie nikt nie wie o moich przeżyciach z prof. Gapikiem - tłumaczy kobieta, która była jego pacjentką dwa lata temu. I opowiada to samo, co za chwilę powtórzy pani prokurator: - Profesor w ogóle nie był zainteresowany moim problemem. Od razu poprosił, bym się położyła, wprowadził mnie w hipnozę. Nachylił się, zaczął dotykać moich ramion i piersi. Słyszałam jego bełkot. Byłam świadoma, ale nie mogłam się ruszyć. Przygniatał mnie. Poszłam do niego w pełnym zaufaniu po pomoc, a zostałam skrzywdzona. Zaczęłam szukać pomocy w Warszawie. Usłyszałam od psychologów, że metody profesora są niedopuszczalne i powinnam pójść z tym do prokuratury. Zabrakło mi odwagi - opowiada kobieta.

O praktykach seksuologa poinformowała redakcję "Uwagi' TVN dwa lata temu. Dziennikarzom nie udało się wtedy potwierdzić zarzutów. Gdy zgłosiły się do nich kolejne molestowane kobiety, przygotowali prowokację z ukrytą kamerą. - Mnie też od razu chciał położyć na kozetkę. Rozmawiał ze mną jak chłopak z podwórka z koleżanką. Powiedział, że jedynym wyjściem z moich problemów jest znalezienie sobie kochanków. Stwierdził, że jestem piękną kobietą, więc proponuje minimum trzech. Zachęcał też do sesji specjalnej w jego gabinecie, po południu. Nie poszłam. Mam nadzieję, że profesor już nigdy nie będzie miał okazji obmacywać żadnych kobiet - mówi druga z pokrzywdzonych kobiet.

Prof. Gapik jest jednym z twórców polskiej szkoły seksuologii i wykładowcą poznańskiego UAM. Na pedagogice prowadził seminarium magisterskie i przedmiot seksualność człowieka dorosłego. W piątek władze uniwersyteckie zawiesiły go w obowiązkach. Zarząd Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego uznał metody poznańskiego naukowca za sprzeczne ze standardami terapeutycznymi i naruszające kodeks etyczny Światowego Towarzystwa Seksuologicznego, gdzie napisano, że terapeuta nie może uczestniczyć w żadnych seksualnych lub zmysłowych doświadczeniach pacjenta. Wolno mu tylko obserwować i interpretować.

Podziel się

  • 17 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów