Sanatorium tylko dla pacjentów zdrowych psychicznie

Maria Bielicka
01.07.2011 , aktualizacja: 14.03.2010 20:44
A A A Drukuj
Pan Marek od półtora roku stara się o skierowanie do sanatorium w Ciechocinku. NFZ mu jednak odmawia: twierdzi, że to dla niego zbyt niebezpieczne. Mężczyzna mógłby jechać do Ciechocinka odpłatnie, ale nie ma pieniędzy.
Pan Marek pływał kiedyś jako nawigator po Atlantyku i Pacyfiku. Na morzu spędził 25 lat, był okazem zdrowia. Dziś ma 55 lat i ciężko chore serce: - Lekarze nie chcą operować. Mówią, że naczynia są niedrożne.

Skoro lekarze nie mogą pomóc, postanowił pojechać do Ciechocinka - uzdrowiska, gdzie leczą się chorzy na serce. Składa do Narodowego Funduszu Zdrowia wnioski, ale fundusz odmawia wystawienia skierowania: - Mówią, że powietrze mi zaszkodzi - wzdycha pan Marek. I dodaje: - Żałuję, że w pierwszym wniosku napisałem prawdę: że leczyłem się na depresję. Teraz NFZ wciąż ten argument wyciąga, choć mam opinię psychiatry, że wyjazd do uzdrowiska mi nie zaszkodzi - denerwuje się.

NFZ wyjaśnia, że zgodnie z rozporządzeniem Ministra Zdrowia, lekarz, decydując o skierowaniu pacjenta do uzdrowiska musi wziąć pod uwagę m.in. choroby współistniejące, a choroba psychiczna jest przeciwwskazaniem do wyjazdu, bo klimat uzdrowiska może nasilić objawy choroby.

NFZ potwierdza, że pan Marek może jechać do Ciechocinka na odpłatny turnus, ale i wówczas objawy choroby mogą się nasilić. - Dlatego pacjentom z chorobami kardiologicznymi, którzy nie powinni wyjeżdżać do uzdrowiska, proponujemy rehabilitacje w Kowanówku lub w Kiekrzu - mówi Marta Frydrychowicz z biura prasowego wielkopolskiego oddziału NFZ. - Skierowanie na taką rehabilitację wystawia lekarz kardiolog.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy