Radio Merkury dla PIS?

Michał Danielewski
12.03.2010 , aktualizacja: 12.03.2010 23:40
A A A Drukuj
Piotr Frydryszek w 1990 roku wyciągnął Radio Merkury spod władzy polityków. Teraz odchodzi na emeryturę. Bo radio pikuje finansowo w dół i znów staje się politycznym łupem
Piotr Frydryszek
Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Gazeta
Piotr Frydryszek
ZOBACZ TAKŻE
Marzec 1990 r. Regionalne rozgłośnie ledwie na kilka godzin wchodzą na antenę ogólnopolską i nadają program, który musi zatwierdzić tzw. Radiokomitet, upolityczniona instytucja, spadek po PRL-u. Frydryszek ściąga do Poznania szefów rozgłośni regionalnych i namawia do "rewolucji": - Odcinamy się od Radiokomitetu i robimy własne rozgłośnie na nowych częstotliwościach. I tylko my decydujemy o programie.

Pomysł chwyta. Jeszcze w tym samym roku regionalne radia dostają niezależność programową. Ale ich właścicielem nadal jest Skarb Państwa, a Rady Nadzorcze rozgłośni po każdych wyborach dostają też politycznych nominatów.

Piotr Frydryszek, to jednak najdłużej sprawujący swoje stanowisko prezes publicznego medium w wolnej Polsce.: - Po każdych wyborach parlamentarnych baliśmy się politycznej miotły. Udawało się jednak utrzymać niezależność radia. Ale dzisiaj mamy do czynienia z mieczem, który chce wyciąć tę niezależność w pień - mówi "Gazecie" Frydryszek, który przestanie szefować Merkuremu za miesiąc, gdy kończy się jego kadencja. Zdecydował, że nie będzie startował w kolejnym konkursie, tylko odchodzi na emeryturę. Powody? Bezwład prawny, który powoduje, że zupełnie nie wiadomo, dokąd te media zmierzają, kiepska sytuacja finansową w jakiej są publiczne media i fakt, że Radio Merkury właśnie staje się do końca kąskiem politycznym.

Tajemnicą poliszynela jest, że fotel prezesa Merkurego chce Prawo i Sprawiedliwość. Skąd ten apetyt? Wszystko przez koalicję medialną, która łączy partię Jarosława Kaczyńskiego z SLD. Fotel prezesa poznańskiego radia - jak donosi "Rzeczpospolita" - miałby przypaść PiS-owi.

Kto zastąpi Frydryszka na stanowisku? Większość w radzie nadzorczej radia mają ludzie związani z PiS, a więc konkurs na nowego prezesa prawie na pewno zostanie rozstrzygnięty z klucza politycznego. Jako ewentualnych następców Frydryszka wymienia się w kuluarach Agatę Ławniczak (wiele lat pracowała w Merkurym, była wiceszefową poznańskiego ośrodka TVP i przełożoną Anity Gargas w redakcji publicystyki i reportażu TVP 1) i Krzysztofa Szmajsa (jest obecnie zastępcą dyrektora poznańskiej TVP, wcześniej był rzecznikiem wojewody wielkopolskiego w czasie rządów PiS). Szmajs: - To tylko plotki. Równie dobrze można by wymienić w tym kontekście dowolnego poznańskiego dziennikarza. Piotr Frydryszek to wielka postać i trudno go będzie zastąpić. Poza tym na razie pracuję tu, gdzie pracuję.

A za dwa miesiące? - Nie wiem, co będzie za dwa miesiące - odpowiada Szmajs.

To nie pierwsze partyjne harce z Radiem Merkury w tle. W 2006 roku w wyniku koalicji PiS - Samoobrona - Liga Polskich Rodzin wiceprezesem poznańskiej rozgłośni został sympatyk LPR Krzysztof Musiałek. Ten młody historyk wsławił się bardzo barwnym, ale zupełnie niezwiązanym z mediami, życiorysem. Zarządzał m.in. brygadą w hurtowni słodyczy. Wtedy dziennikarze Merkurego postanowili zaprotestować przeciwko upartyjnieniu radia. A Frydryszek, przywykły do politycznych nominacji zlecił Musiałkowi nadzór nad sprawami bezpieczeństwa przeciwpożarowego i bhp.

Nowego prezesa Radia Merkury poznamy późną wiosną.

Podziel się

  • 16 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    11 głosów

  • chore tsuranni 13.03.10, 11:52

    i te świnie mają jeszcze czelność żądać płacenia abonamentu»