Wystawa dyskredytująca Okrągły Stół krąży po liceach

Sylwia Sałwacka
01.07.2011 , aktualizacja: 12.03.2010 11:08
A A A Drukuj
Fot. Piotr Skórnicki / Agencja G
Zdjęcie Wałęsy pijącego wódkę z Kiszczakiem i podpis "Sprzeniewierzenie wartości Solidarności" ilustrują obrady Okrągłego Stołu. Są częścią wystawy, którą obejrzą tysiące poznańskich uczniów. - To karykatura historii - uważa Zbigniew Gluza z Ośrodka Karta

Fot. Piotr Skórnicki / Agencja Gazeta
Fot. Piotr Skórnicki / Agencja Gazeta

Zobacz galerię zdjęć z wystawy


Do "Gazety" zadzwonił uczeń X LO w Poznaniu. - W ub. roku obchodziliśmy 20-lecie niepodległości. Byłem w szoku, gdy w moim liceum Okrągły Stół został sprowadzony do incydentu alkoholowego - mówił. - Czy właśnie tak powinno się uczyć historii w publicznej szkole?

Od poniedziałku w holu ogólniaka stoi wystawa poświęcona Solidarności Walczącej, podziemnej organizacji powstałej w czasach komunistycznych we Wrocławiu. Swoją historię prezentuje poprzez zdjęcia z demonstracji, listy gończe wydane za działaczami, kartki drukowane w podziemiu. Pod nimi komentarze, często lapidarne: "Musieliśmy wydawać kartki, bo byliśmy odcięci od pieniędzy (...) Pomocą finansową napływającą z zagranicy dysponowali ludzie związani z Lechem Wałęsą, Kuroniem i Michnikiem".

Jednym z ostatnich akcentów wystawy jest plansza z obrad Okrągłego Stołu. Przedstawiony został jako "zaprzepaszczenie wielkiej idei Solidarności", który "wepchnął Polskę w nomenklaturowy, nieprawy kapitalizm. Przyniósł niewymierne straty moralne, słabnięcie polskiej tożsamości". A ilustruje go zdjęcie pijących wódkę Kiszczaka, Michnika, Wałęsy, Mazowieckiego i Kwaśniewskiego.

Wystawę skierowaną do uczniów szkół ponadgimnazjalnych przygotowało wrocławskie Stowarzyszenie Solidarność Walcząca zrzeszające byłych członków tej organizacji. Poznań jest pierwszym miastem, w którym można ją obejrzeć. Co tydzień odwiedza jedną szkołę. Była już w ponad 20. Projekt pilotuje Joanna Frankiewicz, bibliotekarka z XI LO, żona zmarłego wiceprezydenta Macieja Frankiewicza, założyciela Solidarności Walczącej w Poznaniu. - Wystawa jest retrospektywna, mówi o Solidarności Walczącej i tamtej ocenie Okrągłego Stołu - tłumaczy Joanna Frankiewicz. - Chodziło o to, by odkryć zapomnianą kartę Solidarności Walczącej, a także odbrązowić historię. Pokazać, że gdy górowały hasła "Socjalizm tak - wypaczenia nie" istniała organizacja mówiąca otwarcie o obaleniu komunizmu.

Pytanie, czy w ten sposób powinno się pokazywać historię w szkole. - Właśnie szkoła jest najlepszym miejscem do historycznej dyskusji - uważa Zofia Karniej ze Stowarzyszenia Solidarność Walcząca.

Wystawie przyjrzy się wicekurator oświaty Anna Nowicka. - Trudno mi ją oceniać, bo znam sprawę tylko z relacji "Gazety" - zastrzega. - Muszę to zobaczyć. Dziś mogę jedynie powiedzieć, że szkoła nie jest miejscem rozgrywek politycznych. Nie powinna też podawać uczniom wiedzy, z którą sam nie jest sobie w stanie poradzić.

Po rozmowie z Nowicką zadzwoniła do nas dyrektor wydziału kształcenia w kuratorium Barbara Zatorska: - Nie można cenzurować historii. Trzeba w szkole mówić o różnych punktach widzenia. Dyrektorzy zapewniają, że tej wystawie towarzyszy dyskusja.

Ale w X LO dyskusji nie będzie. - W obecnej chwili nie ma na nią czasu - tłumaczy dyrektor Małgorzata Roszyk. - Wystarczy, że nasi historycy mówią na lekcjach o różnych ocenach Okrągłego Stołu.

Wystawa cieszy się dużym zainteresowaniem, bo magnesem jest nazwisko Frankiewicza, któremu poświęcona została jedna plansza. Zapisy są już na następny rok. - Chcieliśmy przybliżyć uczniom działalność prezydenta. I to był główny powód, że ściągnęliśmy tę wystawę - mówi jedna z dyrektorek. - Czy ją widziałam? Przyznam, że nie.

Podziel się

  • 90 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    48 głosów

  • Wystawa dyskredytująca Okrągły Stół krąży po li... dzakarta 12.03.10, 09:34

    To obrzydliwa indoktrynacja młodzieży szkolnej według najgorszych wzorów prowadzona przy pomocy hycli z IPN i oszołomów z szeregów ultraprawicy!PRECZ!»

  • historię piszą zwycięzcy 3miastoorg 12.03.10, 11:00

    czemu odmawiać innym możliwości interpretacji historii po swojemu?»

  • Trzy grosze... alterego4 12.03.10, 17:40

    Inkryminowany podpis jest cytatem z Kornela Morawieckiego (co widać nazdjęciach), który za PRL aktywnie działał w podziemiu i został bez prawapowrotu deportowany do Austrii. Kornel »