Wał kolejowy zasypuje ulicę Grudzieniec

Seweryn Lipoński
11.03.2010 , aktualizacja: 11.03.2010 18:00
A A A Drukuj
Ulica Grudzieniec zwężyła się o pół metra, bo sypie się na nią ziemia z wału kolejowego.
Ulica Grudzieniec na Sołaczu miała kiedyś cztery i pół metra szerokości. Teraz w niektórych miejscach ma mniej niż cztery. Wszystko dlatego, że biegnie wzdłuż linii kolejowej Poznań-Piła, a nasyp, na którym umieszczone są tory, nie jest niczym oddzielony od drogi. Dlatego ziemia osypuje się na jezdnię.

- To się dzieje, gdy przejeżdża pociąg albo pada deszcz. Osuwająca się ziemia zabrała już dobre pół metra drogi. I jest coraz gorzej - niepokoi się Ewa Drobczyńska. Ulicą Grudzieniec jeździ codziennie, bo od 26 lat mieszka przy pobliskiej ul. Bocianiej. - Ludzie mają problem, żeby przejechać, bo na tej ziemi wyrastają krzaki. Już kilka razy musiałam zahaczyć o nie autem, żeby minąć się z innym samochodem.

Rada Osiedla Sołacz zgłosiła sprawę Zarządowi Dróg Miejskich. - Poinformowano nas jednak, że osuwający się wał należy do kolei i do nich mamy się zgłosić - mówi przewodnicząca rady Danuta Kańska.

Jeden z mieszkańców już w 2007 r. interweniował w Zakładzie Linii Kolejowych w Poznaniu. Otrzymał następującą odpowiedź: "Po dokonaniu oględzin w terenie nie stwierdzono osiadania nasypu kolejowego przy ul. Grudzieniec. (...) Wzdłuż ulicy Grudzieniec i nasypu kolejowego pobudowana jest estakada cieplna. Na zalegającą ziemię u podnóża nasypu mogła wpłynąć budowa ww. estakady. (...) Zwężenie jezdni nie jest spowodowane osiadaniem nasypu".

- Jak to nie? - dziwi się Ewa Drobczyńska. - Odkąd pamiętam, ten wał cały czas stopniowo się osuwa.

A co dziś, po trzech latach, mówi kolej? Łukasz Więcek, rzecznik ZLK w Poznaniu: - Po 2007 r. nie mieliśmy już żadnego zgłoszenia w tej sprawie. Mieszkańcy mogą wysłać do nas pismo - wtedy wyślemy ekipę i sprawdzimy, co się dzieje z nasypem. Jeśli będzie trzeba, podejmiemy natychmiastowe działania.

Jakie to działania? Kolejarze mogą np. zamontować przy drodze płyty, które zatrzymają osypującą się ziemię, albo założyć specjalną siatkę.

Więcek: - Mieszkańcy ul. Grudzieniec też nie są święci. Często wyrzucają worki ze śmieciami właśnie na nasz nasyp. Urządzili też sobie dwa dzikie przejścia przez tory.

Wał kolejowy to niejedyny problem przy ul. Grudzieniec. W wielu miejscach brakuje chodnika albo przejście zagradzają drzewa, przez co piesi muszą chodzić jezdnią. ZDM planuje wiosną wizję lokalną z udziałem mieszkańców, wydziału ochrony środowiska Urzędu Miasta oraz Zarządu Zieleni Miejskiej, po której podejmie decyzję o ewentualnej wycince drzew.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy