Jak dziś zdobyć księżniczkę? Na telebimie!
10.03.2010
, aktualizacja: 11.03.2010 10:51
Trybuna na meczu Lecha, ciemności poznańskiej Dark Restaurant - wszystko było. Mikołaj czuł, że oświadczyny muszą to przebić. O rękę Gosi postanowił prosić na wielkim ekranie. W centrum Poznania.
ZOBACZ TAKŻE
- Pasażerowie PKP w opałach, bo nie ma kasy na kasy (11-03-10, 08:00)
- Przywracali wzrok na Saharze. Kto? Poznańscy lekarze (10-03-10, 20:53)
- Słowiański Mit otworzył podwoje (10-03-10, 20:39)
- Grobelny w PO: Mam dyskomfort wchodząc do partii (10-03-10, 21:05)
SONDAŻ
Mała, jasnowłosa Gosia w przebraniu księżniczki nieśmiało uśmiecha się ze zdjęcia. Kilkuletni Mikołaj wesoło spogląda zza steru małego statku - to wspomnienie z wakacji spędzonych kiedyś w Kołobrzegu. Obok, jako długowłosy Indianin w przedszkolu, wspiera się na wielkiej strzelbie. Kolejny slajd: Mikołaj w białych goglach i kasku wychyla głowę z samochodu - z kolegami pędzą autostradą w Austrii. Wreszcie, na jasnym, różowym tle wyświetla się pytanie: "Gosiu wyjdziesz za mnie?". Na ul. Kościuszki przy Starym Browarze, Mikołaj klęka przed ukochaną.
- Tak! Pewnie, że tak! - odpowiada zaskoczona dziewczyna. - Myślałam, że idziemy na obiad z okazji moich urodzin. Nie podejrzewałam, że Mikołaj się oświadczy - mówi uśmiechnięta.
Zaręczyny skryci za pomnikiem Cyryla Ratajskiego obserwowali rodzice Mikołaja. Przyszli, by go wesprzeć. - Denerwował się. "Co zrobię jak powie nie, mamo?", pytał. Oświadczyć się planował od jakiegoś czasu. Myślał o świętach, kuligu i pochodniach, ale śniegu nie było. W końcu postanowił oświadczyć się w środku miasta, na telebimie - mówi Roma Błażejewska, mama przyszłego pana młodego.
Gosia i Mikołaj poznali się trzy i pół roku temu. - Październikowy wieczór, pub w Krotoszynie, moim rodzinnym mieście - wspomina Mikołaj. - Miałem spotkać się z przyjaciółką z Poznania. Razem z nią przyjechała Gosia. Przetańczyliśmy całą noc.
Mikołaj zapamiętał uśmiech i spinkę w kształcie motyla we włosach.
Po ponad trzech spędzonych wspólnie latach o ukochanej mówi: po prostu wspaniała. Piękna, opiekuńcza, no, troszkę zazdrosna. Snują plany na przyszłość. Ona - 24-letnia studentka Uniwersytetu Medycznego, przyszła pani kosmetolog otworzy swój gabinet kosmetyczny. On - jej równolatek, absolwent Wyższej Szkoły Hotelarstwa i Gastronomii, przejmie po rodzicach zakład optyczny. A wszystko inne jakoś się ułoży.
Krótką opowieść o parze zakończoną oświadczynami ułożyła agencja reklamowa Off Team z Wrocławia, którą Mikołaj znalazł przez internet. - Najtrudniej było zdobyć zdjęcia Gosi z czasów dzieciństwa. Kiedy była w szkole, poprosiłem jej mamę o kilka fotografii z rodzinnego albumu.
O to, by oświadczynowy spot wyświetlał się cały wczorajszy dzień, zatroszczyła się firma Ledia Bosacki z Poznania, zajmująca się reklamą. W 10-minutowych odstępach można go było oglądać na dwóch telebimach w Poznaniu: przy Kaponierze i przy Starym Browarze.
Zaręczona para spod telebimu na ul. Kościuszki pojechała na obiad.
- Tak! Pewnie, że tak! - odpowiada zaskoczona dziewczyna. - Myślałam, że idziemy na obiad z okazji moich urodzin. Nie podejrzewałam, że Mikołaj się oświadczy - mówi uśmiechnięta.
Zaręczyny skryci za pomnikiem Cyryla Ratajskiego obserwowali rodzice Mikołaja. Przyszli, by go wesprzeć. - Denerwował się. "Co zrobię jak powie nie, mamo?", pytał. Oświadczyć się planował od jakiegoś czasu. Myślał o świętach, kuligu i pochodniach, ale śniegu nie było. W końcu postanowił oświadczyć się w środku miasta, na telebimie - mówi Roma Błażejewska, mama przyszłego pana młodego.
Gosia i Mikołaj poznali się trzy i pół roku temu. - Październikowy wieczór, pub w Krotoszynie, moim rodzinnym mieście - wspomina Mikołaj. - Miałem spotkać się z przyjaciółką z Poznania. Razem z nią przyjechała Gosia. Przetańczyliśmy całą noc.
Mikołaj zapamiętał uśmiech i spinkę w kształcie motyla we włosach.
Po ponad trzech spędzonych wspólnie latach o ukochanej mówi: po prostu wspaniała. Piękna, opiekuńcza, no, troszkę zazdrosna. Snują plany na przyszłość. Ona - 24-letnia studentka Uniwersytetu Medycznego, przyszła pani kosmetolog otworzy swój gabinet kosmetyczny. On - jej równolatek, absolwent Wyższej Szkoły Hotelarstwa i Gastronomii, przejmie po rodzicach zakład optyczny. A wszystko inne jakoś się ułoży.
Krótką opowieść o parze zakończoną oświadczynami ułożyła agencja reklamowa Off Team z Wrocławia, którą Mikołaj znalazł przez internet. - Najtrudniej było zdobyć zdjęcia Gosi z czasów dzieciństwa. Kiedy była w szkole, poprosiłem jej mamę o kilka fotografii z rodzinnego albumu.
O to, by oświadczynowy spot wyświetlał się cały wczorajszy dzień, zatroszczyła się firma Ledia Bosacki z Poznania, zajmująca się reklamą. W 10-minutowych odstępach można go było oglądać na dwóch telebimach w Poznaniu: przy Kaponierze i przy Starym Browarze.
Zaręczona para spod telebimu na ul. Kościuszki pojechała na obiad.
- 32 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
30 głosów
-
Jak dziś zdobyć księżniczkę? Na telebimie!
cyvvilek
10.03.10, 23:28
Super fajny pomysł! Popieram i skreślam z listy moich pomysłów :)»
-
Jak dziś zdobyć księżniczkę? Na telebimie!
vincent666
11.03.10, 09:44
nawet nie wiemm jakich slow mam uzyc zeby wyrazic zal.... dla tej pani tez skoro sie zgodzila good luck anyway »
-
ekshibicjonizm mentalny
dyktator_bolandy
16.03.10, 17:10
wyróżnić się na siłę, choćby głupstwem. A patrząc na discopolowy garniturek tego pana (ten zamek, LOL), to juz się nie dziwię głupocie:)»
Najczęściej czytane24 htydzień



