Jak dziś zdobyć księżniczkę? Na telebimie!

Ewa Mikulec
10.03.2010 , aktualizacja: 11.03.2010 10:51
A A A Drukuj
Gosia i Mikołaj, a za nimi zaręczyny na telebimie Fot. Tomasz Kamiński / Agencja Gazeta Gosia i Mikołaj, a za nimi zaręczyny na telebimie
Trybuna na meczu Lecha, ciemności poznańskiej Dark Restaurant - wszystko było. Mikołaj czuł, że oświadczyny muszą to przebić. O rękę Gosi postanowił prosić na wielkim ekranie. W centrum Poznania.
SONDAŻ
Co myślisz o takich oświadczynach?

Super pomysł - każda kobieta chciałaby być tak wyróżniona!
Dobrze, że się zgodziła - bo nie każdy lubi być pod taką presją!
Żenada! Mógł to zrobić w bardziej intymnej atmosferze!

Mała, jasnowłosa Gosia w przebraniu księżniczki nieśmiało uśmiecha się ze zdjęcia. Kilkuletni Mikołaj wesoło spogląda zza steru małego statku - to wspomnienie z wakacji spędzonych kiedyś w Kołobrzegu. Obok, jako długowłosy Indianin w przedszkolu, wspiera się na wielkiej strzelbie. Kolejny slajd: Mikołaj w białych goglach i kasku wychyla głowę z samochodu - z kolegami pędzą autostradą w Austrii. Wreszcie, na jasnym, różowym tle wyświetla się pytanie: "Gosiu wyjdziesz za mnie?". Na ul. Kościuszki przy Starym Browarze, Mikołaj klęka przed ukochaną.

- Tak! Pewnie, że tak! - odpowiada zaskoczona dziewczyna. - Myślałam, że idziemy na obiad z okazji moich urodzin. Nie podejrzewałam, że Mikołaj się oświadczy - mówi uśmiechnięta.

Zaręczyny skryci za pomnikiem Cyryla Ratajskiego obserwowali rodzice Mikołaja. Przyszli, by go wesprzeć. - Denerwował się. "Co zrobię jak powie nie, mamo?", pytał. Oświadczyć się planował od jakiegoś czasu. Myślał o świętach, kuligu i pochodniach, ale śniegu nie było. W końcu postanowił oświadczyć się w środku miasta, na telebimie - mówi Roma Błażejewska, mama przyszłego pana młodego.

Gosia i Mikołaj poznali się trzy i pół roku temu. - Październikowy wieczór, pub w Krotoszynie, moim rodzinnym mieście - wspomina Mikołaj. - Miałem spotkać się z przyjaciółką z Poznania. Razem z nią przyjechała Gosia. Przetańczyliśmy całą noc.

Mikołaj zapamiętał uśmiech i spinkę w kształcie motyla we włosach.

Po ponad trzech spędzonych wspólnie latach o ukochanej mówi: po prostu wspaniała. Piękna, opiekuńcza, no, troszkę zazdrosna. Snują plany na przyszłość. Ona - 24-letnia studentka Uniwersytetu Medycznego, przyszła pani kosmetolog otworzy swój gabinet kosmetyczny. On - jej równolatek, absolwent Wyższej Szkoły Hotelarstwa i Gastronomii, przejmie po rodzicach zakład optyczny. A wszystko inne jakoś się ułoży.

Krótką opowieść o parze zakończoną oświadczynami ułożyła agencja reklamowa Off Team z Wrocławia, którą Mikołaj znalazł przez internet. - Najtrudniej było zdobyć zdjęcia Gosi z czasów dzieciństwa. Kiedy była w szkole, poprosiłem jej mamę o kilka fotografii z rodzinnego albumu.

O to, by oświadczynowy spot wyświetlał się cały wczorajszy dzień, zatroszczyła się firma Ledia Bosacki z Poznania, zajmująca się reklamą. W 10-minutowych odstępach można go było oglądać na dwóch telebimach w Poznaniu: przy Kaponierze i przy Starym Browarze.

Zaręczona para spod telebimu na ul. Kościuszki pojechała na obiad.

Podziel się

  • 32 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    30 głosów