Nie płaciłeś czynszu? Będziesz mógł go odpracować

Ewa Mikulec
10.03.2010 , aktualizacja: 15.03.2010 08:49
A A A Drukuj
Lokatorzy z mieszkań komunalnych winni są miastu aż 70 mln złotych! Jak mogą wyjść z finansowego dołka? Urzędnicy najpierw ich przeszkolą, a potem będą zlecać nieskomplikowane prace

SONDAŻ
Czy pomysł, aby odpracować czynsz jest dobry?

Ale jak to?! To ja też mogę wykonać nieskomplikowane prace i nie będę płacić
Dobrze, że jakoś aktywizują lokatorów, bo niektórzy naprawdę nie mają pieniędzy
Pomysł niby dobry, ale i tak nie rozwiąże ich problemów

Zadłużenie pani Danuty sięga 40 tys. zł. - Proszę wierzyć, że nie z mojej winy. Całe życie uczciwie pracowałam. W pewnym momencie rozstaliśmy się z mężem. Ja opuściłam mieszkanie, które on potem zadłużył. Urządzał burdy, latami nie płacił czynszu. O ogromnych zaległościach dowiedziałam się dopiero po jego śmierci - opowiada kobieta.

Dziś pracuje dorywczo. Zarobione pieniądze nie wystarczają jednak na spłatę zaległości. - Gdyby to było możliwe, chętnie bym je odpracowała. Każdy dodatkowy dochód byłby dla mnie dużą pomocą - dodaje.

W podobnej sytuacji jest blisko 1600 najemców komunalnych w Poznaniu. Dług każdego z nich przekracza 10 tys. zł. W sumie są winni ponad 70 milionów złotych!

Zarząd Komunalnych Zasobów Lokalowych i wydział zdrowia Urzędu Miasta chcą, by ci ludzie wyszli z finansowego dołka. - Rocznie wydajemy 3 mln zł na naprawę różnego rodzaju usterek. Pomyśleliśmy: czemu nie zlecać ich naszym dłużnikom? Oni odczują, że faktycznie coś robią w swojej sprawie, a do nas wrócą wydane pieniądze - wyjaśnia dyrektor ZKZL Jarosław Pucek. - Nie jest tak, że wszyscy swoje długi mają w nosie. Wielu najemców jest gotowych je odpracować. Ale zwykle to osoby trwale bezrobotne - dodaje.

Urzędnicy zakasali rękawy. - My, razem z wydziałem zdrowia zbierzemy wywiady. W oparciu o nie przygotujemy ankiety, które podpowiedzą jak znów zintegrować dłużników ze społeczeństwem - mówi Lidia Leońska z Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie.

- Z ankiety będziemy korzystać my, zlecając dłużnikom, we współpracy z zarządcą nieruchomości, prace takie jak wywóz śmieci, gruzu z podwórek miejskich, wykonywanie drobnych napraw na klatkach schodowych, mycie okien, dbanie o ogrody, wywożenie liści, przycinanie róż. Ale, nie tak od razu - zaznacza Jarosław Pucek.

Najpierw dłużnik trafi na rok do jednego z czterech działających na terenie Poznania Centrów Integracji Społecznej - mini szkół przysposobienia zawodowego. Tu będzie uczył się języka angielskiego, przedsiębiorczości, pod okiem nauczycieli weźmie udział w warsztatach budowlanych i stolarskich.

Potem wróci do pracy. A tej powinno być w bród. Bo, jak mówi Pucek, jeśli zadłużeni lokatorzy sami nie znajdą jej na wolnym rynku, zlecenia będą czekały na nich nie tylko w ZKZL.

Maria Remiezowicz, dyrektor Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych: - Te osoby będą mogły podejmować pracę w jednostkach bezpośrednio przez nas nadzorowanych, czyli w szpitalach, domach pomocy społecznej. Będą mogli sprzątać, czy sadzić drzewka.

Tak zadłużeni najemcy powinni zacząć spłacać zaległe czynsze. Z każdym kto przejdzie odpowiednie szkolenie, ZKZL podpisze umowę. Zgodnie z nią, część zarobionych w ten sposób pieniędzy będzie potrącana na spłatę zadłużenia.

Możliwość odpracowania długu to po działającym przy ZKZL od czerwca ubiegłego roku, Biurze Zamiany Mieszkań, kolejny pomysł na pomoc najbardziej zadłużonym.

Tych, którzy nie zdecydują się pójść do pracy, czeka stary scenariusz: sprawa w sądzie, eksmisja, długie oczekiwanie na lokal socjalny lub kontener.

Podziel się

  • 5 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy