MPK: tanieją bilety! Półgodzinny za...
10.03.2010
, aktualizacja: 10.03.2010 00:17
Rewolucja w komunikacji publicznej: tańsze bilety na półgodziny i godzinę, podział podpoznańskich miejscowości na strefy i propozycje dla rodzin i turystów. I to już od połowy kwietnia.
ZOBACZ TAKŻE
- Samolotem po bagietki z Poznania do Paryża (14-03-10, 20:57)
- Kładka na Golęcinie wreszcie będzie bezpieczna (10-03-10, 20:42)
- Poznań planuje nowy dworzec za kilkaset milionów (02-03-10, 12:09)
- Wydłużą przystanek Pestki, będą mniejsze korki (01-03-10, 17:54)
SONDAŻ
- Od roku tłumaczyliśmy prezydentowi Ryszardowi Grobelnemu, że lepiej odejść od prostej polityki podwyższania cen biletów MPK - mówi Wojciech Kręglewski, szef klubu radnych PO. - Propozycja Zarządu Transportu Miejskiego to początek nowego myślenia o komunikacji miejskiej - uważa. Mowa o nowych taryfach biletów komunikacji miejskiej, które opracował właśnie ZTM. W przeciwieństwie do zeszłorocznej propozycji, nie ma w nim słowa o podwyżkach. Są za to obniżki!
Stanieć ma m.in. bilet półgodzinny (z 3,60 na 3 zł), godzinny (z 5,80 na 4 zł), autobusowy do 10 przystanków (z 2,20 do 2 zł) oraz dobowy (z 13,20 do 12 zł). Za popularny bilet na kwadrans wciąż będziemy płacić 2 zł, nie zmieni się też cena sieciówki, która nadal ma kosztować 81 zł. - Chcemy skorygować dysproporcję w cenie pomiędzy biletem na kwadrans i na pół godziny - tłumaczy Zbigniew Rusak, szef ZTM. - Dziś wielu poznaniaków kupowało bilet na 15 minut i liczyło, że uda im się zdążyć. Ale przecięty czas podróży MPK wynosi 18 minut. Dawaliśmy wiele mandatów za kilkuminutowe przekroczenie biletów na kwadrans. Dlatego poprzez obniżkę ceny biletu półgodzinnego chcemy zachęcić do niego poznaniaków. To ma być podstawowy bilet w mieście. Chcemy też sprawdzić, czy niższe ceny przyciągną kolejnych pasażerów do komunikacji publicznej - dodaje.
Spore zmiany czekają mieszkańców aglomeracji, bo ZTM chce wprowadzić strefy komunikacyjne. Poznań znalazłby się w strefie A, podmiejskie Koziegłowy, Bogucin, Janikowo, Swarzędz, Zalasewo, Daszewice, Babki, Czapury, Wiórek, Luboń, Kamionki, Borówiec, Żerniki i Jaryszki w strefie B, a bardziej oddalone Puszczykowo, Mosina, Krosinko, Ludwikowo i Dymaczewo Stare i Nowe w strefie C. Za podróż do tych stref zapłacimy więcej, niż za przejazd po Poznaniu. I tak np. półgodzinny bilet na wszystkie trzy strefy ma kosztować 3,20 zł, dwugodzinny który pozwoli na dojazd z najdalszej strefy do miasta i poruszanie się po nim 6 zł, a sieciówka na Poznań i strefę B 101 zł. Strefy mają przyśpieszyć integrację transportu w aglomeracji poznańskiej. To też pierwszy krok do wprowadzenia wspólnego biletu dla mieszkańców Poznania i podmiejskich gmin.
ZTM chce wprowadzić nowe bilety m.in. dwudniowy na teren miasta i strefy B (za 16 zł), z którego mogą korzystać np. weekendowi turyści oraz bilet rodzinny dla dwóch dorosłych i trójki dzieci do 18. roku życia. Za 24 zł taka rodzina będzie mogła jeździć przez całą dobę po Poznaniu i strefie B. Zmianie ma ulec część ulg. Prawo do zniżek zyskają też mieszkańcy tych miejscowości, które podpisały z Poznaniem porozumienie komunikacyjne.
W piątek dyrektor Rusak przedstawi swoje propozycje radnym z komisji gospodarki komunalnej i mieszkaniowej, a we wtorek trafią one na sesję rady miasta. Tam na pewno zostaną przegłosowane. - To krok we właściwym kierunku, wstępnie go poparliśmy - mówi Wojciech Kręglewski z Platformy. Poza PO, która ma większość w radzie, za zmianami ma głosować też opozycja. Przemysław Foligowski (PiS): - Od dawna mówiliśmy, że podwyżki niczemu nie służą. Więc propozycję obniżek cen biletów MPK na pewno poprzemy. Tomasz Lewandowski (SLD): - Od kilku lat zachęcaliśmy do takiego ruchu. Obniżki spowodują, że MPK zyska dodatkowych pasażerów, wzrosną też wpływ ze sprzedaży biletów, bo będzie je kupować więcej osób.
Entuzjazm radnych podziela dr Michał Beim z UAM, ekspert od transportu: - Dyrektorowi Rusakowi należą się pochwały za te propozycje. Jeśli bilet półgodzinny ma kosztować 3 zł, to jest to rozsądna cena. Dobrze, że ZTM chce obniżki, bo przecież realny czas przejazdy przez miasto - ze względu na korki - się wydłuża. Zachętą do korzystania z MPK będą też bilety rodzinne i dwudniowe. Powinny być powszechnie dostępne, trafić też do kiosków w śródmieściu. Dyrektor Rusak powinien pomyśleć też nad nowymi kanałami dystrybucji i np. sprzedawać takie bilety turystom w hotelach. A kolejnym krokiem powinna być obniżka cen sieciówek, bo dopiero tanie bilety miesięczne będą prawdziwym magnesem na nowych pasażerów.
Nowe ceny i rodzaje biletów wejdą w życie od połowy kwietnia.
Stanieć ma m.in. bilet półgodzinny (z 3,60 na 3 zł), godzinny (z 5,80 na 4 zł), autobusowy do 10 przystanków (z 2,20 do 2 zł) oraz dobowy (z 13,20 do 12 zł). Za popularny bilet na kwadrans wciąż będziemy płacić 2 zł, nie zmieni się też cena sieciówki, która nadal ma kosztować 81 zł. - Chcemy skorygować dysproporcję w cenie pomiędzy biletem na kwadrans i na pół godziny - tłumaczy Zbigniew Rusak, szef ZTM. - Dziś wielu poznaniaków kupowało bilet na 15 minut i liczyło, że uda im się zdążyć. Ale przecięty czas podróży MPK wynosi 18 minut. Dawaliśmy wiele mandatów za kilkuminutowe przekroczenie biletów na kwadrans. Dlatego poprzez obniżkę ceny biletu półgodzinnego chcemy zachęcić do niego poznaniaków. To ma być podstawowy bilet w mieście. Chcemy też sprawdzić, czy niższe ceny przyciągną kolejnych pasażerów do komunikacji publicznej - dodaje.
Spore zmiany czekają mieszkańców aglomeracji, bo ZTM chce wprowadzić strefy komunikacyjne. Poznań znalazłby się w strefie A, podmiejskie Koziegłowy, Bogucin, Janikowo, Swarzędz, Zalasewo, Daszewice, Babki, Czapury, Wiórek, Luboń, Kamionki, Borówiec, Żerniki i Jaryszki w strefie B, a bardziej oddalone Puszczykowo, Mosina, Krosinko, Ludwikowo i Dymaczewo Stare i Nowe w strefie C. Za podróż do tych stref zapłacimy więcej, niż za przejazd po Poznaniu. I tak np. półgodzinny bilet na wszystkie trzy strefy ma kosztować 3,20 zł, dwugodzinny który pozwoli na dojazd z najdalszej strefy do miasta i poruszanie się po nim 6 zł, a sieciówka na Poznań i strefę B 101 zł. Strefy mają przyśpieszyć integrację transportu w aglomeracji poznańskiej. To też pierwszy krok do wprowadzenia wspólnego biletu dla mieszkańców Poznania i podmiejskich gmin.
ZTM chce wprowadzić nowe bilety m.in. dwudniowy na teren miasta i strefy B (za 16 zł), z którego mogą korzystać np. weekendowi turyści oraz bilet rodzinny dla dwóch dorosłych i trójki dzieci do 18. roku życia. Za 24 zł taka rodzina będzie mogła jeździć przez całą dobę po Poznaniu i strefie B. Zmianie ma ulec część ulg. Prawo do zniżek zyskają też mieszkańcy tych miejscowości, które podpisały z Poznaniem porozumienie komunikacyjne.
W piątek dyrektor Rusak przedstawi swoje propozycje radnym z komisji gospodarki komunalnej i mieszkaniowej, a we wtorek trafią one na sesję rady miasta. Tam na pewno zostaną przegłosowane. - To krok we właściwym kierunku, wstępnie go poparliśmy - mówi Wojciech Kręglewski z Platformy. Poza PO, która ma większość w radzie, za zmianami ma głosować też opozycja. Przemysław Foligowski (PiS): - Od dawna mówiliśmy, że podwyżki niczemu nie służą. Więc propozycję obniżek cen biletów MPK na pewno poprzemy. Tomasz Lewandowski (SLD): - Od kilku lat zachęcaliśmy do takiego ruchu. Obniżki spowodują, że MPK zyska dodatkowych pasażerów, wzrosną też wpływ ze sprzedaży biletów, bo będzie je kupować więcej osób.
Entuzjazm radnych podziela dr Michał Beim z UAM, ekspert od transportu: - Dyrektorowi Rusakowi należą się pochwały za te propozycje. Jeśli bilet półgodzinny ma kosztować 3 zł, to jest to rozsądna cena. Dobrze, że ZTM chce obniżki, bo przecież realny czas przejazdy przez miasto - ze względu na korki - się wydłuża. Zachętą do korzystania z MPK będą też bilety rodzinne i dwudniowe. Powinny być powszechnie dostępne, trafić też do kiosków w śródmieściu. Dyrektor Rusak powinien pomyśleć też nad nowymi kanałami dystrybucji i np. sprzedawać takie bilety turystom w hotelach. A kolejnym krokiem powinna być obniżka cen sieciówek, bo dopiero tanie bilety miesięczne będą prawdziwym magnesem na nowych pasażerów.
Nowe ceny i rodzaje biletów wejdą w życie od połowy kwietnia.
- 61 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
19 głosów
-
Strefa B to piramidalna pomyłka
kajciech
10.03.10, 08:23
Otóż dla przykładu autobus 56 ma już na 1. przystanku za granicą miasta największe obłożenie (pasażerowie z Os.Lubonianka). I tym własnie pasażerom Rusak chce podnieść sieciówkę z 81 zł do »
-
MPK: tanieją bilety! Półgodzinny za...
der-rauber
10.03.10, 09:29
Cieszę się że ZTM bardzo stara się wyjść na przeciw ale te obniżki wciąż niesprawią żebyśmy przestali być najdrożsi w kraju. Sieciówki powinny być tańszei tu w ogóle nie ma o czym mówić. »
-
MPK: tanieją bilety! Półgodzinny za...
adakac
10.03.10, 11:29
Ale co tego , że półgodzinny potanieje, skoro bardzo trudno kupić taki bilet. W większości sklepów są 15-minutowe, wskutek czego pół godziny w Poznaniu to obecnie 4zł , a nie 3,60zł :(»
Najczęściej czytane24 htydzień





