Marszałek Wojtasiak wygrał z "Głosem Wielkopolskim"

Piotr Żytnicki
01.07.2011 , aktualizacja: 09.03.2010 20:14
A A A Drukuj
"Głos Wielkopolski" musi przeprosić wicemarszałka Leszka Wojtasiaka z PO za nazwanie go "agentem SB" - uznał wczoraj poznański sąd.
Leszek Wojtasiak
Fot. Andrzej Monczak / AG
Leszek Wojtasiak
Redakcja musi zamieścić przeprosiny - wraz ze zdjęciem marszałka - na pierwszej stronie "Głosu" oraz na antenie Radia Merkury, telewizji WTK i TVP. Ma też wpłacić 20 tys. zł na poznański dom dziecka.

Sprawa zaczęła się przed rokiem. IPN opublikował wtedy materiały byłych Wojskowych Służb Wewnętrznych, według których Leszek Wojtasiak w latach 80. został zarejestrowany jako tajny współpracownik o pseudonimie "Rubin". Marszałek zaprzeczył tym doniesieniom, jego proces lustracyjny trwa.

Mimo to na pierwszej stronie "Głosu Wielkopolskiego" znalazł się tytuł: "IPN odkrył agentów SB i funkcjonariuszy bezpieki w samorządach regionu." A obok umieszczono zdjęcie Wojtasiaka. "Agentem SB" gazeta nazwała go także w środku numeru.

Marszałek w cywilnym procesie pozwał redakcję. Twierdził, że publikacja naruszyła jego cześć i dobra osobiste.

Poznański sąd wczoraj przyznał mu rację. Sędzia Zofia Lehmann tłumaczyła, że z informacji opublikowanej przez IPN nie można jeszcze wyciągać wniosku, że Wojtasiak był agentem. - Po 1989 r. poznaliśmy kulisy i okoliczności rejestrowania tajnych współpracowników. Były różne. Dziennikarze powinni podchodzić do takich informacji ze szczególną ostrożnością, rzetelnie zbadać sprawę. Tak się nie stało - mówiła w uzasadnieniu wyroku sędzia Lehmann. I jako przykład rzetelnej publikacji wskazała artykuły "Gazety" na ten sam temat.

Sędzia zauważyła, że nazwanie Wojtasiaka agentem odbiło się także na jego rodzinie. Jego dzieci w szkole słyszały, że mają ojca agenta.

Wojtasiaka nie musi przepraszać natomiast polityk PiS Zbigniew Czerwiński. "Głos" jeden z artykułów o Wojtasiaku zatytułował: "Czerwiński: Agentami SB powinien zająć się marszałek". Niedawno sąd uznał jednak, że to zdanie nie podchodzi od Czerwińskiego, tylko od redakcji "Głosu".

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów