Grobelny w PO i zostanie kandydatem na prezydenta
01.07.2011
, aktualizacja: 08.03.2010 14:02
Prezydent Poznania Ryszard Grobelny podpisał w niedzielę deklarację członkowską PO. Oznacza to, że Grobelny będzie niemal na pewno kandydatem PO na prezydenta - i na sto procent wygra wybory prezydenckie
ZOBACZ TAKŻE
- Frankiewicz: Gigant między kibicami (07-03-10, 19:56)
- Buzek, Mazowiecki, Wałęsa... Na 20 lat samorządu (01-07-11, 00:00)
- Grobelny i Stuligrosz do PiS: przyznajcie się do błędu (01-07-11, 00:00)
- Dzikowski-Grobelny w cztery oczy (02-02-10, 20:14)
- Grobelny: potrafię pokonać przyjaciela (01-02-10, 08:00)
- PO do Grobelnego: zostań naszym posłem! (01-07-11, 00:00)
- Grobelny w PO: Mam dyskomfort wchodząc do partii (01-07-11, 00:00)
SONDAŻ
Prezydent Grobelny przyszedł w niedzielę do Ratusza z żółtą teczką pod pachą - i bardzo zadowoloną miną. W teczce przyniósł wypełnioną już wcześniej deklarację członkowską PO. W samo południe podpisał ją w błyskach fleszy i w obecności wielkopolskich liderów partii (akurat w tym momencie odbywały się na rynku wileńskie Kaziuki, więc zgromadzeni w Ratuszu mogli usłyszeć hejnał i tłumy wołające: "Niech żyje!". Mieszkańcy wiwatowali jednak nie prezydentowi, a orszakowi królewskiemu). - Nigdy nie byłem daleko od Platformy. W polskiej polityce nie da się długo dystansować od partii politycznych - tłumaczył swoją decyzję Grobelny. I zaznaczył, że dla niego zwycięstwo w wyborach prezydenckich nie jest celem samym w sobie: - Chcę dzięki poparciu PO mieć możliwość wprowadzania zmian w Poznaniu. Mam nadzieję, że Platforma zdobędzie większość w radzie miasta. Takie układy monolityczne się sprawdzają.
Równie szczęśliwy był wczoraj lider wielkopolskiej PO, poseł Waldy Dzikowski. Przystąpienie prezydenta do partii to wynik jego kilkumiesięcznych negocjacji. - Uruchamiamy procedurę wstąpienia Ryszarda Grobelnego do PO. W niedługim czasie złożę rekomendację do zarządu krajowego, aby przyjął prezydenta do partii. Nie oznacza to automatycznie, że będzie on kandydatem Platformy w wyborach prezydenta - zastrzegł.
I podkreślił, że kandydata partii wskażą nowe, wyłonione wiosną władze poznańskiej i regionalnej PO.
Trudno jednak przypuszczać, że Platforma nie postawi na swojego nowego członka, który według wszelkich sondaży jest murowanym faworytem wyborów.
Grobelny jest prezydentem Poznania od 1998 r. W wyborach w 2002 r. poparła go Platforma, wygrał wówczas z Wojciechem Szczęsnym Kaczmarkiem. W 2006 r. startował jako kandydat niezależny, pokonał wówczas, Marię Pasło-Wiśniewską, kandydatkę Platformy.
Cztery lata temu PO nie udzieliła poparcia Grobelnemu, bo prezydent miał dwa procesy: w sprawie Kupca Poznańskiego (o niegospodarność, miasto zamiast sprzedać kupcom ziemię w przetargu, wniosło ją aportem do spółki, na czym miało stracić - według prokuratury - ponad milion złotych) oraz o nieprawidłowości przy sprzedaży gruntów pod nowe skrzydło Starego Browaru. W sprawie Kupca prezydent został uniewinniony, w procesie Kulczykparku zapadł wyrok, uznający Grobelnego winnym - sprawa jest w apelacji.
A co z potencjalnymi kandydatami PO na prezydenta, którzy mieli rzucić wyzwanie Grobelnemu? Zimą w Platformie ujawniło się dwóch chętnych do walki o to stanowisko: europoseł Filip Kaczmarek i przewodniczący rady miasta Grzegorz Ganowicz.
Kaczmarek nie wydawał się wczoraj zasmucony transferem Grobelnego do partii. - Dla mnie ważne są wybory szefa miejskiej PO, w których wystartuję - tłumaczył.
Na szczęśliwego nie wyglądał za to Grzegorz Ganowicz, który trzymał się na wczorajszej uroczystości nieco z boku. Wcześniej zapowiadał, że chce wystartować w wyborach na prezydenta miasta, nawet przeciwko Grobelnemu. - Sytuacja się zmienia, ale na pewno jeszcze nie wszystko jest poukładane - powiedział "Gazecie". - Nie czuję się wystawiony do wiatru. Zawsze mówiłem, że mam w sobie gotowość, by podjąć ryzyko i wystartować w wyborach, ale partia nie podjęła jeszcze decyzji, kto zostanie jej kandydatem - dodaje.
Dziennikarze pytali wczoraj Dzikowskiego, czy nie powinien przeprosić Kaczmarka i Ganowicza? - To państwo kreowaliście rzeczywistość. Zawsze mówiłem, że sytuacja jest dynamiczna. Nie muszę za nic przepraszać Filipa czy Grzegorza. Nadal jesteśmy dobrymi przyjaciółmi - odpowiedział Dzikowski.
Równie szczęśliwy był wczoraj lider wielkopolskiej PO, poseł Waldy Dzikowski. Przystąpienie prezydenta do partii to wynik jego kilkumiesięcznych negocjacji. - Uruchamiamy procedurę wstąpienia Ryszarda Grobelnego do PO. W niedługim czasie złożę rekomendację do zarządu krajowego, aby przyjął prezydenta do partii. Nie oznacza to automatycznie, że będzie on kandydatem Platformy w wyborach prezydenta - zastrzegł.
I podkreślił, że kandydata partii wskażą nowe, wyłonione wiosną władze poznańskiej i regionalnej PO.
Trudno jednak przypuszczać, że Platforma nie postawi na swojego nowego członka, który według wszelkich sondaży jest murowanym faworytem wyborów.
Grobelny jest prezydentem Poznania od 1998 r. W wyborach w 2002 r. poparła go Platforma, wygrał wówczas z Wojciechem Szczęsnym Kaczmarkiem. W 2006 r. startował jako kandydat niezależny, pokonał wówczas, Marię Pasło-Wiśniewską, kandydatkę Platformy.
Cztery lata temu PO nie udzieliła poparcia Grobelnemu, bo prezydent miał dwa procesy: w sprawie Kupca Poznańskiego (o niegospodarność, miasto zamiast sprzedać kupcom ziemię w przetargu, wniosło ją aportem do spółki, na czym miało stracić - według prokuratury - ponad milion złotych) oraz o nieprawidłowości przy sprzedaży gruntów pod nowe skrzydło Starego Browaru. W sprawie Kupca prezydent został uniewinniony, w procesie Kulczykparku zapadł wyrok, uznający Grobelnego winnym - sprawa jest w apelacji.
A co z potencjalnymi kandydatami PO na prezydenta, którzy mieli rzucić wyzwanie Grobelnemu? Zimą w Platformie ujawniło się dwóch chętnych do walki o to stanowisko: europoseł Filip Kaczmarek i przewodniczący rady miasta Grzegorz Ganowicz.
Kaczmarek nie wydawał się wczoraj zasmucony transferem Grobelnego do partii. - Dla mnie ważne są wybory szefa miejskiej PO, w których wystartuję - tłumaczył.
Na szczęśliwego nie wyglądał za to Grzegorz Ganowicz, który trzymał się na wczorajszej uroczystości nieco z boku. Wcześniej zapowiadał, że chce wystartować w wyborach na prezydenta miasta, nawet przeciwko Grobelnemu. - Sytuacja się zmienia, ale na pewno jeszcze nie wszystko jest poukładane - powiedział "Gazecie". - Nie czuję się wystawiony do wiatru. Zawsze mówiłem, że mam w sobie gotowość, by podjąć ryzyko i wystartować w wyborach, ale partia nie podjęła jeszcze decyzji, kto zostanie jej kandydatem - dodaje.
Dziennikarze pytali wczoraj Dzikowskiego, czy nie powinien przeprosić Kaczmarka i Ganowicza? - To państwo kreowaliście rzeczywistość. Zawsze mówiłem, że sytuacja jest dynamiczna. Nie muszę za nic przepraszać Filipa czy Grzegorza. Nadal jesteśmy dobrymi przyjaciółmi - odpowiedział Dzikowski.
- 81 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
34 głosy
-
Grobelny członkiem PO, a potem jej kandydatem
garfee
06.03.10, 19:31
Jak zawsze chciałem głosować na PO i na Filipa Kaczmarka. A teraz, droga PO,możecie pocałować misia w .... .Gratuluję wyborów politycznych, ale jako widać ciągnie swój do swego. Terazdopiero»
-
Wszedłem tu znowu - może wczoraj to był zły sen?
mamnadziejezetanazwajestwolna
07.03.10, 18:23
Niestety, nie.»
-
najzabawniejsze jest to, że przed poprzednimi
25000zl
08.03.10, 01:36
wyborami dziennikarze(oczywiście niezależni:-)) wmawiali wyborcom, że ten pan właściwie to związany jest z PIS-em. No ale wtedy partia była przeciw, więc wytyczne były inne.»
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć