Trwa wojna o kontrolę nad ZNTK. Zakłady upadną?
05.03.2010
, aktualizacja: 05.03.2010 19:06
Już nie jeden, a dwóch wierzycieli domaga się upadłości spółki Sigma, która jest właścicielem poznańskich Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego.
ZOBACZ TAKŻE
- ZNTK: nie ma wypłaty, to nie pracujemy (18-03-10, 19:53)
- Bridgestone planuje rozbudowę fabryki w Poznaniu (04-03-10, 14:12)
- Swarzędz wyprzedaje krzesła na Allegro (02-03-10, 21:05)
- Taka zima słono kosztuje, bo soli wciąż brakuje (02-03-10, 12:40)
- Załoga ZNTK: Nie będzie wypłaty, to będzie strajk (24-02-10, 19:15)
- Dworzec autobusowy: Gdzie wysiądziemy na Euro? (05-03-10, 07:00)
Sytuacja poznańskiej firmy jest bardzo zła. Brakuje jej zamówień, przez co z opóźnieniem wypłaca pensje załodze. Do tego od kilku lat firma jest przedmiotem walki dwóch biznesmenów, którzy upatrują wielomilionowych zysków w 20 hektarach gruntów należących do ZNTK. Po jednej stronie jest Zbigniew Majcherek, człowiek, który w 2005 r. za pośrednictwem spółki Sigma przejął kontrolę nad ZNTK, po drugiej - Marek Falenta, prezes firmy Electus, największy udziałowiec Domu Maklerskiego IDMSA. Falenta został w ub. roku skazany za pomoc w wyłudzeniu kredytu, a powiązane z nimi firmy mają długi.
W 2007 r. Falenta i związane z nim spółki pożyczyły Sigmie i ZNTK kilkadziesiąt milionów złotych, by w końcu zamienić wierzytelności na 47 proc. udziałów w ZNTK Nieruchomości. Mało brakowało, a pod koniec 2008 r. udałoby mu się objąć dodatkowe kilka procent i przejąć kontrolę nad spółką. Próbę storpedował jednak Majcherek.
Historię walki o grunty należące do ZNTK przypomniał wczoraj "Puls Biznesu". Gazeta napisała też, że w 2007 r., gdy śląski biznesmen Marek Falenta objął część udziałów w ZNTK Nieruchomości, spółką tą interesowali się wielcy zagraniczni inwestorzy gotowi wyłożyć na jej zakup 600-650 mln zł. Według "Pulsu Biznesu" oferty składali m.in. francuski Mayland, arabskie Al Mal i Limitless oraz notowany na giełdzie w Londynie Atlas Estates. Majcherek nie potwierdza: - Nie wiem, skąd "Puls Biznesu" ma takie informacje. Ja wiem tylko o jednym liście intencyjnym podpisanym z jedną ze spółek giełdowych.
Tymczasem w poniedziałek sąd miał się zająć sprawą upadłości zadłużonej Sigmy. Wniosek złożył Electus. Do sądu wpłynął jednak kolejny wniosek, tym razem firmy Cash Flow także powiązanej z Markiem Falentą. Sąd postanowił połączyć oba postępowania i odroczył rozprawę do kwietnia.
W 2007 r. Falenta i związane z nim spółki pożyczyły Sigmie i ZNTK kilkadziesiąt milionów złotych, by w końcu zamienić wierzytelności na 47 proc. udziałów w ZNTK Nieruchomości. Mało brakowało, a pod koniec 2008 r. udałoby mu się objąć dodatkowe kilka procent i przejąć kontrolę nad spółką. Próbę storpedował jednak Majcherek.
Historię walki o grunty należące do ZNTK przypomniał wczoraj "Puls Biznesu". Gazeta napisała też, że w 2007 r., gdy śląski biznesmen Marek Falenta objął część udziałów w ZNTK Nieruchomości, spółką tą interesowali się wielcy zagraniczni inwestorzy gotowi wyłożyć na jej zakup 600-650 mln zł. Według "Pulsu Biznesu" oferty składali m.in. francuski Mayland, arabskie Al Mal i Limitless oraz notowany na giełdzie w Londynie Atlas Estates. Majcherek nie potwierdza: - Nie wiem, skąd "Puls Biznesu" ma takie informacje. Ja wiem tylko o jednym liście intencyjnym podpisanym z jedną ze spółek giełdowych.
Tymczasem w poniedziałek sąd miał się zająć sprawą upadłości zadłużonej Sigmy. Wniosek złożył Electus. Do sądu wpłynął jednak kolejny wniosek, tym razem firmy Cash Flow także powiązanej z Markiem Falentą. Sąd postanowił połączyć oba postępowania i odroczył rozprawę do kwietnia.
- 1 komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień




