Dworzec autobusowy: Gdzie wysiądziemy na Euro?

Lech Bojarski
05.03.2010 , aktualizacja: 04.03.2010 19:35
A A A Drukuj
Remont dworca autobusowego zamiast przeprowadzki do nowego Zintegrowanego Centrum Komunikacyjnego? - Taki jest nasz plan awaryjny - przyznaje Bogusław Sobczak, prezes poznańskiego PKS
Wizualizacja nowego dworca PKS
AKPB ARCHITEKCI/NORMA SP. Z O.O.
Wizualizacja nowego dworca PKS
SONDAŻ
A Twoim zdaniem dworce powinny zostać połączone?

Jasne, że tak. W każdym mieście tak jest, tylko w Poznaniu trzeba się przemieszczać
Oczywiście jeśli dobrze to rozplanują to mogą być połączone
Absolutnie nie. W końcu z PKP na PKS nie jest tak daleko, a jeśli połączą dworce to na pewno będą korki

Kolejarze obiecują już od wielu miesięcy, że do Euro 2012 prywatny inwestor - firma Trigranit - wybuduje w Poznaniu nowy dworzec PKP. Elegancki, funkcjonalny, z galerią handlową, parkingami. No i przede wszystkim zintegrowany z komunikacją autobusową - miejską i międzymiastową. Do tego miasto planuje dociągnąć na peron siódmy trasę Poznańskiego Szybkiego Tramwaju. Pasażerowie powinni być więc zadowoleni - oczywiście, pod warunkiem że wszystkie założenia uda się zrealizować. A to wcale nie takie pewne.

Według tej koncepcji dworzec autobusowy miałby się przeprowadzić z ul. Towarowej do Zintegrowanego Centrum Komunikacyjnego. Kolejarze już wyznaczyli miejsce dla PKS. Inwestor ma wybudować 15 stanowisk dla autobusów, dyspozytornię i kasy. - Ale to się ma nijak do naszych potrzeb - mówi Bogusław Sobczak, prezes poznańskiego PKS. - A gdzie zaplecze techniczne, miejsca dla 70-80 autobusów, zaplecze socjalne dla kierowców? Nie możemy bez tego funkcjonować.

Jego obawy budzą też konsekwencje finansowe przeprowadzki. Dziś PKS działa na swoim terenie, w przyszłości musiałby płacić za dzierżawę 2,2 mln zł rocznie. - Nie stać nas na to - zaznacza Sobczak.

Prezes ma też wątpliwości, czy nowy dworzec PKP w ogóle powstanie do Euro. Kolejarze mówią co prawda, że uda się to, nawet jeśli prace rozpoczną się na początku przyszłego roku. Ale wciąż nie podpisali umowy z firmą Trigranit. W umowie ma być zapis, który dopuszcza możliwość, że nowy dworzec nie powstanie w terminie. Inwestor musiałby wtedy wykonać na własny koszt remont obecnego budynku PKP.

- Jeżeli już z góry zakłada się, że coś może nie wypalić, to ja też muszę mieć plan awaryjny. Żeby w razie czego na Euro nasz dworzec też jakoś wyglądał - mówi prezes. PKS ma trzy koncepcje modernizacji swojego dworca. Obejmuje ona budowę dodatkowej kondygnacji, nowego zadaszenia i fasady oraz remontu baraków. Przedsiębiorstwo jest gotowe wydać na to 4,6 mln zł. Prace mogą się rozpocząć pod koniec tego roku. - Teraz jesteśmy spółką skarbu państwa. Ale miasto wystąpiło do ministra o nieodpłatne przejęcie PKS, więc wkrótce możemy należeć już do samorządu. Niezależnie od tego, kto i kiedy będzie właścicielem, nie chcę, żeby w sytuacji, gdy coś pójdzie nie tak z dworcem PKP, ktoś miał do mnie pretensje, że nic nie robiłem - tłumaczy Sobczak.

Zdaniem wiceprezydenta Mirosława Kruszyńskiego prezes PKS niepotrzebnie planuje przebudowę dworca. - Naszym celem jest doprowadzenie do tego, by pasażer miał w jednym miejscu zintegrowaną komunikację. Dlatego chcemy, żeby PKS działał przy dworcu PKP - mówi Kruszyński. - Rozumiem obawy prezesa dotyczące warunków finansowych funkcjonowania przedsiębiorstwa na terenie kolei. W rozmowach z kolejami czy inwestorem on tak naprawdę niewiele może zdziałać. Sytuacja zmieni się, kiedy miasto przejmie PKS. Wtedy staniemy się równorzędnym partnerem w takich rozmowach. Bo PKP i inwestor muszą przecież i tak uzgadniać z nami swoje inwestycje.

Władze Poznania wystąpiły do skarbu państwa o przejęcie PKS w styczniu. Kruszyński powołał już zespół urzędników, który ma szybko i skutecznie negocjować z firmą Trigranit inwestycje związane z nowym dworcem. Wiceprezydent zapewnia też, że miasto znajdzie miejsce na zaplecze techniczne i socjalne dla autobusów.

Podziel się

  • 14 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    13 głosów

  • Poznań know how drewicz 05.03.10, 12:56

    Po prostu "Poznań know-how" - "Poznań wie jak" (nie należy robić). Ale poczekajmy, może się uda, choć zapowiada się, że "chcieliśmy dobrze, wyszło jak zawsze". Obym się mylił!»

  • Po co nam zintegrowany dworzec? szuszwol 05.03.10, 15:11

    Nam przesiadki są niepotrzebne. Jak ktoś jedzie pociągiem to nie jedzieautobusem i odwrotnie. Za cenę komfortu wieśniaka jadącego do Warszawy czygdzieś mamy mieć zapchane centrum? Litości! »

  • Dworzec autobusowy: Gdzie wysiądziemy na Euro? emissarius 05.03.10, 20:04

    Perturbacje związane z dworcami, kilkoma innymi inwestycjami, ciągłe napięcie i co tydzień nowa koncepcja. Widziałem już chyba ze trzy wizualizacje nowego dworca. Zapowiada się ciekawie. A »