Oddział zakaźny otwarty, ale wciąż bez specjalistów
01.07.2011
, aktualizacja: 01.03.2010 19:25
Najnowocześniejszy w Polsce oddział zakaźny szpitala przy ul. Szwajcarskiej od wczoraj działa oficjalnie. Ale wciąż ma kłopoty ze specjalistami, którzy umieliby obsługiwać drogi sprzęt.
ZOBACZ TAKŻE
- Przywracali wzrok na Saharze. Kto? Poznańscy lekarze (01-07-11, 00:00)
- Badania zamiast rajstop i goździka (07-03-10, 20:12)
- Nie ma pieniędzy na ratunek dla zawałowców (01-07-11, 00:00)
- Lekarze czekają na panie w Babskim Miasteczku (01-07-11, 00:00)
Elegancki, przestronny budynek o nowoczesnej architekturze. Wnętrze utrzymane w odcieniach popielu i pomarańczu. Inwestycja kosztowała 50 mln zł. Większość tej kwoty wyłożyło miasto, które sprawuje nadzór właścicielski nad całym szpitalem przy ul. Szwajcarskiej.
Poświęcenie oddziału, uroczyste przecięcie wstęgi i zwiedzanie poprzedziły mowy, gratulacje i życzenia. Prezydent Poznania Ryszard Grobelny życzył wszystkim mieszkańcom naszego miasta zdrowia i poczucia bezpieczeństwa, a rektor Uniwersytetu Medycznego prof. Jacek Wysocki, specjalista od chorób zakaźnych, wygłosił krótki wykład na temat wirusów wywołujących grypę i związanego z nim ryzyka.
Oddział zakaźny z Zawad w sąsiedztwo oddalonego o zaledwie 200 m szpitala przy ul. Szwajcarskiej przeprowadził się już w grudniu ubiegłego roku. Wyposażony jest w najnowocześniejszy sprzęt i 32 łóżka w salach jedno - i dwuosobowych. W dwóch pomieszczeniach są specjalne śluzy i filtry na wypadek chorób szczególnie niebezpiecznych dla otoczenia, takich jak wirus ebola czy SARS.
Po raz pierwszy o nowej inwestycji pisaliśmy w połowie stycznia. Sygnalizowaliśmy wówczas, że drogi sprzęt: respiratory, ultrasonograf i urządzenia RTG są tam niewykorzystane, bo nie ma specjalistów, którzy potrafiliby je obsługiwać, a na nowe etaty nie ma pieniędzy. W efekcie tego pacjenci jeżdżą na badania do głównego budynku. Na tamtejszy OIOM trafiają też chorzy, którzy mają kłopoty z oddychaniem i potrzebują respiratora.
Czy to dobry pomysł, by pacjenci cierpiący np. na niewydolność oddechową wywołaną wirusem świńskiej grypy leżeli w jednej sali z pacjentami niezakaźnymi? Prof. Wysocki nie ma wątpliwości: - To niedobry pomysł, taki pacjent powinien leżeć w izolatce. Mam nadzieję, że w najbliższych miesiącach to się jakoś poukłada. Szpital potrzebuje trochę czasu...
Jan Sawicz, zastępca dyrektora szpitala przy ul. Szwajcarskiej, w styczniu tłumaczył to ograniczeniami finansowymi: - Oddział powstawał jako osobny szpital. Jego kontrakt z NFZ wynosi w tym roku 2,6 mln zł. Za takie pieniądze nie jesteśmy w stanie utrzymać go na poziomie, na jakim został zaprojektowany.
Wczoraj zapytaliśmy dyrektora Sawicza, czy przez ostatnie półtora miesiąca coś się zmieniło? - Nic - kwituje krótko. I dodaje, że najwcześniej za miesiąc będzie w stanie zrobić pierwsze podsumowania, które pokażą, na co szpital może sobie pozwolić.
Mimo to optymistycznie patrzy w przyszłość ordynator oddziału i szefowa mieszczącej się tu też Kliniki Chorób Zakaźnych UM prof. Iwona Mozer-Lisewska. - W przyszłym tygodniu zaczną przychodzić do nas specjaliści ze szpitala przy ul. Szkolnej, będą robić pacjentom USG. Mają przychodzić dopóty, dopóki nasi lekarze nie nauczą się wykonywania takich badań.
Poświęcenie oddziału, uroczyste przecięcie wstęgi i zwiedzanie poprzedziły mowy, gratulacje i życzenia. Prezydent Poznania Ryszard Grobelny życzył wszystkim mieszkańcom naszego miasta zdrowia i poczucia bezpieczeństwa, a rektor Uniwersytetu Medycznego prof. Jacek Wysocki, specjalista od chorób zakaźnych, wygłosił krótki wykład na temat wirusów wywołujących grypę i związanego z nim ryzyka.
Oddział zakaźny z Zawad w sąsiedztwo oddalonego o zaledwie 200 m szpitala przy ul. Szwajcarskiej przeprowadził się już w grudniu ubiegłego roku. Wyposażony jest w najnowocześniejszy sprzęt i 32 łóżka w salach jedno - i dwuosobowych. W dwóch pomieszczeniach są specjalne śluzy i filtry na wypadek chorób szczególnie niebezpiecznych dla otoczenia, takich jak wirus ebola czy SARS.
Po raz pierwszy o nowej inwestycji pisaliśmy w połowie stycznia. Sygnalizowaliśmy wówczas, że drogi sprzęt: respiratory, ultrasonograf i urządzenia RTG są tam niewykorzystane, bo nie ma specjalistów, którzy potrafiliby je obsługiwać, a na nowe etaty nie ma pieniędzy. W efekcie tego pacjenci jeżdżą na badania do głównego budynku. Na tamtejszy OIOM trafiają też chorzy, którzy mają kłopoty z oddychaniem i potrzebują respiratora.
Czy to dobry pomysł, by pacjenci cierpiący np. na niewydolność oddechową wywołaną wirusem świńskiej grypy leżeli w jednej sali z pacjentami niezakaźnymi? Prof. Wysocki nie ma wątpliwości: - To niedobry pomysł, taki pacjent powinien leżeć w izolatce. Mam nadzieję, że w najbliższych miesiącach to się jakoś poukłada. Szpital potrzebuje trochę czasu...
Jan Sawicz, zastępca dyrektora szpitala przy ul. Szwajcarskiej, w styczniu tłumaczył to ograniczeniami finansowymi: - Oddział powstawał jako osobny szpital. Jego kontrakt z NFZ wynosi w tym roku 2,6 mln zł. Za takie pieniądze nie jesteśmy w stanie utrzymać go na poziomie, na jakim został zaprojektowany.
Wczoraj zapytaliśmy dyrektora Sawicza, czy przez ostatnie półtora miesiąca coś się zmieniło? - Nic - kwituje krótko. I dodaje, że najwcześniej za miesiąc będzie w stanie zrobić pierwsze podsumowania, które pokażą, na co szpital może sobie pozwolić.
Mimo to optymistycznie patrzy w przyszłość ordynator oddziału i szefowa mieszczącej się tu też Kliniki Chorób Zakaźnych UM prof. Iwona Mozer-Lisewska. - W przyszłym tygodniu zaczną przychodzić do nas specjaliści ze szpitala przy ul. Szkolnej, będą robić pacjentom USG. Mają przychodzić dopóty, dopóki nasi lekarze nie nauczą się wykonywania takich badań.
- 6 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Oddział zakaźny otwarty, ale wciąż bez specjali...
anders76
01.03.10, 20:14
A po co komu "dochtory" ? Jeszcze gotow beda chcieli pieniadze za prace.»
-
Oddział zakaźny otwarty, ale wciąż bez specjali...
pawel250111
02.03.10, 08:27
Na Szwajcarskiej jest jeszcze jeden oddział wybudowany i wyposażony za miliony złotych a do dzsiaj pusty. Oddział Udarowy na Neurologii. Może tym się ktoś zainteresuje ?»
Najczęściej czytane24 htydzień




