Wyścig do przedszkoli czas zacząć

Agnieszka Drzewiecka
28.02.2010 , aktualizacja: 28.02.2010 19:11
A A A Drukuj
Nowe przedszkole na Grunwaldzie, coraz więcej sześciolatków w szkołach - dyrektorzy i urzędnicy przekonują, że tegoroczny nabór do przedszkoli przebiegnie bez większych problemów
Przedszkole
Fot. Robert Górecki / AG
Przedszkole
Wśród dyrektorek poznańskich przedszkoli, do których rusza w poniedziałek nabór, panuje optymizm. Są spokojne o miejsca dla dzieci bardziej niż w ubiegłych latach. Dlaczego? Po pierwsze: więcej dzieci z rocznika 2004 pójdzie do podstawówek (to te, które mogą zostać w przedszkolu, ale mogą też już iść do szkoły: do zerówki szkolnej albo do pierwszej klasy). Po drugie, jak mówią dyrektorki, kolejek i zamieszania podczas zapisów będzie mniej. - Bo rodzice sprawniej radzą sobie z elektronicznym naborem - mówi Wiesława Dąbrowska, dyrektorka Przedszkola nr 4.

Mimo optymizmu liczby mogą jednak niepokoić rodziców. Podczas ubiegłorocznego naboru w przedszkolach zabrakło miejsc dla 370 trzylatków. Miasto jednak zapewnia, że w ciągu roku znalazły się dla nich miejsca. Tyle że głównie w innych przedszkolach niż te, do których rodzice chcieli zapisać dziecko, np. w zupełnie innych rejonach miasta.

W tym roku miejsc w przedszkolach jest 13 tys. 450, o 175 więcej niż rok temu. To dzięki nowej, wybudowanej przez miasto placówce przy ul. Księżycowej na Grunwaldzie. Jednak dzieci w wieku przedszkolnym mamy o 5,5 tys. więcej niż miejsc. Problem mogą mieć szczególnie rodzice trzylatków. W mieście jest ich 5,6 tys., a przedszkolaki, które idą do szkoły zgodnie z programem, zwolnią dla nich tylko 2,2 tys. miejsc. Pocieszające jest jednak to, że nie wszyscy rodzice maluchów mieszkający w Poznaniu chcą zapisać je do przedszkoli. Poza tym zwolnią się też miejsca po tych przedszkolakach, które pójdą do szkoły rok wcześniej. Nie wiadomo jednak dokładnie ile. Wydział oświaty dopiero to sprawdza i okazuje się, że jest różnie. W jednym przedszkolu na 30 sześciolatków aż 25 idzie do szkoły, a w innym tylko kilka. - Ale wstępnie szacujemy, że będzie to 30, może 40 proc. - mówi inspektor Maria Narkowska z wydziału oświaty Urzędu Miasta.

Dyrektorki potwierdzają: - Szkoły zmieniły podejście. Szykują sale dla najmłodszych podobne do tych w przedszkolu - mówi Grażyna Mielcarzewicz, dyrektorka Przedszkola nr 6 Polne Kwiatki. W przedszkolu nr 24 czworo rodziców dzieci z rocznika 2004 jest już pewnych, że zapiszą dzieci do szkoły rok wcześniej. - Ale będzie ich więcej - twierdzi dyr. Maria Pędzińska. W szkołach podstawowych już w styczniu, podczas pierwszych drzwi otwartych, rodzice sześciolatków prosili nawet o zapisanie ich na wstępne listy chętnych do pierwszej klasy.

Wyniki naboru do przedszkoli poznamy dopiero 26 marca o godz. 15. Kolejność zgłoszeń nie jest brana pod uwagę. Kryteria są inne: pierwszeństwo mają m.in. pięciolatki i sześciolatki, dzieci z rodzin zastępczych, dzieci z grupą inwalidzką czy wychowywane przez samotnych rodziców. Co ważne, rodzic dziecka, które już chodzi do przedszkola, musi zapisać je na każdy kolejny rok.

Podania o przyjęcie dziecka można pobrać ze strony internetowej www.nabor.poznan.pcss.pl lub odebrać w przedszkolu. Na stronie naboru trzeba zaznaczyć placówkę, do którego chcemy zapisać dziecko oraz dwie rezerwowe, a podanie zanosimy osobiście tylko do przedszkola pierwszego wyboru.

1 marca zaczyna się też nabór wstępny do podstawówek. Potrwa do 19 marca w przypadku klas sportowych i do 26 marca - zwykłe klasy w szkołach nieobwodowych. Natomiast dzieci z przedszkoli niepublicznych i spoza gminy zapisujemy do szkół od 22 do 30 marca. Listy przyjętych będą ogłoszone 26 kwietnia.

Podziel się

  • 3 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy