Rak? Lekarz: chemioterapię zastąp cieciorką

Maria Bielicka
26.02.2010 , aktualizacja: 26.02.2010 22:57
A A A Drukuj
Lekarze, którzy w telewizji polecali leczenie raka cieciorką, będą się musieli tłumaczyć przed rzecznikiem odpowiedzialności zawodowej Wielkopolskiej Izby Lekarskiej. Jeden z nich, adiunkt Uniwersytetu Medycznego, prawdopodobnie stanie przed komisją etyki swojej uczelni.
Lekarz
Fot. Robert Kowalewski / Agencja Gazeta
Lekarz
- Cieciorkuję od prawie 4 miesięcy, a oto efekty: zniknęły bóle reumatyczne, już po dwóch, może trzech tygodniach zmniejszyła się narośl na głowie o trzy czwarte - zapewnia jedna z forumowiczek na stronie Ormianina dr. Ashkara.

Do tej właśnie strony o cudownej metodzie leczenia raka dotarły kilka dni temu "Fakty" TVN. Dziennikarze tej redakcji odkryli, że wśród autoryzowanych przez dr. Ashkara ośrodków "z fachową obsługa medyczną" jest doktor medycyny i adiunkt poznańskiego Uniwersytetu Medycznego i lekarka z Koła. Wcielili się więc w rolę chorych na raka pacjentów i prosili ich o porady.

Z wypowiedzi adiunkta wynikało, że metoda dr. Ashkara jest alternatywą dla uznanej w medycynie chemioterapii. Metodę polecała też lekarka z Koła. - Gdybym znalazła się w takiej sytuacji, to też bym skorzystała z tej metody - zapewniała w rozmowie z dziennikarzem.

Na czym polega terapia polecana przez dr. Ashkara? Chodzi o pozbycie się z organizmu kancerogenów, czyli czynników powodujących raka. By taką oczyszczającą kurację przeprowadzić, należy przyłożyć np. na nodze rozdrobniony czosnek i poczekać kilka godzin, aż zrobi się bąbel. Potem trzeba go przeciąć i na taką sączącą się ranę przyłożyć cieciorkę. Na wierzch, w podwójnie złożonej ściereczce, przykładać liść kapusty. Całość zabandażować. By metoda dała efekt, cieciorkę trzeba wymieniać dwa razy dziennie przez przynajmniej dwa miesiące - taką instrukcję znaleźć można w jednym z artykułów zamieszczonych na stronie dr. Ashkara.

W ten sposób można rzekomo wyleczyć nie tylko wszystkie rodzaje raka, ale też reumatyzm, artretyzm, a nawet AIDS. Kuracji jest skuteczniejsza, gdy zrezygnuje się z chemioterapii.

Rzecznik Uniwersytetu Medycznego Marek Ruchała w Poznaniu był przerażony materiałem przedstawionym przez TVN. - Ten człowiek w związku z pracą na uczelni nie zajmuje się leczeniem pacjentów. Mimo to nie mogę zrozumieć, jak coś takiego może być brane pod uwagę jako podstawowa metoda leczenia, lekarz w żadnej sytuacji nie powinien tak powiedzieć.

Ruchała twierdzi, że rozmawiał z adiunktem i ten wycofał się ze wszystkiego: - Twierdzi, że został źle zrozumiany. Jego nazwiska nie ma tez już na stronie dr. Ashkra.

Najprawdopodobniej lekarz nie uniknie jednak kary. - Wszystko wskazuje na to, że sprawą zajmie się komisja etyki UM, bo stawia ona uczelnię w złym świetle - podkreśla Ruchała. Nie chce jednak podać nazwiska adiunkta.

Dotarliśmy więc do niego sami. To dr Krzysztof Piotr Michalak z katedry biofizyki UM. Z wykształcenia magister inżynier informatyk, neurolog, biofizyk, dodatkowo zafascynowany biochemią. Ma swoje centrum medyczne, w którym udziela porad m.in. z zakresu akupunktury, diety, analizy pierwiastkowej włosa. Zajmuje się też wspomaganiem leczenia chorób przewlekłych i degeneracyjnych - tak wynika ze strony internetowej Michalaka.

Gdy do niego zadzwoniliśmy, nie chciał rozmawiać "w żadnej kwestii". Dodał, ze wypowiedź w telewizji została zmanipulowana, ale nie wyjaśnił, co w związku z tym faktycznie miał na myśli.

Szeroko natomiast opowiadała o metodzie Ashkara Renata Koronkiewicz z Koła. Lekarka również twierdzi, że dziennikarze TVN nieuczciwie wypreparowali wypowiedź. - Jako lekarz uważam, że w pierwszej kolejności należy wykorzystać zdobycze medycyny - zapewniała. Z dalszych jej tłumaczeń wynikało jednak, ze gdy medycyna zawodzi, trzeba szukać nadziei w niekonwencjonalnych metodach, np. w cieciorce. - To zresztą nic nowego, to taka sama metoda jak leczenie ran muchami wyhodowanymi w sterylnych warunkach, pijawkami, czy ziołami - dodała.

Prezes Wielkopolskiej Izby Lekarskiej Krzysztof Kordel jest oburzony, że lekarze zrzeszeni w WIL polecają takie niekonwencjonalne metody. - Wobec obu lekarzy toczy się postępowanie przed rzecznikiem odpowiedzialności zawodowej.

Podziel się

  • 94 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    22 głosy