Koleje Wielkopolskie na torach już w tym roku
18.02.2010
, aktualizacja: 17.02.2010 21:41
- Mamy dość! - mówią władze województwa i przyspieszają prace nad własną spółką kolejową: pociągi mają wyjechać już w tym roku
ZOBACZ TAKŻE
- Ruszają Koleje Wielkopolskie. Pasażerowie nie zauważą? (20-04-11, 09:00)
- Poznań planuje nowy dworzec za kilkaset milionów (02-03-10, 12:09)
- Miliony złotych na nowe pociągi dla Wielkopolski (01-03-10, 17:53)
Stawka to 23 mln pasażerów. Tyle rocznie jeździ w Wielkopolsce pociągami regionalnymi. Dziś wozi ich spółka Przewozy Regionalne, ale władze województwa są jej działalnością rozczarowane i utworzyły własną spółkę - Koleje Wielkopolskie.
Rozmowa z Jerzym Krigerem
Joanna Bosakowska: Odwołane pociągi, tłok, opóźnienia. A Przewozy Regionalne na to: zima, problemy ze starym taborem...
Jerzy Kriger, dyrektor departamentu transportu w Urzędzie Marszałkowskim: - To, co się działo w ostatnich tygodniach, przelało czarę goryczy. Co roku przeznaczamy duże pieniądze, by podróżni mogli jeździć w przyzwoitych warunkach [w tym roku to 100 mln zł - przyp. red.]. Zamawiamy w Przewozach Regionalnych liczbę i długość pociągów, które mają codziennie wyruszyć w trasę. A jaka jest rzeczywistość? Krótkie składy, pociągi odwoływane bez naszej zgody i podróżni, którzy zasłaniają się płaszczami, bo przez nieszczelne okna wpada śnieg. Rozumiem, że pociągi mają po 40 lat, ale spółka część taboru, i to tego najlepszego, przeznaczyła na połączenia międzywojewódzkie Inter Regio, które nas nie interesują. Dla nas priorytetem jest dowóz ludzi do pracy i szkoły.
Przecież nasze województwo jest współwłaścicielem Przewozów Regionalnych...
- Właścicieli spółki jest szesnastu, my mamy jedynie 9,7 proc. udziałów.
Dlatego pomysł na własną spółkę kolejową?
- Tak, zarząd województwa jest zdeterminowany, by Koleje Wielkopolskie zaczęły działać jak najszybciej. Spółka jest już zarejestrowana w sądzie, ma radę nadzorczą i prezesa. Stara się w Urzędzie Transportu Kolejowego o licencję oraz świadectwo bezpieczeństwa - to trwa najdłużej. Robię wszystko, by w nowym rozkładzie jazdy, który zacznie obowiązywać od grudnia, Koleje Wielkopolskie się znalazły.
A skąd pociągi?
- Nasze 22 szynobusy wydzierżawiamy Przewozom Regionalnym. Przesuniemy je do Kolei Wielkopolskich. Na początek nasza spółka będzie jeździć po trasach niezelektryfikowanych, czyli z Poznania do Wolsztyna i Wągrowca, z Leszna do Zbąszynka i Ostrowa, z Krzyża do Gorzowa. Przyspieszamy modernizację linii do Wolsztyna, chcemy, żeby prace zaczęły się już za miesiąc, a nie w przyszłym roku. Od czerwca mają się też zacząć prace na trasie do Wągrowca. Na obu liniach roboty miałyby zakończyć się przed końcem roku, żeby nasze pociągi wjechały już na tory, którymi można jeździć 120 km na godz.
A co z liniami, na których jeżdżą pociągi elektryczne, np. do Gniezna, Leszna?
- Od grudnia będziemy mogli przejąć najwyżej jedną linię, bo będziemy mieli wtedy już kilka odnowionych pociągów elektrycznych - odkupujemy je od Przewozów Regionalnych i modernizujemy. Ale niedługo ogłaszamy przetarg na zakup 22-24 nowych pociągów, pierwsze powinniśmy dostać w połowie przyszłego roku, ostatnie - w 2012 r. Wtedy nasza spółka będzie mogła już jeździć w całym województwie.
Na rynek wejdzie więc trzeci przewoźnik: obok Intercity, Przewozów Regionalnych będą Koleje Wielkopolskie. Skąd weźmiecie pracowników?
- Możemy ich zatrudnić z zewnątrz albo z Przewozów Regionalnych. Jeśli zabierzemy szynobusy, to pracownicy, którzy je obsługiwali, mogą przejść do naszej spółki.
A bilety? Kasy?
- Możemy podpisywać umowy z kasami PR czy Intercity.
Ceny biletów się zmienią, bo Koleje Wielkopolskie będą miały własną taryfę.
- Cena biletu to ważny element: zarząd województwa będzie miał instrument, by sterować transportem publicznym, zachęcać, by ludzie przesiadali się z samochodów na pociąg. Taryfy będzie zatwierdzał sejmik.
Rozmowa z Jerzym Krigerem
Joanna Bosakowska: Odwołane pociągi, tłok, opóźnienia. A Przewozy Regionalne na to: zima, problemy ze starym taborem...
Jerzy Kriger, dyrektor departamentu transportu w Urzędzie Marszałkowskim: - To, co się działo w ostatnich tygodniach, przelało czarę goryczy. Co roku przeznaczamy duże pieniądze, by podróżni mogli jeździć w przyzwoitych warunkach [w tym roku to 100 mln zł - przyp. red.]. Zamawiamy w Przewozach Regionalnych liczbę i długość pociągów, które mają codziennie wyruszyć w trasę. A jaka jest rzeczywistość? Krótkie składy, pociągi odwoływane bez naszej zgody i podróżni, którzy zasłaniają się płaszczami, bo przez nieszczelne okna wpada śnieg. Rozumiem, że pociągi mają po 40 lat, ale spółka część taboru, i to tego najlepszego, przeznaczyła na połączenia międzywojewódzkie Inter Regio, które nas nie interesują. Dla nas priorytetem jest dowóz ludzi do pracy i szkoły.
Przecież nasze województwo jest współwłaścicielem Przewozów Regionalnych...
- Właścicieli spółki jest szesnastu, my mamy jedynie 9,7 proc. udziałów.
Dlatego pomysł na własną spółkę kolejową?
- Tak, zarząd województwa jest zdeterminowany, by Koleje Wielkopolskie zaczęły działać jak najszybciej. Spółka jest już zarejestrowana w sądzie, ma radę nadzorczą i prezesa. Stara się w Urzędzie Transportu Kolejowego o licencję oraz świadectwo bezpieczeństwa - to trwa najdłużej. Robię wszystko, by w nowym rozkładzie jazdy, który zacznie obowiązywać od grudnia, Koleje Wielkopolskie się znalazły.
A skąd pociągi?
- Nasze 22 szynobusy wydzierżawiamy Przewozom Regionalnym. Przesuniemy je do Kolei Wielkopolskich. Na początek nasza spółka będzie jeździć po trasach niezelektryfikowanych, czyli z Poznania do Wolsztyna i Wągrowca, z Leszna do Zbąszynka i Ostrowa, z Krzyża do Gorzowa. Przyspieszamy modernizację linii do Wolsztyna, chcemy, żeby prace zaczęły się już za miesiąc, a nie w przyszłym roku. Od czerwca mają się też zacząć prace na trasie do Wągrowca. Na obu liniach roboty miałyby zakończyć się przed końcem roku, żeby nasze pociągi wjechały już na tory, którymi można jeździć 120 km na godz.
A co z liniami, na których jeżdżą pociągi elektryczne, np. do Gniezna, Leszna?
- Od grudnia będziemy mogli przejąć najwyżej jedną linię, bo będziemy mieli wtedy już kilka odnowionych pociągów elektrycznych - odkupujemy je od Przewozów Regionalnych i modernizujemy. Ale niedługo ogłaszamy przetarg na zakup 22-24 nowych pociągów, pierwsze powinniśmy dostać w połowie przyszłego roku, ostatnie - w 2012 r. Wtedy nasza spółka będzie mogła już jeździć w całym województwie.
Na rynek wejdzie więc trzeci przewoźnik: obok Intercity, Przewozów Regionalnych będą Koleje Wielkopolskie. Skąd weźmiecie pracowników?
- Możemy ich zatrudnić z zewnątrz albo z Przewozów Regionalnych. Jeśli zabierzemy szynobusy, to pracownicy, którzy je obsługiwali, mogą przejść do naszej spółki.
A bilety? Kasy?
- Możemy podpisywać umowy z kasami PR czy Intercity.
Ceny biletów się zmienią, bo Koleje Wielkopolskie będą miały własną taryfę.
- Cena biletu to ważny element: zarząd województwa będzie miał instrument, by sterować transportem publicznym, zachęcać, by ludzie przesiadali się z samochodów na pociąg. Taryfy będzie zatwierdzał sejmik.
Nie boi się pan politycznych rozgrywek?
- Na dzisiaj jest porozumienie radnych w tej sprawie. A jeśli coś takiego się zdarzy, marszałek będzie szukał kompromisów.
- Na dzisiaj jest porozumienie radnych w tej sprawie. A jeśli coś takiego się zdarzy, marszałek będzie szukał kompromisów.
- 18 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
11 głosów
-
Koleje Wielkopolskie na torach już w tym roku
marek.es
18.02.10, 10:17
Najważniejsze,że jest Prezes i Rada Nadzorcza! A skąd spółka weźmie tabor? Wydzierżawi od PKP?»
-
Koleje Wielkopolskie na torach już w tym roku
kontemplator07
18.02.10, 11:41
Autonomiczny operator U.Marszałkowskiego to pierwszy krok. Drugi - to przejęcie stacji przez samorządy gmin i zadbanie o właściwy rozwój w ich otoczeniu, wyodrębnienie połączeń »
-
A bilety i kasy?
ksmx
18.02.10, 22:45
Bilet powinien być jeden na całą aglomerację. MPK, koleje...»
Najczęściej czytane24 htydzień




