1000 podpisów i miasto musi zareagować

Michał Wybieralski
13.02.2010 , aktualizacja: 12.02.2010 20:24
A A A Drukuj
Podpisy tysiąca poznaniaków mają wystarczyć, by radni musieli zająć się np. obniżką cen biletów MPK. Radny Norbert Napieraj chce bowiem, by mieszkańcy mieli inicjatywę uchwałodawczą. Nie wszystkim się to podoba
Norbert Napieraj
Fot. Tomasz Kaminski / AG
Norbert Napieraj
Od uchwał rady miasta zależą najważniejsze sprawy w Poznaniu: inwestycje, ceny biletów MPK, wysokość lokalnych podatków, rozmiary strefy płatnego parkowania, przeznaczenie danego terenu na bloki lub park, budowa szkoły itd. Dziś projekty uchwał może zgłaszać tylko prezydent miasta oraz radni. I to ma się zmienić.

Radny Norbert Napieraj (Polska Plus) chce, by inicjatywę uchwałodawczą mieli wszyscy mieszkańcy Poznania. - Obywatele narzekają, że w zbyt małym stopniu uczestniczą w rządzeniu. Chciałem wyjść naprzeciw ich oczekiwaniom - tłumaczy. - Mam nadzieję, że moja propozycja zmobilizuje mieszkańców do zaangażowania się w ważne problemy Poznania - dodaje.

Jak ma to wyglądać w praktyce? Zbiera się grupa co najmniej 10 osób, która ma projekt uchwały. Może być to np. propozycja obniżki ceny biletów MPK. Grupa zawiązuje komitet, a ten zbiera co najmniej tysiąc podpisów pełnoletnich poznaniaków. Projekt uchwały trafia do przewodniczącego rady miasta, ten kieruje go do prezydenta. Urzędnicy sprawdzają prawdziwość podpisów. Przygotowują też analizę finansową uchwały. W przypadku obniżki cen biletów sprawdzaliby więc, o ile z tego powodu spadłyby wpływy do budżetu. Radca prawny bada, czy uchwała jest zgodna z prawem. Te analizy mogłyby trwać najwyżej miesiąc. Potem przewodniczący rady w ciągu trzech miesięcy musiałby wprowadzić projekt na sesję. Na niej radni głosowaliby za jego przyjęciem lub odrzuceniem.

- Podobne rozwiązanie funkcjonuje tylko w kilku małych gminach, a z większych miast stosowane jest w Łodzi - mówi Napieraj. - W tym mieście pod uchwałą trzeba zebrać 6 tys. podpisów. Dotychczas ani razu się to nie udało. Dlatego chcę, by w Poznaniu był to tylko tysiąc podpisów. Jeśli jakimś problemem interesuje się już tylu mieszkańców, to radni powinni się nim zająć - argumentuje.

Idea Napieraja podoba się Lechowi Merglerowi ze Stowarzyszenia My-Poznaniacy: - Każdy pomysł, który powiększy współuczestniczenie obywateli w rządzeniu, to krok w dobrą stronę. Nasze stowarzyszenie też korzystałoby z możliwości zgłaszania uchwał.

By pomysł Napieraja wszedł w życie, muszą przegłosować go radni. „Za” są przedstawiciele opozycji w obecnej radzie miasta . - Jestem zwolennikiem takiego rozwiązania, sam je nawet kiedyś proponowałem - mówi Przemysław Foligowski (PiS). Tomasz Lewandowski (SLD): - Zdecydowanie popieram. Taka manifestacja poparcia obywateli dla danego projektu może wpłynąć na decyzje radnych podczas głosowania. Tak było w przypadku głosowania nad planem zagospodarowania dla parku na Ratajach. Mieszkańcy pokazali nam 14 tys. podpisów pod petycją z prośbą o poparcie planu i rada podjęła taką decyzję niemal jednogłośnie.

Pomysł nie podoba się za to Wojciechowi Kręglewskiemu, szefowi klubu PO, który ma większość w radzie. - Szokująca propozycja - komentuje. - To może pójdźmy dalej, zlikwidujmy radę miasta i wprowadźmy model szwajcarski, w którym mieszkańcy w referendach rozstrzygają o wszystkim? Niepokoi niski próg podpisów niezbędnych do tego, by uchwałą zajęli się radni. Wystarczy stanąć przez jeden dzień na rynku Jeżyckim i już można zebrać ich tysiąc. Mieszkańcy często podpisują się pod różnymi rzeczami, nie wgłębiając się w ich sens. To może skończyć się tym, że będziemy musieli zajmować się wieloma sprawami, niekoniecznie sensownymi i zgłaszanymi przez różne grupy interesów. A poza tym dziś każdy może przyjść z pomysłem do radnego i poprosić go o zgłoszenie danej uchwały.

Co na to zwolennicy pomysłu? - Nie dziwią mnie takie paternalistyczne postawy - wzdycha Mergler. - Władza uważa, że wie najlepiej, co dla wszystkich jest dobre. A mieszkańców traktuje jak uczniaków.



Czy poznaniacy powinni mieć inicjatywę uchwałodawczą? Jaką uchwałę zaproponowaliby Państwo radnym? Piszcie: czytelnicy@poznan.agora.pl

Podziel się

  • 21 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    12 głosów

  • 1000 podpisów i miasto musi zareagować rivk 13.02.10, 02:59

    Bzdura. To po to wybieramy samorządowców by sprawie rządzili miastem. I to nanich spoczywa odpowiedzialność za ich decyzje. Inicjatywa uchwałodawcza dlamieszkańców jest próbą przerzucenia na»

  • A jak się propozycje sypną to ile synekur hellbert 13.02.10, 14:42

    powstanie do obsadzenia kolegami i krewnymi! Ktoś musi te wszystkie propozycje przyjmowac, rozpatrywać, redagować dla radnych, archiwizować, ustalać ich priorytet (za odpowiednią opłatą w »