Czego nam nie powie infolinia NFZ?

Maria Bielicka, Joanna Leśniewska
01.07.2011 , aktualizacja: 11.02.2010 19:12
A A A Drukuj
Zachwalana przez NFZ infolinia miała być lekiem na długie kolejki do specjalistów. Mieliśmy się tam dowiedzieć, jak długo czeka się na wizytę u poszczególnych lekarzy. Tymczasem konsultanci albo takich danych nie mają, albo podają fałszywe informacje

Fot. Tomasz Kamiński / Agencja G
Czego dowiemy się na infolinii? Obsługa poda nam tylko, pod jakie numery dzwonić, by spróbować umówić wizytę. Ale nawet te informacje często są nieaktualne.

W poniedziałkowej "Gazecie" pisaliśmy o długich kolejkach do specjalistów i na niektóre zabiegi. Wówczas dyrektor wielkopolskiego oddziału NFZ Zbigniewa Nowodworska radziła korzystać z całodobowej infolinii: 0800 800 805. Zapewniała, że tam można dowiedzieć się, w których placówkach nie trzeba czekać do lekarza w długiej kolejce.

Po przeczytaniu tej rady nasza Czytelniczka pani Ewa postanowiła zadzwonić na infolinię, by poszukać gastroenterologa. Wcześniej miała kłopoty ze znalezieniem przychodni, która zaproponowałaby jej rozsądny termin. Niestety, i infolinia nie pomogła: - Nie mogłam się dodzwonić - skarży się kobieta.

Postanowiliśmy więc sami sprawdzić, jak działa zachwalana przez NFZ usługa. Dzwoniliśmy nie tylko na nr 0800 800 805, ale też na podawany przez fundusz drugi numer: 19 494.

I już od początku wpadka: pod 19 494 nie udało się dodzwonić wcale. Dopiero gdy próbujemy wybrać ten numer z prefiksem 61, zgłasza się konsultantka. Pytamy ją więc, ile trzeba czekać na zabieg usuwania zębów mądrości u chirurga stomatologa. - Taki zabieg może pani wykonać np. w placówce Art Dent. Konsultantka podaje adres i telefon do tej przychodni, ale na pytanie o czas oczekiwania nie potrafi odpowiedzieć: - Musi pani tam zadzwonić - wyrokuje. I dodaje: - Mogę pani też podać numery do innych placówek, ale najwięcej osób pyta o przychodnię Art Dent, więc chyba tam będzie najszybciej - dedukuje.

Próbujemy dalej. Dzwonimy raz jeszcze i pytamy o najszybszy termin wizyty u ortopedy. - Musi pani podzwonić, kolejki cały czas się zmieniają, nie mamy systemu, który by to na bieżąco monitorował - przyznaje męski głos. - Ale czas oczekiwania wynosi mniej więcej dwa do czterech tygodni - zdradza. I podaje trzy adresy z numerami telefonów.

Przychodnia na os. Bolesława Chrobrego 101 zaproponowała nam najwcześniejszy termin: 22 marca (czyli za sześć tygodni). W Euromed na os. Piastowskim 58 tłumaczyli, że zapisy przyjmować będą od 1 marca, a w przychodni sportowej przy ul. Reymonta 35 nie odbierali telefonu.

Dużo gorzej szło nam szukanie placówki, w której można szybko zoperować zaćmę. I w tym przypadku konsultantka też podała nam trzy namiary, od razu zaznaczając, że jaki jest czas oczekiwania, dowiemy się tylko dzwoniąc po kolei do wszystkich placówek.

Co udało się ustalić? Że najszybciej, bo już w grudniu gotowi są zrobić nam taki zabieg w szpitalu wojskowym. W Centrum Medycznym św. Jerzego miła pani narzekała na mały kontrakt z NFZ i nie kryła, że na taką operację trzeba by czekać kilka lat. Przy okazji dodała, że dużo krótsze terminy są na zabiegi płatne: - Należność możemy rozłożyć na raty - zachęcała.

Trzeci namiar okazał się całkiem chybiony: - U nas okulistyki nie ma - dowiedzieliśmy się w szpitalu Raszei.

Prawdziwą klęska okazało się natomiast poszukiwanie kardiologa. Tym razem konsultantka podała nam pięć numerów, zaznaczając , że wszystkie placówki "wykazują zerowe kolejki".

Gdy dopytywaliśmy, czy faktycznie w ogóle nie trzeba tam czekać na wizytę, konsultantka ostrożnie zaznaczyła, że "tak powinno być".

Rzeczywistość była jednak dużo bardziej ponura. Okazało się, ze w jednej przychodni kardiolog nie przyjmuje wcale, dwie kolejne zapisów akurat nie przyjmują (w jednej pani radziła zadzwonić w poniedziałek, a w drugiej: "dzwonić raz w tygodniu", bo może coś się zmieni). Dodatkowo dwa numery telefonów były nieprawidłowe. Pod jeden nie udało nam się dodzwonić wcale, a drugi odebrała starsza pani i uprzejmie podała właściwy namiar. Jedynie kardiolog w przychodni przy ul. Słowackiego skłonny jest nas przyjąć 4 lub 5 maja.

NFZ tłumaczy, że pracownicy infolinii opierają się na danych przekazywanych przez same placówki, a te często nie przesyłają rzetelnych informacji. Mimo to dyrektor wielkopolskiego oddziału NFZ Zbigniewa Nowodworska była zaskoczona naszymi ustaleniami, zwłaszcza dotyczącymi błędnych informacji o czasie oczekiwania na wizytę: - Kolejki są monitorowane przez nas na bieżąco, a w przypadku gdy placówka wykazuje brak kolejek, prosimy o wyjaśnienia - tłumaczyła.

I tak w październiku ubiegłego roku fundusz wysłał w tej sprawie pismo do 839 szpitali i przychodni. Jedynie 3 proc. z nich przyznało, że ma dłuższe kolejki. Pozostali potwierdzili, że kolejek u nich nie ma.

- Nie mamy innych narzędzi, by zmusić przychodnie i szpitale do przekazywania nam rzetelnych informacji na ten temat - tłumaczyła dyrektor Nowodworska. I dodała: - Dodatkowo prosimy pacjentów o sygnały w tej sprawie. Zapewniam, że każdy sprawdzimy. Prosimy też o informacje, jeśli numery telefonów są nieprecyzyjne, bo pozwoli nam to zaktualizować bazę danych.

Przy okazji NFZ przyznał, że nr 19 494 faktycznie powinien być podawany z prefiksem 61. - Poprawiliśmy to już na naszej stronie, dziękujemy za uwagę - bije się w piersi rzeczniczka oddziału NFZ Marta Banaszak-Osiewicz.

Podziel się

  • 3 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

  • Czego nam nie powie infolinia? zezzem 11.02.10, 19:54

    "I dodaje: - Mogę pani też podać numery do innych placówek, ale najwięcej osóbpyta o przychodnię Art Dent, więc chyba tam będzie najszybciej - dedukuje."Wydaje mi się że ta Pani powinna »