Absurd budowlany: rozbierze by legalnie zbudować
12.02.2010
, aktualizacja: 12.02.2010 11:26
Biznesmen spod Poznania musi rozebrać halę wartą 250 tys. zł. Tak nakazuje prawo. Następnego dnia już legalnie będzie mógł na jej fundamentach postawić identyczną.
ZOBACZ TAKŻE
- Sieć składów budowlanych prognozuje spadek cen materiałów (21-01-10, 10:53)
- Podejdź no do płota! Nielegalna samowola budowlana (13-01-10, 10:00)
- Budowlanka wciąż wygląda kryzysu (29-12-09, 20:30)
Czy to ma sens? - denerwuje się przedsiębiorca, któremu nadzór budowlany nakazał rozbiórkę hali. - Zaraz potem dostanę pozwolenie na wybudowanie identycznej hali. Po co demontować starą, przerwać produkcję, zwalniać ludzi? To bezcelowe, ślepe egzekwowanie prawa.
59-letni Jacek Kanonik z Chludowa pod Poznaniem od 30 lat jest właścicielem niewielkiego zakładu galwanizacyjnego. Cynkuje w nim metalowe części maszyn, przęsła, śrubki itp. Zatrudnia 15 osób.
Osiem lat temu rozkręcił interes. - Podpisałem kontrakt z Duńczykami, pożyczyli mi maszyny. Produkcja miała ruszyć w ciągu czterech miesięcy. Zaryzykowałem. Zleciłem projekt budowlany, przeprowadziłem ekspertyzy środowiskowe. Wyszły pomyślnie - opowiada Kanonik. - Ale na rozbudowę nie zgodził się sąsiad, właściciel rolniczej działki, z którą graniczy mój zakład, notabene mój były pracownik. Halę wybudowałem więc bez pozwolenia. Wiem, przeszarżowałem - przyznaje.
Kiedy w 2002 r. powstała 200-metrowa hala, obowiązywał jeszcze w Polsce restrykcyjny paragraf 48. prawa budowlanego, który nakazywał natychmiastową rozbiórkę każdej nielegalnej budowy. Rok później Sejm złagodził prawo. Dziś inwestor może zalegalizować budowlaną samowolę, o ile jest ona postawiona zgodnie ze sztuką budowlaną i zgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego. Hala w Chludowie spełnia oba warunki. Biznesmen musiałby tylko uiścić opłatę legalizacyjną (co najmniej 250 tys. zł). Ale Jacka Kanonika "amnestia budowlana" nie dotyczy.
Dlaczego ? - Bo prawo nie działa wstecz. Hala w Chludowie powstała na rok przed wejściem znowelizowanego prawa budowlanego i nie ma podstaw, żeby ją zalegalizować - mówi Marcin Walczak, kierownik wydziału orzekania w Powiatowym Inspektoracie Nadzoru Budowlanego w Poznaniu. - Trzeba ją wyburzyć. Jeśli inwestor wykona nowe ekspertyzy środowiskowe, nie ma żadnych przeciwwskazań, by wybudował w tym samym miejscu już legalnie nową halę.
Maciej Majewski, adwokat przedsiębiorcy, rozkłada ręce: - No cóż, został nam już tylko paragraf 154. kodeksu postępowania administracyjnego. Zgodnie z nim samowole można usankcjonować, gdy w grę wchodzi interes społeczny albo interes inwestora. Firma działa przecież legalnie, daje prace kilkunastu osobom.
Sprawą dziś zajmie się ponownie wojewódzki inspektor nadzoru budowlanego.
W powiecie poznańskim co roku zgłaszanych jest ok. 120 przypadków samowoli budowlanych. Rok temu w całej Polsce wydano 5 tys. 823 nakazy rozbiórki. Zalegalizowano 681 samowoli, to aż o 51 procent mniej niż w 2008 r.
sylwia.salwacka@poznna.agora.pl
59-letni Jacek Kanonik z Chludowa pod Poznaniem od 30 lat jest właścicielem niewielkiego zakładu galwanizacyjnego. Cynkuje w nim metalowe części maszyn, przęsła, śrubki itp. Zatrudnia 15 osób.
Osiem lat temu rozkręcił interes. - Podpisałem kontrakt z Duńczykami, pożyczyli mi maszyny. Produkcja miała ruszyć w ciągu czterech miesięcy. Zaryzykowałem. Zleciłem projekt budowlany, przeprowadziłem ekspertyzy środowiskowe. Wyszły pomyślnie - opowiada Kanonik. - Ale na rozbudowę nie zgodził się sąsiad, właściciel rolniczej działki, z którą graniczy mój zakład, notabene mój były pracownik. Halę wybudowałem więc bez pozwolenia. Wiem, przeszarżowałem - przyznaje.
Kiedy w 2002 r. powstała 200-metrowa hala, obowiązywał jeszcze w Polsce restrykcyjny paragraf 48. prawa budowlanego, który nakazywał natychmiastową rozbiórkę każdej nielegalnej budowy. Rok później Sejm złagodził prawo. Dziś inwestor może zalegalizować budowlaną samowolę, o ile jest ona postawiona zgodnie ze sztuką budowlaną i zgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego. Hala w Chludowie spełnia oba warunki. Biznesmen musiałby tylko uiścić opłatę legalizacyjną (co najmniej 250 tys. zł). Ale Jacka Kanonika "amnestia budowlana" nie dotyczy.
Dlaczego ? - Bo prawo nie działa wstecz. Hala w Chludowie powstała na rok przed wejściem znowelizowanego prawa budowlanego i nie ma podstaw, żeby ją zalegalizować - mówi Marcin Walczak, kierownik wydziału orzekania w Powiatowym Inspektoracie Nadzoru Budowlanego w Poznaniu. - Trzeba ją wyburzyć. Jeśli inwestor wykona nowe ekspertyzy środowiskowe, nie ma żadnych przeciwwskazań, by wybudował w tym samym miejscu już legalnie nową halę.
Maciej Majewski, adwokat przedsiębiorcy, rozkłada ręce: - No cóż, został nam już tylko paragraf 154. kodeksu postępowania administracyjnego. Zgodnie z nim samowole można usankcjonować, gdy w grę wchodzi interes społeczny albo interes inwestora. Firma działa przecież legalnie, daje prace kilkunastu osobom.
Sprawą dziś zajmie się ponownie wojewódzki inspektor nadzoru budowlanego.
W powiecie poznańskim co roku zgłaszanych jest ok. 120 przypadków samowoli budowlanych. Rok temu w całej Polsce wydano 5 tys. 823 nakazy rozbiórki. Zalegalizowano 681 samowoli, to aż o 51 procent mniej niż w 2008 r.
sylwia.salwacka@poznna.agora.pl
- 109 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
24 głosy
-
Dura lex, sed lex
nh2501
12.02.10, 10:15
Trzeba było zbudować halę tam, gdzie pozwalana, a nie wbrew opinii sąsiadów.Moim zdaniem i tak został potraktowany ugodowo.»
-
prawo dla wszystkich
marysiaru
12.02.10, 10:54
Prawo to prawo.Jak ma być dobrze jak byle jaki ćmoczek -wsioczek i biznesmenpo zawodówce sam będzie zmieniał przepisy jak mu się podoba.Mówi ,że maniezgodliwego sąsiada za płotem i to »
-
Sobiesiak powiedział wczoraj prawdę.Polska-państwo
zdrajca1
12.02.10, 10:57
urzędasów bojących się o własną d...»
Najczęściej czytane24 htydzień





więcej zdjęć